W ćwierćfinale podopieczne trenerów Tomasza Ciepłego i Pawła Kantorskiego nie sprostały jednak broniącym tytułu wicemistrzyń świata, Amerykankom, przegrywając 28:45. Pozostałe więc walak o miejsca 5-8. Bardzo ważna w kontekście rywalizacji o drużynową kwalifikację olimpijską. Nasze florecistki przegrały z Chinkami 31:45, a w spotkaniu o siódmą lokatę pokonały Kanadyjki 43:41.
Wyżej od Węgierek, niżej od Niemek
Polki także przed rokiem były siódme i powtórzenie tego osiągnięcia było celem minimum w perspektywie olimpijskich kwalifikacji. Z tego punktu widzenia ważne, że n iżej zostały sklasyfikowane Węgierki, ale niekorzystne jest to, że piątą pozycję zajęły Niemki, które w poprzednich MŚ były dziewiąte, więc zyskały sporo punktów. Biało-czerwone niżej niż Niemki były też w niedawnych mistrzostwach Europy, a wszystko wskazuje, że właśnie między tymi ekipami rozstrzygną się losy przepustki na igrzyska w Paryżu dla europejskiej drużyny spoza czołowej czwórki światowego rankingu, która awans ma pewny niezależnie od podziału na strefy kontynentalne.
Historyczny medal Włoszek
W finale ekipa gospodarzy, czyli Włoszki wygrały z Francją 45:39. To ósme zwycięstwo Italii w ostatnich 12 edycjach mistrzostw świata. Do historii przeszłą też 35-letnia Arianna Errigo, która wywalczyła w Mediolanie medal MŚ nr 21 (indywidualnie była w tym roku druga) oraz 22 (złoto w drużynie).
Komentarze (0)