Poznański talent zaprezentuje się lokalnej publiczności
Choć turniej ma charakter międzynarodowy, to głównym celem organizatorów od początku istnietnia imprezy jest wspieranie i promowanie polskich tenisistów. Jedną z form takiego wsparcia są dzikie karty, przyznawane co roku polskim tenisistom, którzy mogą wystartować w eliminacjach. Wiadomo już, że o udział w decydujących zmaganiach tegorocznego Enea Poznań Open powalczy Aleksander Błuś, wychowanek Parku Tenisowego Olimpia.
- Wiemy jak trudna jest droga na tenisowy szczyt i jak ważna dla młodych tenisistów jest możliwość startu w turniejach rangi ATP Challenger. Dlatego pierwszą dziką kartę do eliminacji przyznaliśmy naszemu wychowankowi – Olkowi Błusiowi. To bardzo ambitny i zdeterminowany zawodnik, obserwujemy jego rozwój od wielu lat, a dając mu szansę gry w eliminacjach naszego challengera chcemy nagrodzić go za pracę i zaangażowanie w ciągu ostatniego roku - powiedział dyrektor poznańskiego turnieju Krzysztof Jordan, cytowany przez biuro prasowe Enea Poznań Open.
Poznaniak jest aktualnie jednym z najzdolniejszych tenisistów młodego pokolenia w Polsce. Ostatnie miesiące są dla niego pasmem sukcesów na szczeblu juniorskim. W styczniu osiągnął swój najlepszy rezultat w karierze - debiut w głównej drabince juniorskiego Australian Open.
Był jedynym reprezentantem Polski, który przebrnął kwalifikacje do wielkoszlemowego turnieju, a następnie mógł wystąpić na słynnych kortach w Melbourne Park. 17-latek po zaciętej rywalizacji przegrał z reprezentantem Kazachstanu, Damirem Zalgasbajewem (6:7, 5:7), ale zyskał doświadczenie, które zaprocentuje w kolejnych tak dużych imprezach.
- Motywacji Olkowi nigdy nie brakuje, ale na pewno start w Australii spowodował jeszcze większe zaangażowanie z jego strony. Zobaczył wielki tenis, obiekt, rozmach. To wszystko robi wrażenie na takich młodych tenisistach. Teraz szykujemy się do gry w kolejnym turnieju wielkiego szlema - dodał trener młodego tenisisty, Rafał Soiński.
Przed poznańskim talentem kolejne duże wyzwanie - kwalifikacje do Rolanda Garrosa. Opiekun Błusia wierzy, że jego podopieczny ponownie zakwalifikuje się do głównej drabinki. W ubiegłym roku Polska nie miała w tym turnieju żadnego przedstawiciela.
W Poznaniu zagra wśród głośnych nazwisk. "To nagroda dla naszego teamu"
Do stolicy Wielkopolski każdego roku trafiają zawodnicy wysoko klasyfikowani w rankingu ATP. Ubiegłoroczną edycję zwyciężył Austriak Filip Misolić, który aktualnie zajmuje 111. miejsce wśród wszystkich tenisistów świata i doskonale zna smak rywalizacji na kortach wielkoszlemowych w rywalizacji seniorów. W Parku Tenisowym Olimpia podczas 30. edycji można było obejrzeć zmagania Cristiana Garina (85. w rankingu ATP), Dalibora Svrciny (127. w rankingu ATP), czy Thiago Agustina Tirante (75. w rankingu ATP).
Możliwość sprawdzenia się na poziomie seniorskim będzie dla 17-letniego Aleksandra Błusia ogromnym wyróżnieniem.
- Bardzo się cieszymy z dzikiej karty dla Olka, bo występ u siebie w domu przed rodziną i klubową społecznością jest dla Olka wyjątkowy. Traktujemy to jako nagrodę dla całego naszego teamu. Możliwość gry w turnieju rangi ATP Challenger to także szkoleniowo – bezcenne doświadczenie - powiedział Rafał Soiński.
Impreza zaplanowana jest w Poznaniu na 14-20 czerwca. W pierwszych dwóch dniach zostaną rozegrane eliminacje, w których będzie można zobaczyć wspomnianego Błusia. Spotkania eliminacyjne są bezpłatne dla wszystkich kibiców, zaś na decydujące dni turnieju uruchomiono sprzedaż biletów.
Komentarze (0)