Odnowa boiska priorytetem wykonawców. Na jakim etapie znajdują się prace?
Do prac mających na celu modernizację boiska na stadionie golęcińskim przystąpio już jesienią zeszłego roku. Wybór terminu był podytkowany zmniejszoną eksploatacją terenu w związku z przerwą w rozgrywkach sportowych z powodu nadchodzącej zimy. W ten sposób przebudowa mogła się odbyć bez ingerencji w poszczególne zawody i sprawiania trudności organizatorom, jak i sportowcom.
Priorytetem na początkowym etapie działań było rozebranie starej nawierzchni boiska. Na jej miejscu miała się pojawić trawa syntetyczna, której najważniejszą zaletą była możliwość eksploatacji przez cały rok przy zachowaniu jej w nienaruszonym stanie. W przypadku trawy naturalnej, intensywne użytkowanie boiska przez piłkarzy czy futbolistów niszczyło murawę w znacznie większym stopniu. Oprócz tego, zainwestowano również w poprawę infrastruktury wokół boiska. Według planu ma tam powstać odpowiednie wyposażenie na potrzeby wspomnianych wcześniej rozgrywek piłki nożnej, ale też futbolu amerykańskiego. Tereny zostaną wzbogacone o wiaty dla zawodników, bramki oraz flagi narożne.
Aktualnie wykonawca zajmuje się też budową oświetlenia obiektu i rozbudowuje trafostację. W związku z przygotowaniami do tej pierwszej części prac, tworzone są studnie fundamentowe w kształcie walca. To właśnie na nich zostaną osadzone słupy oświetleniowe. Na terenie kompleksu powstanie również nowe ogrodzenie.
- Do tej pory wykonawca zrealizował już większość podbudowy boiska, czyli solidnej podstawy, na której ułożona zostanie nowa nawierzchnia. Montowane są również zbiorniki retencyjne na deszczówkę, która będzie wykorzystywana do nawadniania toru i okolicznej zieleni. Postępuje także naprawa istniejącego systemu odwodnienia boiska. Wkrótce na plac budowy przetransportowane zostaną słupy oświetleniowe – informuje Tomasz Płóciniczak, wiceprezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.
PSŻ ma powody do obaw? Prezes klubu uspokaja
Cały ten proces inwestycji w stadion na Golęcinie jest szczególnie istotny dla kibiców PSŻ-u Poznań, bowiem żużlowcy w związku z budową stracili miejsce do treningów i marcowych sparingów. Przygotowania do nadchodzącego sezonu Metalkas 1. ligi odbędą się zatem za granicą. Pod znakiem zapytania stoi także pierwszy mecz domowym w tym sezonie. 12 kwietnia PSŻ Poznań zmierzy się z Texomą Stalą Rzeszów.
Prezes PSŻ-u Poznań Jakub Kozaczyk w rozmowie z Dawidem Procajło uspokajał jednak, że w przypadku uniemożliwienia startu 12 kwietnia mają przygotowaną inną opcję do wykorzystania. Planem B jest w takiej sytuacji zwyczajne przełożenie meczu z Rzeszowem na inny termin. Scenariuszem, którego działacz PSŻ-u chciałby zdecydowanie uniknąć jest zamiana gospodarza. W takiej sytuacji spotkanie domowe z Texomą zostałoby rozgrywane w czwartek 18 czerwca, a jak przytacza prezes w rozmowie z Dawidem Procajło, w zeszłym roku tych meczów w ten dzień przez przekładane terminy było bardzo dużo
Strona Poznańskich Inwestycji Miejskich przypomina, że obecne prace modernizacyjne na "Gołaju" w kontekście PSŻ Poznań mają na celu skorygować spadki na torze żużlowym oraz stworzyć nowe bandy. To kluczowe punkty zmian na golęcińskim stadionie, które pomogą spełnić warunki konieczne do otrzymania licencji klubowej na najbliższy sezon Metalkas 1. ligi.
- Zmiany na torze będą takie, jakie regulamin na nas wymógł, czyli muszą być pochyły. My na tą chwilę mamy na prostych 1% pochyłu, na łukach 3%, ale z racji, że są one szerokie, to jest bardzo płasko. A zapisy wyraźnie mówią byśmy na prostych mieli przynajmniej 3% na prostych i 6% na łukach więc będzie trochę różnicy - mówił trener Eryk Jóźwiak w rozmowie z Dawidem Procajło dla portalu "Sport-Poznań.pl"
fot. Poznańskie Inwestycje Miejskie
Komentarze (0)