reklama

Na tę inwestycję Poznań czeka od lat. "Nie chcę, żebyśmy stracili szansę, którą mamy teraz"

Opublikowano:
Autor:

Na tę inwestycję Poznań czeka od lat. "Nie chcę, żebyśmy stracili szansę, którą mamy teraz" - Zdjęcie główne
Autor: Poznańskie Inwestycje Miejskie/archiwum prywatne B. Ignaszewskiego | Opis: Rada Miasta Poznania zdecydowała. Hala lekkoatletyczna powstanie na Golęcinie. Zadowolenia nie kryje Bartłomiej Ignaszewski.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościTo kluczowy krok w kierunku budowy hali lekkoatletycznej na Golęcinie. Radni miejscy przyjęli specjalny plan zagospodarowania przestrzennego, który pozwala na realizację tej inwestycji. O decyzji miasta i przyszłości Golęcina porozmawialiśmy z Bartłomiejem Ignaszewskim, szefem Komisji Kultury Fizycznej Rady Miasta Poznania.
reklama
reklama

To może być przełom dla budowy hali na Golęcinie

Przez lata budowa hali lekkoatletycznej w Poznaniu pozostawała jedynie ambitną wizją. Teraz może realnie zmienić sportowy krajobraz Poznania i stać się częścią kompleksu na Golęcinie. Miasto wykonało ruch, który może mieć ważne znaczenie dla przyszłości tego projektu. Uchwalony przez radnych plan zagospodarowania przestrzennego nie oznacza jeszcze wbicia pierwszej łopaty, ale bez niego trudno byłoby mówić o przejściu do konkretów.

Przewodniczący Komisji Kultury Fizycznej, Bartłomiej Ignaszewski nie krył zadowolenia z pozytywnego zaopiniowania planu zagospodarowania dla Golęcina.

- Ta inwestycja jest bardzo potrzebna, dlatego cieszę się z uchwały podjętej przez radnych. Miejscowy plan zagospodarowania, który został uchwalony, umożliwia nam przyspieszenie procedury uzyskania pozwolenia na budowę dla tego obiektu. To jest niezbędne do wystartowania w konkursie dotacyjnym Ministerstwa Sportu i Turstyki związanym ze strategicznymi przedsięwzięciami w zakresie sportu - powiedział w rozmowie z nami. 

reklama

Jednocześnie Bartłomiej Ignaszewski liczy na to, że po uporaniu się ze wszystkimi formalnościami resort opowie się za poznańskim wnioskiem.

- Pan minister wielokrotnie powtarzał, że widzi tutaj taką potrzebę. W Wielkopolsce niestety jesteśmy zmuszeni zawody lekkoatletyczne regionalne odbywać na terenie innych województw, więc mam nadzieję, że uda się szybko zrealizować ten projekt. Mamy też deklaracje pana marszałka, który wie, że to obiekt regionalny i chciałby wspomóc miasto w budowie hali. W związku z tym miasto będzie w stanie dźwignąć koszty, które są związane z budową. To jest niewyobrażalna szansa, bo o tej hali mówi się już od wielu lat i na koniec zawsze okazywał się problem z finansowaniem. Nie chciałbym, abyśmy stracili tą szansę, którą mamy teraz - dodał nasz rozmówca. 

reklama

Hala na Golęcinie to nie jedyny projekt, jaki planują radni

Nowa hala lekkoatletyczna ma pomieścić około tysiąca kibiców. Realnie może być czymś więcej niż tylko miejscem codziennych treningów poznańskich lekkoatletów. Jej powstanie otworzyłoby Golęcin na organizację dużych zawodów halowych, a w założeniach miasta obiekt ma być przystosowany przynajmniej do imprez rangi Mistrzostw Polski Juniorów. Czy taka liczba miejsc okaże się wystarczająca?

- Musimy mieć świadomość, że hala na Golęcinie ma być przede wszystkim uzupełnieniem całego kompleksu treningowego. Oczywiście będziemy dążyć do tego, aby odbywały się tam również różnego rodzaju wydarzenia, eventy czy lokalne zawody sportowe, jednak jej podstawową funkcją pozostanie funkcja treningowa. W związku z tym nie ma potrzeby budowania dużej trybuny i zapewniania ogromnej pojemności dla kibiców. Zresztą przykłady innych hal sportowych w Polsce pokazują, że tak duża liczba miejsc nie zawsze jest potrzebna i nie stanowi kluczowego elementu tego typu obiektu. W mojej ocenie przedstawiona propozycja jest rozsądnym kompromisem - pozwala stworzyć nowoczesną i funkcjonalną halę treningową, a jednocześnie daje możliwość organizowania w niej wydarzeń sportowych i lokalnych zawodów - odpowiedział Bartłomiej Ignaszewski.

reklama

W kolejnych latach władze miasta chcą koncentrować się nie tylko na modernizacji już istniejących obiektów, ale także na budowie nowych. Samorząd już planuje kolejne inwestycje związane z poszerzeniem infrastruktury sportowej na terenie Poznania. Golęcin może być początkiem zmian.

- Będziemy dążyć do tego, aby kolejne obiekty sportowe, w tym hale, budować. Jeden projekt to oczywiście Arena, ale osobiście widzę także dużą potrzebę budowy jeszcze jednej hali do rozgrywania meczów gier zespołowych - podkreślił szef Komisji Kultury Fizycznej.

Kiedy możemy spodziewać się hali na Golęcinie?

Zgodnie z harmonogramem, który otrzymali w trakcie sesji radni pierwsze decyzje związane z uzyskaniem pozwolenia na budowę mają zapaść najpóźniej do 30 listopada. Zanim jednak cała inwestycja się zakończy, potrwa to kilka lat. 

- Liczę na to, że projektowanie hali, która już była planowana i dostosowanie jej do obecnych przepisów prawa budowlanego, zakończy się w przyszłym roku. Następnie rozstrzygnięte muszą zostać przetargi oraz zrealizowana cała budowa. Mam nadzieję, że całość uda nam się zamknąć do 2029 roku - słyszymy. 

Jednocześnie Bartłomiej Ignaszewski wskazuje, że sama budowa hali to nie jedyne wyzwania, jakie czekają samorząd w związku z inwestycją na Golęcinie.

- Musimy przebudować układ komunikacyjny w tym rejonie - ulicę Warmińską, dojazd od ulicy Wojska Polskiego. Mam także nadzieję, że dzięki zobowiązaniu pana prezydenta i zmianom w Wieloletniej Prognozie Finansowej uda nam się sprawdzić to, czy wjazd od ulicy Niestachowskiej również będzie możliwy - wyjaśnia nasz rozmówca.

Budowa hali ma też swoich przeciwników. Czy uda się osiągnąć kompromis?

Ważnym elementem wczorajszej sesji były także głosy ekologów i społeczników, którzy wyraźnie protestowali przeciwko budowie obiektu na Golęcinie. Chodzi o wydobycie podziemnego potoku Bogdanki na powierzchnię oraz ochronę zachodniego klina zieleni przed nadmierną zabudową.

- Mieliśmy dość trudny przebieg sesji, bo rzeczywiście głosów społeczników popierających budowę hali i takich, którzy mieli wątpliwości było sporo - relacjonował w rozmowie z nami Bartłomiej Ignaszewski.

Jak słyszymy, w trakcie realizacji inwestycji miasto dołoży wszelkich starań, aby obawy osób, które podnoszą wątpliwości w kwestiach ekologicznych, zostały rozwiane.

- Deklaracje pana prezydenta i miejscowy plan zakładają odkrycie Bogdanki. Hala jest przesunięta względem pierwszej lokalizacji, tak aby nie musiało dochodzić do wielkiej wycinki drzew. Myślę, że obawy części ludzi, która zgłaszała sprzeciw, jednak były związane głównie z kwestią transportową i dojazdów do tych obiektów. Ten ruch robi się coraz większy. Wszyscy widzą, że obecny układ jest niewydolny, jest zbyt niebezpieczny. Nie może tam być poruszania się samochodów, pieszych i rowerów po jednym wąskim gardle. Dla mieszkańców Sołacza na pewno utrudnieniem jest organizacja jakichkolwiek eventów, czy to meczów żużlowych, czy dodatkowych treningów na Golęcinie, które generują po prostu duży ruch i parkowanie na Sołaczu. Zakładam, że jeżeli uda się rozwiązać te problemy komunikacyjne, to wiele z tych osób, które dzisiaj głos zabierały w tej dyskusji były przeciwni budowie hali, myślę, że go zmieni - podsumował Bartłomiej Ignaszewski.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo