Prezes PSŻ-u komplementuje swoich zawodników. Play-offy są obowiązkiem
Trener Eryk Jóźwiak na antenie Radia Poznań w wieczornym programie "Sportowa Arena" pozytywnie oceniał przebieg chorwackiego obozu przygotowawczego. Jego zespół niemalże w komplecie trenował na zagranicznym torze, a wśród zawodników brakowało jedynie juniora - Rafała Romaniaka. Poza tym atmosfera w zespole jest dobra, a już dzisiaj "Skorpiony" wezmą udział w ostatniej sesji treningowej przed powrotem do Polski. W rozmowie dla Radia Poznań trener Eryk Jóźwiak zwracał uwagę na to, że zespołowi towarzyszyły komfortowe warunki pogodowe.
- Głódy jazdy był wyczuwalny. Każdy tak naprawdę przebierał nogami, żeby wyjechać tym bardziej, że już tydzień przed wyjazdem pogoda była wiosenna. Mamy dużo zawodników i na początku ciężko było ściągać żużlowców z toru, żeby kolejni mogli na niego wjechać, bo jeździmy trójkami. Pozostali chcieli jeździć, a tamtych na torze ciężko było z niego zdjąć - pół żartem, pół serio mówił szkoleniowiec PSŻ-u Poznań.
Poznaniacy nie byli osamotnieni podczas treningów na torze w Goričan, bowiem trener Eryk Jóźwiak mówił o tym, że równocześnie towarzyszyła im także ekipa z Gdańska, a tuż po wyjeździe "Skorpionów" z Chorwacji, ich miejsce zajmie Motor Lublin. Grafik jest zatem wyjątkowo napięty, a gorąca atmosfera udziela się również kibicom ze stolicy Wielkopolski. Działania transferowe podjęte tuż po zakończeniu poprzedniego sezonu robią bardzo pozytywne wrażenie, co podkreślał sam prezes Jakub Kozaczyk. Opisywał on na antenie Radia Poznań tegoroczny zespół PSŻ-u jako... najlepszy w historii organizacji.
- Mogę powiedzieć ze swojej strony, że tak silnego składu PSŻ Poznań nie miał nigdy w swojej historii jak ja pamiętam, a pamiętam dużo. To jest najmocniejszy skład w historii i myślę, że zrobi najlepszy wynik w historii (...) Jest Bartek Smektała ze średnią 1,9, który może iść tylko w górę i to będzie nasz polski lider. Ryan Douglas, po tym jak Janusz Kołodziej wraz z Unią Leszno awansowali do Ekstraligi, jest najlepszym zawodnikiem poprzedniego sezonu (...) Następnie mamy Dimitriego Berge z troszkę słabszym poprzednim sezonem, ale ja wiem, gdzie leży przyczyna. Chciałem go zresztą tutaj mieć odkąd tutaj jestem czyli od 2022 roku. Jestem przekonany, że to będzie zawodnik zbliżający się średnią do Ryana Douglasa. Następnie jest Kacper Pludra, który we wszystkich dotychczasowych sezonach jeździł w Ekstralidze i myślę, że u nas się odbuduje. Na pozycji U24 jest w stanie nam te siedem punktów dowozić. Zostaje nam Niels Kristian Iversen, do którego przyznam szczerze nie byłem przekonany na początku rozmów kontraktowych, ale jak go poznałem i porozmawiałem to dostrzegłem, że jest to zawodnik głodny jazdy i który zrobi wszystko, żeby się pokazać - wymieniał atuty swoich podopiecznych prezes Jakub Kozaczyk.
Przedstawiciel Hunters PSŻ Poznań potwierdził w "Sportowej Arenie", że po poprzednim sezonie szczególne zapytania ze strony innych klubów kierowano rzecz jasna w stronę Ryana Douglasa, ale jak sam działacz stwierdził, wszystko to udało się zdusić w zarodku. Dzięki temu "Skorpiony" zachowały ulubieńca trybun i bezsprzecznie jednego z najlepszych żużlowców poprzedniego sezonu Metalkas 2. Ekstraligi. Oprócz tego prezes Kozaczyk poświęcił także kilka słów uznania swoim młodzieżowcom, podkreślając ich wartość dla drużyny. To właśnie dla nich swoje miejsca pozwalniali Kacper Teska czy Tobiasz Jakub Musielak, którzy niespodziewanie trafili na wypożyczenia.
- Nasza para juniorska jest bardzo mocna. Antoni Mencel to nasz najlepszy junior zeszłego sezonu i do niego dochodzi jeszcze Kamil Witkowski, na którego nie narzucamy presji, ale odpowiednio zadbamy o to, by unikał kontuzji i na spokojnie dorzucał punkty - zwracał uwagę działacz PSŻ-u Poznań.
Działacz dementuje plotki o problemach. "To wymysł"
Wyróżniających się postaci jest bardzo wiele na czele z Alexandrem Adamsonem, który jest wschodzącą gwiazdą australijskiego żużla. Zebrał także pochwały od jednej z legend tego sportu z rodzimego podwórka - Craiga Boyce'a. Nic dziwnego, że trener Eryk Jóźwiak miał problemy z wymieniem tego jednego żużlowca, z którego obecności najbardziej się cieszy w swojej drużynie. Szkoleniowiec wybrnął z tego, twierdząc, że jest ogólnie zadowolony z całościowych ruchów kadrowych.
- Cieszy każde nazwisko, które przyszło zarówno, gdy chodzi o Dimitre Berge czy Nielsa Iversena. Z drugim z nich pracowałem, więc wiem, że jest to fajny, pracowity zawodnik, który nie odpuszcza (...) Byłem w grupie, która była za jego transferem tutaj (...) Można powiedzieć, że z Nielsem jesteśmy rówieśnikami, bo jest rok młodszy ode mnie. Mamy też młodzież w postaci Kamila, Stasia czy Aleksa. Wiadomo, że ci dwaj ostatni są dopiero na początku swojej drogi i patrzymy na nich w dalszej perspektywie. Może to będą zawodnicy, którzy w przyszłości będą nas wspierać, ale prawdą jest, że mamy dość dużą rozpiętość i tak powinno być, żeby młodzi chłopcy mieli się od kogo uczyć - dzielił się odczuciami szkoleniowiec PSŻ-u Poznań.
Kadra zespołu PSŻ-u Poznań jest bardzo szeroka, ale jak przekonuje prezes Kozaczyk nie ma aktualnie żadnego problemu związanego z zarejestrowaniem zawodników. Mimo iż w przestrzeni medialnej pojawiały się doniesienia o tym, że na ten cel ponoć brakuje ponad 800 tysięcy złotych, działacz "Skorpionów" traktuje to jako wymysł. Na antenie Radia Poznań wyjaśnił całe zamieszanie.
- Klubowi z Poznania nie brakuje ani złotówki. Po prostu komisja licencyjna obliczając naszą zdolność kontraktowania zawodników nie mogła brać jeszcze pod uwagę dotacji miejskiej, na którą już pojawił się konkurs z daną kwotą. Na tej podstawie Poznaniowi już nic nie brakuje i wszystkie kwoty są pokryte zarówno umowami sponsorskimi, przychodami z biletów, z telewizji jak i wspomnianej przyszłej dotacji. Co prawda nie jest ona jeszcze przyznana, ale już ogłoszono na nią konkurs z kwotą, o którą trzeba dopytać w urzędzie miejskim.
Wspominana dotacja miejska, która została postawiona na ostrzu noża w trakcie wtorkowej rozmowy jest o tyle ważna, że pokrywa ona 15% całego budżetu PSŻ-u Poznań. Pieniądze, jakie napływają ze strony fanów stanowią 10%, a od telewizji również 15%. Reszta, czyli 60%, jest już zależna od działań klubu, który musi działać w tym zakresie na własną rękę
Ostatnie chwile PSŻ-u Poznań w Chorwacji. Wkrótce żużlowcy spotkają się z fanami
Trener Jóźwiak twierdził też w programie "Sportowa Arena", że zespół Hunters PSŻ Poznań korzysta ze zgrupowania także w kontekście lepszego przygotowania maszyn. Opiekun drużyny użył frazy, że pierwsze trzy punkty zdobywa się w warsztacie i tym samym dał do zrozumienia, że jego zawodnicy intensywnie pracują nad tym, by ich motory były jak najlepiej przygotowane do warunków jazdy. To kolejny aspekt, budujące wysokie oczekiwania kibiców z Poznania przed sezonem. Przeważające doświadczenie u wielu postaci w składzie pozwala na spokojne wyczekiwanie pierwszego meczu Metalkas 2. Ekstraligi. Jak na razie uwaga żużlowców koncentruje się na chorwackich treningach, o których więcej mówił Eryk Jóźwiak.
- Zaczynamy o godzinie 10:00. Mamy tor do dyspozycji na sześć godzin, więc jeździmy około 2,5 godziny. Potem robimy sobie około 40-minutową przerwę przez co pojawia się czas na to, aby ten tor dopieścić, a następnie jeździmy już do końca do 16:00. Gdy nasz czas na torze mija, przygotowujemy motocykle na kolejny dzień. Wstajemy rano, jemy śniadanie i jedziemy na stadion, na który mamy jakieś pięć minut drogi z hotelu - relacjonował Eryk Jóźwiak w Radiu Poznań.
Opiekun drużyny nie obawia się o formę swojego zespołu nawet mimo problemów związanych z budową na Golęcinie. Jest on zdania, że zespół naturalnie potrzebuje systematyczności, ale kontakty z innymi ośrodkami, na których może trenować zespół PSŻ-u Poznań mogą to zagwarantować. Podobnie jak sparingi, które mimo wszystko będą odbywać się na innych arenach w różnych częściach Polski. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Prezes Kozaczyk na tyle mocno wierzy w projekt PSŻ-u Poznań w tym sezonie, że mimo początkowych przeciwności losu w związku z budową, stawia "Skorpiony" obok ekip z Ostrowa Wielkopolskiego i Krosna w kontekście miejsc 2-4. Polonię Bydgoszcz działacz umieszcza na zupełnie innej półce. Warto dodać, że już 20 marca kibice PSŻ-u Poznań będą mieli okazję spotkać się ze swoimi ulubieńcami w galerii Pestka o godzinie 18:00.
Komentarze (0)