Hunters PSŻ Poznań ma za sobą sezon, którego przed jego rozpoczęciem nikt nie przewidywał. Celem drużyny było zakwalifikowanie się do fazy play-off, ale nie zakładano, że Skorpiony mogą awansować z drugiego miejsca tuż za plecami Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Ba! Poznaniacy nie tylko znaleźli się w czołówce Metalkas 2. Ekstraligi, ale również przebrnęli przez fazę play-off i zameldowali się w wielkim finale.
Po pierwszym meczu półfinałowym z Innpro ROW-em Rybnik drużyna znajdowała się w trudnym położeniu, ale pokazała charakter i w rewanżu na Golęcinie z nawiązką odrobiła straty, zapewniając sobie awans. Historyczny wynik nie pozostał bez wpływu na decyzje dotyczące sztabu. W klubie uznano, że nie ma potrzeby rozbijania konstrukcji, która przyniosła tak znakomity rezultat.
Sprawdzony duet zostaje w Poznaniu
Decyzja w tym wypadku mogła być tylko jedna. Jacek Kannenberg w kolejnym sezonie nadal będzie pełnił funkcję menedżera, a Eryk Jóźwiak pozostanie trenerem Hunters PSŻ Poznań.
- Nie chcemy zatrzymywać się na tym, co już osiągnęliśmy. Finał jest dowodem, że obrany kierunek ma sens. Teraz chcemy zrobić kolejny krok. Przed nami jeszcze najważniejsze rozstrzygnięcia obecnego sezonu, ale jednocześnie zaczynamy budować fundamenty pod kolejny sezon. Z tym samym celem, ambicją i głodem sukcesu" - przekazał PSŻ w oficjalnym komunikacie w mediach społecznościowych.
Pozostanie tej dwójki nie jest jednak całkowitym zaskoczeniem. Już wcześniej klub podkreślał, że mają oni zaufanie działaczy. W poprzednim sezonie zadania trenera obejmowały m.in. rozwój akademii oraz doprowadzenie młodych zawodników do uzyskania wymaganych licencji. Cele te zostały zrealizowane. W 2026 roku obaj panowie dostali natomiast do dyspozycji mocno przebudowany zespół i musieli odpowiednio poukładać drużynę, myśląc jednocześnie o awansie do czołowej czwórki. Początki do łatwych nie należały, ale opłaciła się cierpliwość, a kadra ostatecznie wykonała ogromny krok do przodu.
Teraz ważne będzie zachowanie ciągłości i powtórzenie sukcesu w następnym roku. Oczywiście, nastąpią jeszcze zmiany, przy których ponownie będzie trzeba wykazać się cierpliwością, ale w Poznaniu wiedzą już, że lepszych fachowców do poukładania zespołu nie muszą szukać.
Przypomnijmy, że po sezonie z drużyną ma pożegnać się Ryan Douglas, a jego miejsce zajmie Kai Huckenbeck. Zgodnie z tym, o czym informują WP Sportowe Fakty, pozostałą część drużyny mają tworzyć Dimitri Berge, Tom Brennan, Bartosz Smektała i Oskar Hurysz jako zawodnik U24. Podstawowym juniorem powinien być natomiast chwalony w ostatnich tygodniach Kamil Witkowski.
Komentarze (0)