Był wiodącą postacią w zespole. Teraz Wiara musi zadbać o następcę
Już wcześniej informowaliśmy, że jak udało nam się ustalić, w zespole na następny sezon pozostanie część liderów: Marek Kusnir, Martin Solzi czy Uriel Cepeda. To niekwestionowani, pierwszoplanowi zawodnicy Wiary Lecha, ale w grupie tej oficjalnie będzie brakować Daniela Ozuny. Paragwajczyk trafił do poznańskiego klubu z rodzimego klubu Olimpii Asunción, a w swoim CV ma także takie drużyny jak: Independiente, Boca Juniors, Racing Club, Nueva Chicago, Banfield czy Villa La Ñata.
Posiadał też doświadczenie z gry poza Ameryką Południową, bowiem w przeszłości występował w lidze Kuwejtu w barwach Al Thadamon. Do schematu Wiary Lecha w zupełnie nowym środowisku wpasował się idealnie, co udowadniał w każdym spotkaniu, jaki rozegrał dla tej drużyny. Trener Orlando Duarte mógł liczyć na jego wysokie umiejętności w grze w pressingu, znakomitą technikę użytkową i silne strzały z dystansu. To właśnie Ozuna był głównym rozgrywającym w zespole Wiary Lecha i niejednokrotnie to od jego umiejętności czy wizji decydował przebieg akcji.
fot. Jakub Wyderski
Dla portugalskiego szkoleniowca Paragwajczyk był nieusuwalnym elementem wyjściowych składów, a z gry na dłużej wyeliminowało go w zasadzie tylko dłuższe zawieszenie na początku roku i kontuzja, która sprawiła, że nie był w stanie zagrać w meczu przesądzającym o awansie do Ekstraklasy z Red Devils Chojnice. Mimo wszystko, jego statystyki podkreślają niebagatelny wpływ na zespół Kolejorza. 26-latek zakończył ten sezon z wynikiem 15 goli i 18 asyst w 12 meczach 1. ligi. Dodatkowo zapewnił też ekipie Wiary Lecha dwa trafienia i trzy asysty w trzech meczach Pucharu Polski.
Latynoski futsalista, co prawda nie dysponuje najwyższym wskaźnik goli w drużynie, bowiem wyższe liczby osiągnęli chociażby Piotr Rykaczewski, Uriel Cepeda czy Jakub Kozłowski, lecz Ozuna i tak znajduje się w absolutnej czołówce strzelców w swojej drużynie w kontekście rozgrywek ligowych. Taka sama sytuacja ma miejsce w zakresie asyst, gdyż od Ozuny lepszy był tylko Martin Solzi z wynikiem aż 24 decydujących podań i Uriel Cepeda z 21 decydującymi podaniami.
Piłkarz wraca w dobrze sobie znane strony. Mają wobec niego duże oczekiwania
Ozuna po jednym sezonie opuścił szeregi poznańskiego klubu i trafił do drużyny Futsal Olimpii Fifa, która na co dzień występuje w pierwszej lidze argentyńskiej. Przedstawiciele klubu przy ogłoszeniu tego transferu nie kryli dużych oczekiwań wobec Paragwajczyka, który ma znacząco przyczynić się do osiągania najwyższych celów.
Pozostaje pytanie, kim Wiara Lecha postanowi zastąpić utalentowanego zawodnika z Ameryki Południowej? Ze strony klubu wciąż panuje cisza w kontekście wszelkich transferów przychodzących, ale władze Wiary Lecha mają jeszcze dużo czasu na zadbanie o jakościowe wzmocnienia, których w gruncie rzeczy powinno być niewiele. Dominik Solecki w rozmowie z nami TUTAJ podkreślał, że Wiara Lecha nie będzie dążyć do aż tak gruntowej przebudowy, jaka miała miejsce latem w ubiegłym sezonie. Poznaniacy będą musieli już na wstępie zadbać o obsadzenie pozycji napastnika.
W grę wchodzą tu raczej kolejni kandydaci z Ameryki Południowej lub Półwyspu Iberyjskiego. Wszystko to w związku z wysokimi cenami za usługi najlepszych polskich zawodników i reprezentantów krajów. Latynosi, Portugalczycy czy Hiszpanie są zazwyczaj bardziej dostępni na rynku, na co uwagę w wywiadzie zwracał uwagę właśnie Dominik Solecki. Dobrze to widać zresztą po kadrach ekstraligowych zespołów.
Oprócz Ozuny swoje odejście z Sekcji Futsalu Wiary Lecha ogłosił niedawno także Kacper Zydorczyk, a w trakcie sezonu pożegnano się z dwoma reprezentantami Węgier: Matyasem Kajtarem i Oliverem Knizsem.
Komentarze (0)