reklama

Wiara Lecha ogłosiła transfer futsalowego magika. Ma duże doświadczenie w Ekstraklasie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wiara Lecha ogłosiła transfer futsalowego magika. Ma duże doświadczenie w Ekstraklasie - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Wiara Lecha zyskała nowego dyrygenta w swojej grze.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
FutsalWiara Lecha już oficjalnie potwierdziła informacje, które przekazywaliśmy jeszcze na początku czerwca. Beniaminek FOGO Futsal Ekstraklasy ogłosił pozyskanie nowego reżysera gry, który ma wejść w nadchodzącym sezonie w buty Daniela Ozuny. Zawodnik zna najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce jak własną kieszeń, a jego ogromną jakość widać już w pierwszych sparingach Kolejorza.
reklama

Duże wzmocnienie Wiary Lecha. Jego popisami zachwycała się cała liga

reklama

Nowym zawodnikiem Wiary Lecha został Jefferson Ortiz, a zatem najjaśniejsza postać w zespole spadkowicza z Ekstraklasy - Widzewa Łódź. Przez niektórych zawodnik ten zaliczany jest nawet do panteonu najlepszych futsalistów w historii tego zasłużonego klubu. Nie ma jednak, co się dziwić, bowiem latynos z miejsca stał się ulubieńcem swoich kibiców. 

Rozwiń

W swoim pierwszym sezonie w Widzewie rozegrał 16 spotkań i zdobył w ich trakcie sześć goli. Kolumbijczyk przyciągał fanów na halę swoim bogatym arsenałem tricków i zagrań, którymi oczarowywał publiczność. Jego znakomite wyszkolenie techniczne było widoczne gołym okiem, a dodatkowo dzięki inteligencji na parkiecie futsalista szybko stał się jednym z najważniejszych graczy nie tylko w klubie, ale i w lidze.

reklama

Razem z Widzewem Łódź po sezonie zasadniczym zajął ósme i tym samym ostatnie miejsce gwarantujące play-offy. Jego drużyna odpadła już w pierwszej rundzie po przegranej 0:2 w serii z Contraxem Olsztyn. Niestety futsaliście niedane było wesprzeć swoją ekipę w kluczowych starciach, bowiem 24 stycznia zawodnik zerwał więzadła w prawym kolanie w meczu z BSF ABJ Bochnia.

Poważny uraz nie złamał jednak kolumbijskiego "ballera", który w kolejnym sezonie podniósł swoje liczby do 23 meczów i już 13 bramek. Był to jego drugi najwyższy wynik strzelecki w historii występów w Ekstraklasie, który zapewnił mu jednocześnie trzeci najwyższy wynik spośród swoich kolegów w klubie. Do tego dołożył też siedem asyst.

reklama

Widzew Łódź ponownie zajął ósme miejsce po sezonie zasadniczym, a tym razem w pierwszej rundzie play-offów bezpardonowo zmiażdżył ich Piast Gliwice wynikami 7:0 i 4:0.

Ostatni, miniony sezon w Widzewie Łódź był dla Jeffersona Ortiza nieco gorszy, bowiem zdobył w nim "tylko" dziesięć goli w 25 meczach. Tylko dwóch jego kolegów z drużyny osiągnęło lepszy wynik strzelecki. O istocie roli jaką pełnił zawodnik w Widzewie Łódź niech świadczy fakt, iż w ostatnim sezonie nosił opaskę kapitana, a w social-mediach nie brakowało komentarzy ubolewających nad stratą Ortiza. W końcu rozegrał dla Widzewa Łódź 64 oficjalne mecze, w których zdobył 29 bramek.

- Jeffer, wielkie, wielkie dzięki za te 3 lata. Za bramki, asysty, dryblingi i uśmiech. Widziałem w życiu setki meczów na stadionach i halach i spokojnie mogę powiedzieć, że jesteś dla mnie jednym z większych bohaterów. Pierwszy raz wydziałem Ciebie jak przyjechałeś z Toruniem. Pomyślałem, no nie, taki drobny, ale jak on gra. Później był Widzew. Momentem najbardziej przejmującym dla mnie była Twoja bramka z Bochnią po powrocie po kontuzji. To było coś. Jeszcze raz dzięki i powodzenia - czytamy pod pożegnalnym postem.

reklama

Warto także wspomnieć, że wcześniej w Polsce grał także dla ekipy z Torunia, a przed przenosinami do Polski dwukrotnie zdobywał mistrzostwa Kolumbii. Został też brązowym medalistą Copa Libertadores. O jego renomie na krajowym podwórku niech świadczy fakt, że reprezentował także swój kraj zarówno w reprezentacji U-20 jak i na poziomie seniorskim.

Nowy futsalista dał już popis w sparingach. Dla niego warto przychodzić na halę

Jefferson Ortiz nie miał okazji grać z Wiarą Lecha podczas pierwszego sparingu przeciwko Red Dragons Pniewy, ale od następnego przeciwko swojej niedawnej ekipie był już dostępny. W starciu z Widzewem Łódź pierwszy raz zaskoczył bramkarza rywali w barwach Kolejorza, a swój wynik poprawił przeciwko Futsalowi Leszno, kiedy to dał swojej drużynie prowadzenie po... 25 sekundach od rozpoczęcia spotkania. 

fot. Kacper Paterski

Mieliśmy okazję oglądać tego zawodnika na żywo i trzeba przyznać, że zmiana klubu zupełnie nie wpłynęła na pogorszenie się jego jakości. 29-letni Kolumbijczyk rewelacyjnie panował nad futsalówką, potrafiąc zmylić rywala samym przyjęciem piłki. Praktycznie za każdym razem, kiedy przyjmował piłkę obdarzał kibiców sztuczką techniczną, zwodem lub dryblingiem. Patrzenie na jego dyspozycję w fazie kreacji gry jak również w sytuacjach, gdy grał pod presją znacznie wyższych i silniejszych rywali było czystą frajdą dla kibica.

fot. Kacper Paterski

Wydaje się, że fani Wiary Lecha szybko zyskają nowego ulubieńca i kolejny powód, by przychodzić na halę. Pokazy magii Jeffersona Ortiza powinny skutecznie przekonać kibiców do tego, by regularnie śledzić mecze Kolejorza w FOGO Futsal Ekstraklasie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo