Jego dyspozycja to zagadka. Sparingi nie powiedziały zbyt wiele
Klub już oficjalnie ogłosił, że do drużyny Orlando Duarte oficjalnie dołączył Christian Rodriguez Garcia. 25-letni Hiszpan zapewni rywalizację na pozycji skrzydłowego. Tym samym jego rolą będzie przede wszystkim intensywna gra po obu stronach parkietu oraz kreowanie okazji strzeleckich. Kibice będą mogli zatem liczyć, że to on będzie ostatnią ostoją swojej drużyny po kontratakach rywali.
O samym stylu gry zawodnika we Wiarze Lecha wiemy jednak niewiele. Futsalista nie pojawił się na parkiecie w rywalizacji z Futsalem Leszno i nie odgrywał także szczególnie istotnej roli w rywalizacji z Red Dragons Pniewy. To jedyna jak dotąd zagadka w kontekście faktycznej dyspozycji pod batutą Orlando Duarte, ale raczej próżno liczyć na to, że gracz ten będzie szczególnie zawodził skoro reszta trybików w maszynie Portugalczyka zdaje się chodzić jak w zegarku.
Szczególnie, że rywalizacja na polskich parkietach to nic nowego dla Christiana Rodrigueza. Hiszpan w ostatnim sezonie występował w barwach Red Dragons Pniewy, dla którego rozegrał 25 spotkań, zdobywając pięć goli i 11 asyst. Był to drugi najwyższy wynik decydujących podań w jego ekipie. Nieznacznie lepszy okazał się tylko Adrian Ramirez Martin.
Przypomnijmy, że jego ekipa uplasowała się finalnie na bezpiecznym, dziesiątym miejscu poza play-offami. 12 punktów przewagi nad strefą spadkową i 14 straty do najważniejszej fazy rozgrywek pokazywało w jakiej sytuacji znalazł się Christian Rodriguez. Wiara Lecha swoim składem, ambicjami i trenerem, którego nazwisko jest niezwykle cenione w Ekstraklasie może pomóc mu sięgnąć po więcej w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Z FC Barcelony do... Legii Warszawa
Wartość zawodniczą Christiana Rodrigueza podkreśla to, że pierwsze kroki w futsalu stawiał w FC Barcelonie. Wielkiej kariery w tym klubie jednak nie zrobił, a dobre wrażenie w ekipie Blaugrany zakończyło się w zasadzie na etapie kariery młodzieżowca. W "Dumie Katalonii" grał przez dziewięć lat - od dziesiątego do dziewiętnastego roku życia. Na uwagę zasługuje fakt, że zdołał on zadebiutować w rezerwach Barcelony w drugiej lidze hiszpańskiej.
Następnie swoich sił próbował w UD Ibiza Gasifred, rozgrywając dla niej mecze w Segunda División, do której najpierw awansował, a potem przyczynił się do utrzymania klubu. Natomiast tuż przed przenosinami do Polski zahaczył jednak jeszcze o rodzinne CN Sabadell, występujące na trzecim poziomie rozgrywkowym. Tam również osiągnął nieprzeciętny wynik, bowiem klub opuszczał w momencie, gdy ten zakończył pierwszą rundę sezonu na trzecim miejscu z dorobkiem 28 punktów po 15 spotkaniach. Na dodatek wystąpił we wszystkich meczach i zdobył trzy bramki.
Całość jego dorobku z czasów gry w Hiszpanii określa liczba dwóch pucharów Hiszpanii i pięciu tytułów mistrza kraju.
Przenosząc się do naszego kraju rzucił się natomiast na głęboką wodę, bowiem zanim dołączył do Red Dragons Pniewy zaliczył krótki epizod w Legii Warszawa. Trwał on od stycznia do maja 2025 roku, a sam piłkarz przy przenosinach do nowej ekipy przyznał, że mimo wszystko jest wdzięczny "Wojskowym" za całe doświadczenie, które zebrał.
Na razie patrząc okiem obserwatora niewiele możemy powiedzieć o jego dyspozycji w zespole Orlando Duarte, ale biorąc pod uwagę całokształt jego bogatego CV z całą pewnością można stwierdzić, że będzie wartością dodaną. Szczególnie, że gracz ten był wyróżniany nominacjami do najlepszych piątek tygodnia w Ekstraklasie, a w social-mediach nie ma żadnych głosów krytycznych na temat jego gry czy dyspozycji.
Komentarze (0)