reklama

Trener aż chwycił się za głowę. Polki w finale Halowych Mistrzostw Europy

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: FIH

Trener aż chwycił się za głowę. Polki w finale Halowych Mistrzostw Europy - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
5
zdjęć

foto FIH

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Hokej na trawie Reprezentacja Polski hokeistek na trawie do europejskiej halowej Elity wróciła w wielkim stylu. Pokonując w sobotnim półfinale Hiszpanię 2:1 awansowała do wielkiego finału rozgrywanych w Berlinie Halowych Mistrzostw Europy. Po końcowej syrenie trener naszej kadry Norbert Nederlof aż chwycił się za głowę, co tylko potwierdza, jak dużą niespodzianką jest gra Polek w finale. Biało-czerwone zmierzą się w nim z Niemkami.
reklama

To była długa sobota dla naszych hokeistek na trawie. O 9 rano, w ostatnim meczu fazy grupowej zmierzyły się z Austrią. Stawką spotkania było pierwsze miejsce w grupie i teoretycznie łatwiejszy rywal w półfinale. Polki, z Darią Skoraszewską z AZS-u Politechniki Poznańskiej w składzie zremisowały 1:1, a bohaterką okazała się Marta Kucharska. Nasza bramkarka obroniła dwa rzuty karne. Kluczowa była także nasza solidna defensywa kierowana przez Marlenę Rybachę.

To był bardzo ciężki mecz, nie najlepszy w naszym wykonaniu. Ten remis dał nam awans, mam nadzieję, że zagramy o najważniejsze trofeum w tym turnieju

- mówiła po spotkaniu z Austrią Monika Polewczak. 

Kluczowa dobra obrona

O godz. 20.00 Polki rozpoczęły walkę w półfinale, rywalkami były Hiszpanki. Po raz kolejny kluczem do sukcesu okazała się dobra gra w obronie. Tyle, że dobrze broniły także rywalki, dlatego po pierwszych dwóch kwartach był bezbramkowy remis.

Druga połowę nasza reprezentacja zaczęła od obrony dwóch krótkich rogów i skutecznego wykonania takiego stałego fragmentu gry. Amelia Katerla wyłożyła piłkę niezawodnej Sandrze Tatarczuk, który zdobyła swojego piątego gola na tych mistrzostwach wyprowadzając Polskę na prowadzenie 1:0. Na kilka sekund przed końcem trzeciej kwarty Hiszpanki doprowadziły do wyrównania. Mocnym strzałem z lewej strony Martę Kucharską zaskoczyła Estel Petchame. 

Hiszpanki krótko cieszyły się z wyrównania (1:1), bo po zaledwie 20 sekundach czwartej kwarty idealne podanie dostała Paula Sławińska, która fenomenalnie "zakręciła" kijem wokół rywalki i z bliska strzeliła na 2:1. W końcówce Hiszpanki wycofały bramkarkę, ale nie zdążyły wykreować sytuacji bramkowych. 

Niesamowite emocje! Ciężko to opisać. Bardzo mocno walczyłyśmy od początku do końca spotkania. Nasza bardzo dobra praca w obronie skutkowała dobrymi akcjami w ataku. Cieszymy się, że dotrzymałyśmy wygraną do końca. jesteśmy w finale!

- cieszyła się Paula Sławińska. 

Po prostu ta jedność zespołu ten "vibe" w drużynie jest jak narkotyk, który daje nam siłę, wiarę i moc

- dodała Marlena Rybacha, kapitan reprezentacji Polski. 

Polki, które do halowej Elity wróciły po sześciu latach, awansem do finału nawiązały do ostatniego sukcesu, którym było halowe wicemistrzostwo Europy (Mińsk 2016). W niedzielę o 14.00 spróbują napisać jeszcze piękniejszą historię. O główne trofeum zagrają z Niemkami, które w półfinale rozbiły Austrię wygrywając 7:0. 

Polska - Hiszpania 2:1

Bramki - dla Polski: Sandra Tatarczuk (21-króki róg), Paula Sławińska (31); dla Hiszpanii: Estel Petchame (30).

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama