Młodzież znakomicie wprowadziła kibiców w klimat ulicznej koszykówki 3x3
Sobota upłynęła pod znakiem rywalizacji najmłodszych zawodników i zawodniczek. Koszykarze mieli okazję uczestniczyć w kategoriach wiekowych: U-13, U-15, U-17 i U-19 natomiast w przypadku koszykarek walka trwała w rocznikach U-13 i U-15. Jeszcze przed rozpoczęciem tegorocznej edycji Enei Basketu na Wolności informowano o tym, że liczba chętnych, która zgłosiła się do sobotnich zmagań przebiła najśmielsze oczekiwania. Miejsca zapełniały się w zawrotnym tempie, a efekty tego widzieliśmy w weekend na Placu Wolności.
Poziom zawodów, a także sama liczba zawodników bardzo cieszyła Wojciecha Szalbierza, który w rozmowie z nami wskazał, że to właśnie te sobotnie zmagania zrobiły na nim szczególnie pozytywne wrażenie. Organizatorzy wskazują na to, że największą popularnością w kontekście uczestników cieszył się turniej U-17 mężczyzn. Najlepszymi zespołami w swoich kategoriach okazały się:
- Kategoria U-13 (chłopcy): 1. Tarnovia Basket Jr, 2. Gang Łysego, 3. Byki Ostrów Wielkopolski
- Kategoria U-13 (dziewczęta): 1. Six Seven, 2. Atomówki+, 3. Rawia Team
- Kategoria U-15 (chłopcy): 1. Ciacha z Wlkp., 2. BTSL 1, 3. FKK Feniks Kalisz
- Kategoria U-15 (dziewczęta): 1. Team 3, 2. Wieśniary, 3. TripleT
- Kategoria U-17 (chłopcy): 1. Kąpielówki, 2. Ósemka Basket, 3. Wymiatacze
- Kategoria U-19 (chłopcy): 1. Poznań Goats, 2. BezrobotniAleObrotni, 3. Płonące Skorpiony
Zawody 3x3 o mistrzostwo Poznania to jednak nie wszystko, co organizatorzy zaproponowali obserwatorom zmagań. Sobotnie starcia na Placu Wolności urozmaicono też o rywalizację w konkursie rzutów osobistych, w której udział brały wybrane osoby z publiczności. Najlepsza okazała się młodzieżowa koszykarka lokalnego MUKS-u Martyna Dworczak. To ona zgarnęła główną nagrodę, ogrywając w rywalizacji także chłopców.
fot. Piotr Przyborowski
Konkurs wsadów skradł show. Na parkiecie nie brakowało znanych postaci
Wszyscy z niecierpliwością wyczekiwali mimo wszystko niedzielnych zmagań, które odbywały się w formule Questów 3x3. Rywalizacja trwała od 10:00 do okolic godziny 20:00 i przebiegła bez większych, pogodowych zakłóceń. Stawka turnieju była wysoka w postaci zwiększenia szans na awans do finałów mistrzostw Polski. Na parkietach w niedzielę mogliśmy oglądać zarówno zawodników jak i zawodniczki. Szczególnie w tej pierwszej kategorii nie brakowało mocnych ekip takich jak: Legia Warszawa, Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz czy... Kadra Narodowa U-21.
To właśnie ta ostatnia z wymienionych ekip okazała się najlepsza w całym turnieju, a w jej szeregach grał chociażby dobrze znany poznańskiej publiczności Igor Urban. To właśnie w lokalnej Enei Basket 20-latek rozpoczynał swoją karierę koszykarską, którą teraz kontynuuje w ŁKS-ie Łódź. Koszykarz otrzymał tytuł MVP w symbolicznym miejscu, które jeszcze bardziej podkreślało wyjątkowość nagrody.
- Na pewno odczuwam tę wygraną inaczej niż moi koledzy. Triumfować w rodzinnym mieście to dla mnie szczególny moment. Plac Wolności jest dla mnie sentymentalny, pamiętam, jak przychodziłem tutaj na spacery. Dziś mogłem zagrać tutaj przed tak liczną publicznością, a mieszkańcy Poznania po raz kolejny pokazali, jak bardzo lubią takie wydarzenia - dzielił się odczuciami Igor Urban z reprezentacji Polski U-21 II.
Oprócz niego w drużynie Polaków grali także Jan Pluta, Karol Kankowski i Mikołaj Kowalczyk. Zwycięstwo w poznańskim Queście stało się faktem po tym, gdy Biało-Czerwoni ograli w emocjonującym finale AB Basket Legionowo wynikiem 18:11. Tym samym Kadry Narodowej U-21 zgarnęła także nagrodę w wysokości 7500 złotych, stając się najlepszą ekipą spośród rekordowej liczby 28 drużyn.
fot. Kacper Paterski
Rywalizacja była naprawdę zacięta, bowiem na swojej drodze w półfinale ekipa Biało-Czerwonych musiała pokonać wspomnianą Legię Warszawa. Skład "Wojskowych" tak samo jak przed rokiem był naprawdę mocny, a wśród zawodników znajdował się chociażby Piotr Niedźwiedzki - dobrze znany z pierwszoligowych i ekstraklasowych parkietów. Lider swojej drużyny dzielił się w rozmowie z nami swoimi odczuciami odnośnie tego turnieju, który "Wojskowi" zakończyli bez medalu. W meczu o brąz minimalnie przegrali z ekipą Isetii Warszawa wynikiem 16:18.
- Tu zawsze czuć ducha rywalizacji. Lubimy się i przyjaźnimy, ale na boisku nie ma sentymentów. Gramy, bawimy się i fajnie to wychodzi. Cieszymy się, że to przyciąga ludzi. Organizacyjnie jest to na pewno wyjątkowy event - ta gra jest wyjątkowo płynna, rywalizuje dużo drużyn i nie odczuwa się tego, że się tutaj siedzi cały dzień. Wszystko jest tu zrobione pod kibica, by czas szybko leciał. Super, że to tak fajnie promuje koszykówkę - mówił w rozmowie z nami Piotr Niedźwiedzki, lider Legii Lotto Warszawa.
W ekipie wspomnianych rywali Legii także nie brakowało znanych postaci. Byli tam chociażby: Thomas Davis (weteran z Miners Katowice, który grał w koszykarskiej Ekstraklasie), Wiktor Sewioł (lider Polonii Warszawa), a także Michael Hicks - gwiazda Koszu Kompaktowego Pleszew, a także lider strzelców mistrzostw świata 3x3 w 2019 roku i brązowy medalista na tamtej imprezie. Amerykanin z polskim paszportem znakomicie się bawił na turnieju w sercu Poznania, mówiąc nam, że atmosfera na Placu Wolności jest zbliżona do amerykańskich zawodów.
- Jestem bardzo zadowolony z gry tutaj. To świetne miasto, mamy dziś ładną pogodę i świetną muzykę. Pierwszy raz zdarzyło mi się dzisiaj, że podczas konkursu wsadów trzymałem komuś piłkę na swoich plecach i do teraz jeszcze mnie bolą (śmiech). Dzisiejszy event stanowi dla mnie zarówno sposób przygotowania do sezonu, ale też okazję do fajnego spędzenia czasu i zabawy - mówił nam Michael Hicks, który cieszył się w niedzielę ogromną sympatią ze strony fanów.
Oprócz rywalizacji panów w zawodach w formie Questa ogromnym zainteresowaniem cieszył się także konkurs wsadów. Turniej niemalże od razu przyciągnął na boisko przy fontannie wszystkich zgromadzonych, którzy swoją obecnością stowrzyli niesamowitą aurę wokół boiska. Wśród uczestników był także zeszłoroczny zwycięzca - Tobiasz Dydak.
- Kibice w Poznaniu są super. Po tym, gdy spędziłem teraz sezon w Enei Basket, niektórzy fani podchodzili do mnie zbić piątkę i życzyć powodzenia w przyszłym sezonie. Poza tym widać jak bardzo wszyscy kibicują zawodnikom. Dziś przyszło tutaj mnóstwo ludzi i najwięcej zebrało się chyba podczas konkursu wsadów. Atmosfera była mega - twierdził nowy nabytek Decki Pelplin.
Były zawodnik Enei Basket, a obecnie Decki Pelplin okazał się najlepszym dunkerem także i teraz. W jury zasiedli nie tylko przedstawiciele sponsorów całej imprezy, ale też wspomniany wcześniej Michael Hicks oraz trener kadry narodowej U-21. Zwycięzca nie krył swojej radości po konkursie, przyznając, że poziom zaprezentowany przez rywali go pozytywnie zaskoczył.
- Wszyscy widzieli jak wysoko zawodnicy zawiesili dzisiaj poprzeczkę. Chłopacy robili niesamowite wsady. Nie spodziewałem się, że tutaj coś takiego będzie. Rok temu poziom też był super i naprawdę fajnie te wsady wyglądały dla publiczności. Jednak dzisiaj to było naprawdę coś, a chłopacy pokazali, co potrafią. Wyćwiczyłem sobie 4-5 zagrań, które najlepiej umiem i chyba prostota była u mnie ważniejsza - zwracał uwagę w rozmowie z nami Tobiasz Dydak.
fot. Kacper Paterski
Poznaliśmy historyczne zwyciężczynie poznańskiego Questa. Znów okazały się lepsze w derbach
Należy także wspomnieć o tym, że w tegorocznej edycji Enea Basketu na Wolności doszło do pierwszej, historycznej rywalizacji kobiet w formule Quest. W finale oglądaliśmy derby Warszawy pomiędzy Legią Lotto, a Isetią. To właśnie ta druga drużyna stanęła na najwyższym stopniu podium, a o jej sukcesie zdecydowały: Jastina Kosalewicz, Agata Stępień, Kinga Dzierbicka i Żaneta Szczęśniak. Trzy pierwsze koszykarki w minionym sezonie walczyły w najwyższej klasie rozgrywkowej koszykówki 5x5 i wszystkie reprezentowały ten sam zespół - Isands Jelenia Góra.
Obsada drużyny Legii Lotto wcale nie wyglądała słabiej. Kornelia Bukowczan to zawodniczka Contimaxu Bochnii, Laura Weber i Weronika Preihs grają dla Energii Toruń, a Maria Wybraniec reprezentowała w poprzednim sezonie pierwszoligowe Pantery Łańcut. Obsada drużyn podczas żeńskiego Questa wcale zatem nie ustępowała panom, co tylko pokazywało to, że naprawdę warto było śledzić te zawody. Wynik finału to 21:14 dla Isetii, a nagroda za zwycięstwo wyniosła 4000 złotych.
Co ciekawe układ drużyn w starciu o najwyższy laur był dokładnie taki sam jak w przypadku niedawnej, łódzkiej "Basketmanii". Tytuł najbardziej energetycznej zawodniczki poznańskiego turnieju zgarnęła zdobyła Kinga Dzierbicka z Isetii Warszawa, a Kornelia Bukowczan z Legii Lotto Warszawa została najlepszą strzelczynią.
Wspomnijmy, że trzecie miejsce zajęła ekipa PTK Grot F&F Pabianice, którą tworzyły: Patrycja Kirsz, Konstancja Karaś, Kinga Potraca i Justyna Rudzka. W meczu o brąz ograły one Ostrovię 16:11.
fot. Kacper Paterski
Komentarze (0)