reklama

Prestiżowe wyróżnienie dla trenera Enei AZS Politechniki! Złożył szczególne podziękowania

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Prestiżowe wyróżnienie dla trenera Enei AZS Politechniki! Złożył szczególne podziękowania - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Trener Wojciech Szawarski został doceniony przez ligową kapitułę.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KoszykówkaChoć Enea AZS Politechnika zakończyła swój sezon w Orlen Basket Lidze dwa miesiące temu, to wciąż zbiera żniwa swojego historycznego sukcesu w tych rozgrywkach. Na wczorajszej gali, gdzie uhonorowywano najważniejsze postacie minionego sezonu, prestiżowe wyróżnienie z rąk najważniejszych osób związanych z rozgrywkami odebrał sam trener Wojciech Szawarski. Wyborcza kapituła sprawiła niemałą niespodziankę, doprowadzając do tego, że trener akademiczek odprawił z kwitkiem inne zasłużone postacie w swojej kategorii.
reklama
reklama

Trener Enei AZS Politechniki pokonał największych rywali w lidze również poza parkietem

Wojciech Szawarski okazał się najlepszym spośród wszystkich szkoleniowców Orlen Basket Ligi Kobiet. Konkurencja była wyjątkowo silna, bowiem mocne argumenty po swojej stronie mieli chociażby: Karol Kowalewski, Dariusz Maciejewski, Arkadiusz Rusin czy Piotr Gliniak. W szczególności pierwszy z wymienionych wydawał się pewniakiem do tej nagrody zdobywając tytuł z AZS-em UMCS-em Lublin i przechodząc play-offy jak burza. Jedyną porażkę w serii odnotował przeciwko Poznaniankom na ich terenie. 

Na korzyść Dariusza Maciejewskiego świadczył natomiast brązowy medal na koniec sezonu Orlen Basket Ligi Kobiet, a także pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym. Enea AJP Gorzów Wielkopolski przegrała zaledwie trzy mecze, a na swoim terenie była absolutnym ciemiężycielem z bilansem 10-1. Nikt nie dysponował w tej fazie rozgrywek skuteczniejszym atakiem i szczelniejszą obroną. Tylko Ślęza Wrocław utrzymała się na pułapie 1400 straconych punktów - pozostałe drużyny miały wyższe wyniki, jeśli chodzi o straty oczek.

reklama

Opiekun wspomnianej ekipy z południa kraju również zasłużył na wyrazy uznania. Drużyna Arkadiusza Rusina co prawda zanotowała niższe miejsce względem poprzedniego sezonu, ale i tak imponowała stylem gry, bazującym na fizyczności, intensywności oraz efektowności. To samo można też powiedzieć o zespole Zagłębia Sosnowiec, gdzie Piotr Gliniak stworzył jedną z najbardziej dominujących ekip z wieloma wyróżniającymi się postaciami. Wśród nich znajdowała się najlepsza strzelczyni rozgrywek Sydney Taylor, jedna z najlepszych rozgrywających w lidze czyli Matea Tadić czy chociażby najlepsza młodzieżowa zawodniczka sezonu - Maria Burliga.

Znakomita obrona i wielki charakter to wizytówki trenera Szawarskiego

Najwyraźniej jednak wyjątkowa historia Enei AZS Politechniki Poznań na tyle urzekła kapitułę, że postanowiła uhonorować właśnie Wojciecha Szawarskiego tytułem dla najlepszego szkoleniowca sezonu. Drużyna ta co prawda zdobyła srebrny medal, przegrywając finałową serię z AZS-em UMCS-em Lublin, lecz droga, którą pokonał klub ze stolicy Wielkopolski to gotowy materiał na film. 

reklama

Trener Wojciech Szawarski przez pierwszą część sezonu aż do końca 2025 roku musiał sobie radzić bez swojej najważniejszej postaci w drużynie czyli Laury Miskiniene, która tuż przed rozpoczęciem rozgrywek zerwała więzadło krzyżowe. Szkoleniowiec siłą rzeczy wypracowywał dobre wyniki stawiając na młodzieżowe zawodniczki pod koszem. Dodatkowo w letnim oknie transferowym było pełno zawirowań na pozycji rozgrywającej, bowiem z gry wypadały aż dwa pierwsze wybory. Enea AZS Politechnika w teorii nie zapowiadała się na drużynę, która wreszcie będzie w stanie przekroczyć pierwszą rundę play-offów, a co dopiero mówić o finale. 

Taktyka szkoleniowca Enei AZS Politechniki zaczęła jednak zdawać kolejne egzaminy. Zespół ewidentnie wyciągnął wnioski z przeszłości i po znakomitych rotacjach kadrowych autorstwa Łukasza Zarzyckiego we współpracy z Wojciechem Szawarskim udało się stworzyć kadrę niemal idealnie skrojoną pod preferowany styl gry szkoleniowca. Wizytówką pracy trenera stała się bez wątpienia bardzo fizyczna, stabilna i przede wszystkim bardzo dobrze zorganizowana defensywa, która była kluczem do kolejnych zwycięstw w Orlen Basket Lidze. 

reklama

Potwierdzały to statystyki po sezonie zasadniczym, które wskazywały na to, że Enea AZS Politechnika znajdowała się w ścisłym topie najlepiej broniących ekip. Każdy kto oglądał mecze akademiczek widział, co jest tego powodem. Kolejnym argumentem, potwierdzającym to, że trener Szawarski zasłużył na wielkie wyróżnienie był fakt, iż wyjątkowo mocno rozwinął młode koszykarki i pokazał, że w jego drużynie każdy może stać się bohaterem. Na znaczeniu zyskała Lena Brzustowska, która maksymalnie wywiązywała się ze swoich obowiązków aż do momentu fatalnej kontuzji. Później zastąpiła ją natomiast Malina Piasecka, stając się jedną z największych bohaterek meczów play-offowych. Pomysł na grę trenera Szawarskiego sprawił też, że błyszczeć zaczęła Aleksandra Pszczolarska. 

To jemu trener szczególnie podziękował na gali. "To był dla mnie wielki zaszczyt"

Wojciech Szawarski zaszczepił w drużynie wielki charakter, prezentując wręcz filmową historię rodem z filmu "Goat", że w koszykówce underdog może realnie postawić się gigantom i największym siłom ligi poprzez swój charakter i wolę walki. Enea AZS Politechnika znalazła się na ustach wszystkich przechodząc w play-offach przez najcięższe ścieżki w starciach z piekielnie silnym fizycznie Zagłębiem Sosnowiec i Eneą AJP Gorzów, której zespół był gwiazdozbiorem posiadającym doświadczenie gry w europejskich pucharach. Każdą z tych drużyn udało się pokonać, a zawodniczki imponowały przygotowaniem motorycznym, zajeżdżając rywalki. 

Nawet w finałowej serii z AZS-em UMCS-em Lublin, który przystępował do rywalizacji o wiele bardziej wypoczęty i świeższy pod względem sił, podopiecznym trenera Szawarskiego udało się dotrzymać tempa. Koszykarki z Poznania zdołały nawet wyrwać jeden mecz u siebie różnicą aż 18 punktów. Co prawda to rywalki świętowały mistrzostwo w hali Politechniki, ale dla środowiska koszykarskiego w stolicy Wielkopolski to srebro smakowało jak złoto. Po zawodniczkach widać było jednak po ostatniej syrenie, że czuły, iż zasługuja na mistrzostwo. Taką właśnie zwycięską mentalność i ogromną ambicję wdrożył do zespołu Wojciech Szawarski wraz ze swoim sztabem szkoleniowym. Praca jego partnerów na ławce spotkała się z dużym docenieniem podczas odbierania nagrody. 

- Nie powiem nic odkrywczego: koszykówka to sport zespołowy. Traktuję to wyróżnienie jako nagrodę dla całego klubu, dla całej drużyny. Dlatego chciałem podziękować wszystkim, którzy zarządzają naszą organizacją z Łukaszem Zarzyckim na czele. Chciałbym podziękować także mojemu sztabowi - Łukasz Murdzia, Radek Szurgot, Marcin Lubik, Piotrek Rawski. Wielkie podziękowania dla moich dziewczyn - za to, jak wielką pracę wykonały w tym sezonie; za to, że wierzyły w to co robią i za to, że mi zaufały.  Jest też osoba, której szczególnie chcę podziękować, do której zwróciłem się o wsparcie przed sezonem i to wsparcie otrzymałem. To trener Tomasz Herkt. To był dla mnie wielki zaszczyt pracować z trenerem. Jedziemy dalej - przemawiał na gali Wojciech Szawarski. 

Sam Tomasz Herkt po ostatnim meczu został zapytany przez nas, jak ocenia zespół Enei AZS Politechniki i jednoznacznie stwierdził, że dziewczyny wykonały znakomitą robotę. Tak samo jak jego ekipa 22 lata temu doszła do medalu dzięki wyjątkowo szczelnej obronie. Wszystko wskazuje na to, że Enea AZS Politechnika pójdzie w następnym sezonie za ciosem i stanie się jeszcze silniejsza. Do drużyny nie tylko powróci po kontuzji Laura Miskiniene, ale też wiemy, że trafią bardzo renomowane zawodniczki z Orlen Basket Ligi: G'mrice Davis oraz Anna Jakubiuk. Wcześniej przybyła również Feyonda Fitzgerald - elitarna strzelczyni z doświadczeniem w europejskich pucharach.

Sam trener Wojciech Szawarski zdecydował się naturalnie przedłużyć kontrakt wraz z nowym sezonem, ugruntowując swoją pozycję na koszykarskiej arenie w Poznaniu. To zresztą jego pierwszego jako wzmocnienie ogłosił klub, co mówi samo za siebie. Przypomnijmy, że w ostatnim sezonie zasadniczym Enea AZS Politechnika zajęła czwarte miejsce z bilansem 14 zwycięstw i ośmiu porażek. Ośmiokrotnie wygrywała wtedy na własnym terenie, uznając wyższość rywalek tylko trzykrotnie. 

- Za nami już 4 sezony wspólnej pracy, podczas których dał się poznać nie tylko jako profesjonalny i niezwykle zaangażowany szkoleniowiec, ale przede wszystkim jako empatyczny człowiek, który doskonale rozumie wartości oraz kierunek rozwoju naszego klubu. Wspólnie patrzymy w przyszłość i konsekwentnie realizujemy wizję, w której rozwój młodych zawodniczek jest jednym z najważniejszych filarów. Trener doskonale zna specyfikę naszej Akademii i wie, jak istotne jest dla nas tworzenie ścieżki prowadzącej od szkolenia młodzieżowego do drużyny seniorskiej! Miniony sezon był najlepszym dowodem na to, że ta droga ma sens. Znaczną część siły naszego zespołu stanowiły młode koszykarki, które swoją pracą, talentem i zaangażowaniem odegrały ważną rolę w walce o najwyższe cele - czytamy w oficjalnym komunikacie na Facebooku Enei AZS Politechniki Poznań.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo