reklama

Andrzej Żurawski: "Wydaje mi się, że władze Warty nie miały planu B"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: archiwum

Andrzej Żurawski: "Wydaje mi się, że władze Warty nie miały planu B" - Zdjęcie główne

foto archiwum

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Piłka nożna Andrzej Żurawski spędził w Warcie Poznań 57 lat. Nie tylko wychował w niej kilka pokoleń piłkarzy, ale przeżył w sekcji piłkarskiej wiele kryzysów, "upadków" i zmian prezesów. Najbliższa jego sercu jest młodzież, bo to z nią najwięcej pracował, dlatego nie ukrywa, że informacje o ogromnych kłopotach w spółce Warta Poznań S.A. bardzo go martwią, niepokoją i trochę zaskakują. "Wydaje mi się, że władze Warty nie miały planu B" - mówi nam były piłkarz i zasłużony trener Zielonych.
reklama

Problem - brak obiektu

Myślę, że sytuacja piłkarskiej Warty jest bardzo trudna z kilku powodów. Pierwszy to brak obiektu, drugi to ogromne problemy finansowe, co w świetle wymagań dla zespołów grających na szczeblu centralnym, czyli wymogów licencyjnych stawia Wartę w fatalnej sytuacji. Pomysł, by przez pół roku zagrać w Grodzisku Wielkopolskim, a w tym czasie z pomocą Miasta przygotować "Ogródek" do rozgrywek jest jakimś wyjściem, ale nie wiadomo jak na to zreaguje PZPN.

Nie chciałbym krakać i przewidywać jak to wszystko się skończy, ponieważ na pewno nie mam pełnej wiedzy o stanie spółki. Ale sytuacja wydaje się być ekstramalna. Nie wiem, czy nawet na 4. ligę dadzą radę obiekt przy Drodze Dębińskiej przygotować. Przecież tam teraz nie ma nawet szatni. Nawet jeśli miałyby być kontenery, to Miasto nie zrobi tego natychmiast, bo musi ogłosić konkursy, rozstrzygnąć przetargi, a to wszystko trwa.

Brak planu B 

Sportowo, przez ten niespodziewany spadek nastąpiło potworne załamanie. I wydaje mi się, że władze Warty S.A. nie miały planu B. Tak to wygląda. Sytuacja punktowa była przecież trudna, ale wszystko wskazywało na to, że zespół utrzyma się w Ekstraklasie. Liczono, liczono i ... się przeliczono.

Problemy w Warcie ciągną się od wielu lat. Z tego co obserwuję, to sytuacja w klubach, gdzie Miasto nie partycypuje w budżecie klubowych jest bardzo trudna. Proszę zobaczyć jak jest w Kielcach, gdzie są finanse z Miasta i dbałość żeby ten klub był. Jak nie ma takiej pomocy, to na pewno jest tym mniejszym klubom dużo trudniej.

Ratować Akademię

Mam nadzieję, że status Akdemii Piłkarskiej Warty nie jest zagrożony i że ten cały projekt będzie kontynuowany. Ostatnie wyniki sportowe są bardzo ciekawe i bardzo dobre. Zespoły juniorskie udowadniają, że proces szkolenia dobrze się rozwija. Nie wyobrażam sobie, co by się stało w przypadku ogłoszenia upadłości przez spółkę. To by była zupełna degrengolada. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. 

Uważam, że władze spółki powinny zrobić wszystko, by Akademia nadal funkcjonowała. Potencjał tych młodych zawodników jest olbrzymi, dlatego do zamknięcia Akademii nie wolno absolutnie dopuścić. 

W przeszłości często właśnie ta nasza młodzież ratowała klub, bo to na tych młodych piłkarzach można było w momencie kryzysu oprzeć w sporej części drużynę seniorską. I wszystko na to wskazuje, że teraz może stać się podobnie.  

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama