Lech może stracić jednego z najlepszych piłkarzy. Dziennikarz informuje o nowej sytuacji
Nie tylko Joao Moutinho miał w ostatnim czasie uzyskać zgodę na szukanie sobie nowego klubu latem. Wczoraj dziennikarz Sebastian Staszewski przekazał na kanale "Meczyki.pl", że graczem, który także otrzymał zielone światło na transfer jest... Antoni Kozubal! 21-letni środkowy pomocnik Kolejorza to aktualnie najdroższy gracz w drużynie mistrza kraju, wyceniany przez portal "Transfermarkt" na pięć milionów euro. Wysoka cena za jego usługi zdecydowanie odzwierciedla imponujący poziom, który prezentuje szczególnie w drugiej części tego sezonu.
Młody środkowy pomocnik jest w tegorocznych rozgrywkach jednym z najpewniejszych punktów swojej drużyny, a trener Niels Frederiksen w zasadzie nie zdejmuje go z boiska. Duńczyk maksymalnie wykorzystuje talenty swojego podopiecznego, który w szczególności po listopadowej przerwie reprezentacyjnej prezentuje przez większość czasu najwyższą jakość w swojej grze. Zarówno, gdy mowa o obronie, jak i konstruowaniu akcji w ofensywie.
Antoni Kozubal błyszczy nie tylko na polskim podwórku, ale i w Europie. Dwa razy bowiem trafiał do siatki w meczach Ligi Konferencji z KuPS Kuopion oraz Rayo Vallecano. Mówiąc jednak o Ekstraklasie dołożył też od siebie gola w niedawnym, wygranym starciu z Pogonią Szczecin. To po jego asyście udało się też uratować punkt w jesiennej rywalizacji z Rakowem Częstochowa. Oprócz tego piłkarz stanął na wysokości zadania fantastycznie zastępując Radosława Murawskiego w defensywnych aspektach gry w środku pola. 21-latek wziął na siebie wielki ciężar odpowiedzialności za powstrzymywanie ataków rywali i finalnie udźwignął go w najlepszym możliwym stylu, czego apogeum widzimy teraz.
Wszystkie te osiagnięcia, obiecujące występy na międzynarodowej arenie, komplementy ze strony środowiska jak i znakomita forma fizyczna powodują, że piłkarz nie będzie narzekać na brak zainteresowania latem. Lech Poznań będzie mógł przebierać w ofertach, ale pytanie czy pozbycie się znakomitego młodzieżowca, mimo potężnego zastrzyku finansowego, zadziała na korzyść mistrza Polski. Do tematu Kozubala dochodzą także spekulacje na temat przyszłości innych kluczowych wychowanków jak Bartosza Mrozka czy Wojciecha Mońki. Zielone światło na transfer środkowego pomocnika mogą zatem zaskakiwać i być jednym z kilku znaczących przestasowań tego lata.
Były gracz Lecha znów ląduje na rozstaju dróg. Czy to najlepszy moment na powrót do Kolejorza?
Temat potencjalnego odejścia środkowego pomocnika został błyskawicznie połączony z kryzysową sytuacją innego, choć zdecydowanie starszego wychowanka Lecha Poznań, którego kariera znów znalazła się na rozdrożu. Karol Linetty zdecydowanie może sobie pluć w brodę, że latem 2025 roku nie powalczył o powrót do swojego dawnego zespołu, biorąc pod uwagę jego osiągnięcia w Europie czy realną walkę o obronę tytułu. 30-letni pomocnik po dekadzie spędzonej na Półwyspie Apenińskim zdecydował się na dołączenie do tureckiego Kocaelisporu i jak się okazało nie był to dobry ruch w kontekście długoterminowego planu kariery.
Faktem jest, że piłkarz zrealizował swój pierwotny cel, jakim jest gra za granicą za dobre pieniądze, ale jego występy w tej drużynie nie przebiły poziomu, jaki prezentował w Sampdorii, a już zwłaszcza w Torino. Drużyna Karola Linetty'ego zajmuje przeciętne miejsce mniej więcej w środku tabeli na dziesiątej lokacie spośród 18. drużyn. Wychowanek Lecha Poznań pełnił dotychczas tam częściej rolę członka wyjściowych jedenastek, rozgrywając 25 z 33 spotkań, lecz o wielkich sukcesach nie ma mowy w tym sezonie. Piłkarz może się poszczycić jedynie trzema asystami, co jest jego najlepszym wynikiem w lidze od sezonu 2021/22 w ekipie Torino. Dość powiedzieć, że od połowy marca jego pozycja w zespole była coraz bardziej marginalizowana.
Według doniesień medialnych, taki stan rzeczy nie satysfakcjonuje władz klubu. Tym samym nie zamierzają one skorzystać z opcji przedłużenia współpracy z zawodnikiem o kolejny rok. Jednym z głównych czynników, wpływających na taki stan rzeczy jest wysoka pensja piłkarza o wartości ok. 900 tysięcy euro, a sama gra Polaka, zdaniem dziennikarzy portalu "cagdaskocaeli.com.tr", nie odzwierciedla oczekiwań władz klubu w związku z takimi zarobkami. Ponadto wśród informacji podawanych na powyższym serwisie pojawia się też stwierdzenie, że sam Karol Linetty ma być pozytywnie nastawiony do wizji kontynuowania kariery w innej drużynie.
Wychowanek Lecha Poznań nie jest zatem brany pod uwagę w kontekście budowy kadry Kocaelisporu na przyszły sezon, co otwiera mu furtkę do powrotu do byłego klubu, który zdecydowanie ma czym się chwalić w kontekście sportowych osiągnięć. Prawdopodobna obrona tytułu, gra w fazie pucharowej Ligi Konferencji Europy, a także perspektywy na Ligę Mistrzów w kolejnym sezonie. Karol Linetty nie może narzekać na poziom ambicji w Kolejorzu. Pozostaje jednak pytanie, czy decydującym czynnikiem w kontekście jego przyszłości nie będzie po prostu chęć gry za lepsze pieniędze w ligach zagranicznych.
Prezes doczeka się powrotu wychowanka? Jego rola może być przeszkodą
To właśnie ten argument zdecydował o tym, że 30-latek nie trafił do Lecha Poznań, o czym na spotkaniu z kibicami informował swego czasu Piotr Rutkowski. Prezes szczerze do bólu stwierdził, że piłkarz ten raczej już nie wróci na Bułgarską. Z pewnością dla Kolejorza byłby on przede wszystkim wzmocnieniem w obronie i mógłby bardziej pełnić rolę "szóstki", gdzie do jego zadań głównie należałoby wygrywanie pojedynków. W Torino i na początku przygody w Turcji udowadniał, że znakomicie się czuje w takich sytuacjach.
Gorzej sytuacja wygląda, gdy mowa jest o rozgrywaniu, kreacji gry czy napędzaniu ataków, a przecież i w tym Kozubal się specjalizuje. Wszystko to dzięki jego znakomitej technice użytkowej oraz dynamiczności, czego brakuje jego starszemu rodakowi. Predyspozycje Linetty'ego bardziej stawiają go w roli konkurenta dla Radosława Murawskiego niż 21-letniego gracza z Krosna, co dodatkowo może powodować, że jego szanse na zastępstwo jeden do jednego za Antoniego Kozubala po prostu się zmniejszą. Jeśli Lech Poznań zdecyduje się na transfer Kozubala, będzie musiał poszukać w jego miejsce o wiele bardziej wszechstronnego gracza niż były kapitan Torino.
Komentarze (0)