reklama

Dobre statystyki to za mało. Kolejny klub rezygnuje z byłego piłkarza Lecha Poznań

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Dobre statystyki to za mało. Kolejny klub rezygnuje z byłego piłkarza Lecha Poznań - Zdjęcie główne
Autor: archiwum | Opis: Kolejny klub nie zamierzał zaufać na dłużej byłemu piłkarzowi Lecha Poznań.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaByły zawodnik Lecha Poznań nie potrafi ustabilizować swojej kariery po opuszczeniu Bułgarskiej. Wydawać się mogło, że po tak przyzwoitym, minionym sezonie popartym dodatkowo nieprzeciętnymi liczbami piłkarz wreszcie zyska uznanie, ale znów stało się inaczej. Dwukrotny mistrz Polski ponownie znalazł się na rozdrożu dróg, pozostawiając pytanie, czy jest jeszcze ktoś, kto może się skusić na jego usługi?
reklama
reklama

Droga przez rozczarowania. Kibice tracili nadzieję na to, że da się go spieniężyć

Kiedy Adriel Ba Loua odchodził z Lecha Poznań przed wygaśnięciem kontraktu spora część kibiców odetchnęła z ulgą. Wydawało się, że jego rozczarowująca forma sprawi, że piłkarz będzie po prostu niesprzedawalny i nikt nie da się nabrać na przyspawanego do ławki Iworyjczyka. Co zaskakujące Niels Frederiksen potrafił komplementować oraz stawać w obronie umiejętności swojego zawodnika. Pierwotnie nawet umieszczał skrzydłowego w wyjściowych składach w pierwszych pięciu kolejkach, ale po tym czasie, gdy zanotował tylko jedną asystę, został odstawiony na bocznicę notując później tylko dwa spotkania, wchodząc z ławki. 

reklama
Rozwiń

Ku zaskoczeniu fanów Kolejorza po Iworyjczyka zimą 2025 roku zdecydowało się sięgnąć francuskie SM Caen, ale i tam Ba Loua nie utrzymał na dłużej miejsca w składzie. Po pięciu spotkaniach dla tej ekipy znalazł się nawet nie na ławce rezerwowych, lecz poza kadrą! Znów wydawało się, że po trzech meczach z rzędu w wyjściowym składzie skrzydłowy jest na dobrej drodze, by zyskać zaufanie, a tymczasem wszystko zaczęło przebiegać w zupełnie przeciwną stronę. Z SM Caen pożegnał się jeszcze latem tego samego roku notując zawrotne 257 minut w sześciu meczach Ligue 2 i jedną asystę. Fatalną sytuację potęgował fakt, że zawodnik miał problemu z przebiciem się do gry w ekipie spadkowicza na trzeci szczebel rozgrywkowy. 

reklama

W tamtym momencie trudno było przewidzieć jak potoczy się dalsza kariera Adriela Ba Loui, którego największym osiągnięciem w sezonie 2024/25 było zdjęcie z Kylianem Mbappe, a każda organizacja nie wiązała z nim przyszłości. Ostatecznie pomocną rękę nieoczekiwanie wyciągnęło azerskie FK Qabala - beniaminek Premyer Liq, który wszedł do niej z pierwszego miejsca notując po 27 meczach 21 zwycięstw, cztery remisy i zaledwie dwie porażki. Dla Adriela Ba Loui, który swego czasu trafił do Lecha Poznań za 1,2 miliona euro, zdobył tam mistrzostwo i występował w europejskich pucharach, gra dla underdoga z Azerbejdżanu była raczej surrealistyczną rzeczywistością. 

reklama

Skrzydłowy pokazał wysoką jakość. Wreszcie dał z siebie coś ekstra

Iworyjczyk w FK Qabala wreszcie wrócił do regularnej gry, a jego seria rozegranych spotkań trwała dłużej niż kilka meczów z rzędu. Stał się podstawowym elementem wyjściowych jedenastek w najwyższej klasie rozgrywkowej. Już w trzeciej kolejce odnotował debiutanckiego gola, a dwa mecze później miał już dublet, bowiem do trafienia dołożył też asystę.

To właśnie te decydujące podania stały się jego wizytówką w minionym sezonie. W azerskiej Ekstraklasie uzbierał ich osiem, a dokładając do tego wyniki z krajowego pucharu, zakończył rozgrywki z jedenastoma na koncie. Końcówkę rozgrywek miał pod tym względem wyjątkowo mocną, bowiem w ostatnim starciu z Shamakhi drugi raz zaliczył hat-trick asyst i to w nieco ponad 30 minut. Wcześniej taka sytuacja miała miejsce 29 października 2025 roku w Pucharze Azerbejdżanu z Mingachevirem. Natomiast na dwie kolejki przed końcem rozgrywek Premyer Liqi odnotował dwa decydujące podania w jednym meczu. Te świetne wyniki wskazywały na to, że piłkarz jakby czuł pismo nosem, że jego przyszłość w FK Qabala nie jest pewna i chciał udowodnić swoją wartość.

Rozwiń

Dobre wyniki to za mało. Jaki kierunek wybierze teraz?

Niestety dla piłkarza spełniło się to, co najgorsze, bowiem mimo solidnych wyników jak na skrzydłowego, klub nie zdecydował się na przedłużenie umowy. Odejście zawodnika jest dziwne z tego względu, że był on jednym ze statystycznie najlepszych graczy w klubie. Nie miał sobie równych w asystach, a lepszym strzelcem od niego okazał się tylko Domi Jaurès Massoumou z dorobkiem dziewięciu goli. Były piłkarz Lecha miał ich cztery. Wszystko to wygląda dość dziwnie, bo do dobrych wyników Adriela Ba Loui doszło też utrzymanie w FK Qabala w lidze. Beniaminkowi udało się zrealizować swój podstawowy cel co prawda dopiero w barażach, ale zawsze. 

Kibice żartują w social-mediach, że może po Iworyjczyka sięgnie jakaś drużyna z Ekstraklasy, ale na ten moment brakuje informacji na temat tego, w którą stronę będzie zmierzać Adriel Ba Loua. Po tak udanym sezonie na pewno nie będzie brakować chętnych do tego, by przetestować piłkarskiego obieżyświata. Szczególnie, że w ostatnim czasie nawet jego były kumpel z drużyny - Elias Andersson - udowodnił, że można się odbić od dna. Szwed po praktycznie półtora sezonu bez gry znalazł uznanie w oczach szwedzkiego drugoligowca, gdzie zaczął grać w pełnym wymiarze czasowym i to w dodatku momentami z... opaską kapitana! Dołożył też dwie asysty.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo