Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Lech Poznań zawiódł swoich kibiców, zaliczając kompletnie nieudany początek rundy wiosennej. Oto oceny zawodników Kolejorza
Oceny zawodników Lecha Poznań po spotkaniu z Lechią Gdańsk:
To, że broniący dostępu do bramki Lecha Poznań Bartosz Mrozek był jednym z najlepszych zawodników Lecha Poznań w spotkaniu, w którym stracili oni aż trzy gole, wiele mówi o poczynaniach defensorów klubu ze stolicy Wielkopolski. 25-letni golkiper zaliczył kilka fenomenalnych interwencji, ratując zespół po strzałach Wójtowicza, Sezonienki i Bobcka. Łącznie popisał się sześcioma udanymi paradami. Wydaje się również, że przy każdej ze straconych bramek nie miał zbyt wiele do powiedzenia.
Kiepskie spotkanie w wykonaniu Portugalczyka. Słabo radził sobie w defensywie, mając problemy z szybkimi skrzydłowymi zespołu z Trójmiasta. Nieźle wypadł natomiast pod kątem dośrodkowań - pięć z jedenastu wrzutek jego autorstwa znalazło drogę do adresata, a przynajmniej jedno z nich - a konkretnie to, po którym bardzo groźny strzał głową oddał Antoni Kozubal - powinno zakończyć się asystą. Opuścił plac gry w 63. minucie na rzecz Roberta Gumnego.
Niezwykle rozczarowujący występ wychowanka Lecha Poznań. Popełniał liczne błędy w defensywie, a jeden z nich - ten z 55. minuty spotkania - bezpośrednio doprowadził do utraty gola. Nie dał absolutnie żadnych argumentów, by utrzymać na dłużej miejsce w wyjściowej jedenastce.
Bardzo słaby mecz doświadczonego stopera, "przypieczętowany" pechowym trafieniem samobójczym na samym początku drugiej części spotkania. Nie najlepiej radził sobie z upilnowaniem lidera klasyfikacji strzelców PKO BP Ekstraklasy, który urywał mu się z dość sporą łatwością.
Fatalny występ młodego lewego obrońcy. Od pierwszej minuty miał ogromne problemy ze znakomicie czującym się na placu gry Camilo Meną, który zaliczył kluczowy udział przy dwóch trafieniach dla Lechii. Popełniał również sporo błędów z piłką przy nodze - po jego niedokładnych zagraniach goście kilkukrotnie zagrozili bramce strzeżonej przez Mrozka, oddając groźne uderzenia.
Przeciętne spotkanie w wykonaniu 21-letniego pomocnika. Zaliczył kilka błyskotliwych podań, które napędziły akcje Kolejorza, lecz nie najlepiej radził sobie pod własną bramką, parokrotnie zagrywając piłkę wprost pod nogi przeciwników. Popełnił również cztery faule. Oddał łącznie cztery uderzenia na bramkę, a jedno z nich (strzał głową po dośrodkowaniu Joela Pereiry) powinno znaleźć drogę do siatki.
Słaby występ wychowanka Zagłębia Lubin. Bezproduktywny zarówno w ofensywie, jak i defensywie - wielokrotnie miał problem z szybkim powrotem do obrony, przez co w środku pola tworzyły się spore luki. Warto natomiast pochwalić go za cztery udane odbiory. W 63. minucie został zmieniony przez Patrika Walemarka.
Irańczyk był jednym z niewielu zawodników Lecha Poznań, których można ocenić pozytywnie po sobotnim spotkaniu z Lechią Gdańsk. Był bardzo aktywny pod bramką rywala - czesto szukał gry kombinacyjnej z kolegami z zespołu, oddał również aż pięć uderzeń na bramkę. W 26. minucie wpisał się na listę strzelców, wykorzystując błyskotliwe zagranie Leo Bengtssona. Niestety, w końcówce spotkania opuścił boisko z urazem.
Kolejny kiepski mecz hiszpańskiego ofensywnego pomocnika. Choć zaliczył kilka pojedynczych przebłysków, przez zdecydowaną większość czasu był albo niewidoczny, albo niedokładny - celność jego podań wyniosła 76%. Dobra praca w defensywie (jeden udany wślizg, trzy odbiory) to za mało, by móc ocenić go w sposób pozytywny po starciu z zespołem z Gdańska.
Solidne spotkanie w wykonaniu szwedzkiego skrzydłowego, który niespodziewanie rozpoczął mecz w wyjściowym składzie. Był bardzo aktywny, nie bał się wejść w drybling, a po jednej z kilku jego indywidualnych akcji do siatki trafił Ali Gholizadeh, doprowadzając do wyrównania. Łącznie zanotował aż trzy kluczowe podania. W 63. minucie spotkania został zmieniony przez Luisa Palmę.
Słaby występ kapitana Lecha Poznań. Wygrał zaledwie trzy z dziewięciu pojedynków, a kiedy w końcówce pierwszej połowy mógł wpisać się na listę strzelców, uderzył zbyt lekko, nie sprawiając najmniejszych problemów bramkarzowi Lechii, który spokojnie sparował piłkę do boku. Oddał łącznie pięć strzałów na bramkę, ale tylko jedno z nich znalazło drogę do jej światła. Nieźle radził sobie natomiast w rozegraniu, posyłając zaledwie trzy niecelne podania.
- Luis Palma (wszedł w 63. minucie) - 6
- Patrik Walemark (wszedł w 63. minucie) - 5
- Robert Gumny (wszedł w 63. minucie) - 5
- Yannick Agnero (wszedł w 85. minucie) - grał za krótko, by móc go ocenić
- Joao Moutinho (wszedł w 85. minucie) - grał za krótko, by móc go ocenić
Lech Poznań - Lechia Gdańsk 1:3 (1:1)
Bramki: Gholizadeh 26., -
Lech Poznań - Neugebauer 3., Milić (g. samobójczy) 47., Bobcek 55. -
Lechia Gdańsk
Lech Poznań: Mrozek - Pereira (63. Gumny), Skrzypczak, Milić, Gurgul (85. Moutinho) - Kozubal, Jagiełło (63. Walemark) - Gholizadeh (85. Agnero), Rodriguez, Bengtsson (63. Palma) - Ishak
Lechia Gdańsk: Paulsen - Wójtowicz, Pllana, Rodin, Vojtko - Mena, Zhelizko, Neugebauer, Cirković - Sezonienko (76. Viunnyk), Bobcek
Kartki: Palma - Lech Poznań - Cirković, Neugebauer - Lechia Gdańsk
Sędziował: Karol Arys (Szczecin)
Wielki fan futbolu, wokół którego kręci się całe jego życie. Wybierze mecz Ekstraklasy nawet kosztem El Clasico. Na łamach portalu Sportowy-Poznan.pl od października 2024 roku pisze głównie o Warcie i Lechu.
Komentarze (0)