reklama

Gęstnieje atmosfera wokół piłkarza Lecha Poznań. Są kolejne doniesienia!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Gęstnieje atmosfera wokół piłkarza Lecha Poznań. Są kolejne doniesienia! - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Rozstanie jest już coraz bliżej? Nasilają się kolejne doniesienia.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWczorajsze, pozaboiskowe wydarzenia z udziałem Bartosza Mrozka błyskawicznie wywołały kolejną falę doniesień dotyczącą jego przyszłości. Bramkarz Lech nie znalazł się w kadrze meczowej na inauguracyjne starcie z Cracovią i choć Niels Frederiksen wytłumaczył całą sytuację, dziennikarze oraz eksperci wcale nie wskazują na to, że temat jego odejścia z Kolejorza jest tym samym zamknięty.
reklama

Odejście trzykrotnego mistrza Polski jest bliżej niż dalej

Przypomnijmy, że powód, dla którego Bartosz Mrozek nie znalazł się wczoraj w kadrze meczowej był dość zaskakujący. Chodziło mianowicie o kwestię związną z pewnym przepisem, według którego w drużynie musi znajdować się określona liczba młodych zawodników. Problem polegał na tym, że część z nich znalazła się w wyjściowej jedenastce, a jeśli grają od pierwszej minuty, to nie są liczeni łącznie z ławką rezerwowych. W efekcie, reprezentant Polski nie mógł się znaleźć w kadrze, bo na ławce musiało być więcej młodych zawodników. Miejsce 26-latka zajął młodzieżowiec - Mateusz Pruchniewski.

reklama
Rozwiń

Tamte wydarzenia tylko częściowo uspokoiły opinię publiczną w kontekście obaw o rychłe odejście Mrozka z Kolejorza. W ostatnim czasie wiele wskazuje na to, że bramkarz jest bliżej odejścia niż pozostania i wszystko powoli układa się w logiczny ciąg zdarzeń. Jeszcze w końcówce poprzedniego sezonu po wygraniu mistrzostwa piłkarz bramkarz wprost mówił o tym, że celuje w to, by poprowadzić swoją karierę w kierunku topowych pięciu lig europejskich. Szanse na przedłużenie jego pobytu w Kolejorzu zwiększyłoby jednak w dużej mierze awansowanie do Ligi Mistrzów z Lechem Poznań.

Rozwiń

Na wstępie nowego sezonu "jedynką" jest póki co sprowadzony z Goztepe Mateusz Lis, a sam Niels Frederiksen nie ukrywa, że powodem takiej sytuacji jest w dużej mierze niepewność, co do losów trzykrotnego mistrza Polski. Duńczyk woli utrzymywać nowego piłkarza w formie meczowej i dawać mu częste szanse do gry niż ryzykować nagłe odejście Mrozka, gdyby ten utrzymywał dobrą dyspozycją między słupkami. Jest to w pełni zrozumiała decyzja Duńczyka, który dmucha na zimne, robiąc wszystko, by Kolejorz pozostawał jak najmniej stratny na potencjalnym odejściu 26-letniego golkipera. 

reklama

Dziennikarze i eksperci wskazują kierunki transferu. Topowe ligi nie dla Mrozka?

Odejścia Bartosza Mrozka nie da się wykluczyć, a jego transfer do nowego klubu wieszczą mu eksperci i dziennikarze. Jakub Wawrzyniak jeszcze przed meczem Lecha Poznań z Cracovią przyznał w studiu TVP Sport w programie "Pucharowa gorączka", że "jest temat" w kontekście przenosin piłkarza do... ligi tureckiej. W grę wchodzi dołączenie do klubu z Super Lig, a zatem najwyższej klasy rozgrywkowej.

Dziennikarz Sebastian Staszewski poinformował, że rozmowy dotyczące transferu Mrozka są na zaawansowanym etapie i to właśnie on znajduje się obecnie najbliżej zmiany pracodawcy. Przedstawiciele golkipera mieli już przeprowadzić wiele rozmów, a Lech ponoć otrzymał za trzykrotnego mistrza kraju kilka propozycji. Najwyraźniej jednak nie sprostały one oczekiwaniom finansowym klubu, bowiem Piotr Rutkowski mówił w wywiadzie "1na1" dla Canal+Sport, że nie ma zamiaru pozbywać się swoich piłkarzy za byle jaką kwotę. 

reklama
Rozwiń

Nie ma co się temu dziwić, bowiem sytuacja negocjacyjna Lecha Poznań jest bardzo dobra. Klub dysponuje bogatym, stabilnym budżetem, a dodatkowo długość kontraktu Bartosza Mrozka powoduje, że Kolejorz znajduje się w komfortowej sytuacji w kontekście obsady bramki. 26-latek za darmo może odejść dopiero po 30 czerwca 2028 roku, a do tego czasu Niels Frederiksen wciąż może z niego robić użytek w rotacji. Piłkarz w ekipie dziesięciokrotnych mistrzów Polski ma też zapewnione europejskie puchary i walkę o najwyższe cele na krajowym podwórku. On zatem również nie ma potrzeby forsować za wszelką cenę swojego odejścia. 

Na ten moment marzenia o grze w ligach top5 są odległe. Jak poinformował w programie "Meczyków.pl" Sebastian Staszewski, Mrozek co prawda jest bliski transferu, ale bynajmniej nie do Włoch czy Niemiec. Równocześnie wraz z tymi informacjami "Kanał Sportowy" podał, powołując się na źródło "Transfer NL", że piłkarz może trafić do LA Galaxy - jednej z najbardziej utytułowanych ekip amerykańskiej ligi MLS. W tym klubie gra chociażby Marco Reus, Maya Yoshida czy Riqui Puig. Wcześnie występowali tam przykładowo: Javier Hernandez, Zlatan Ibrahimović, Steven Gerrard, Robbie Keane czy sam Sir David Beckham.

reklama
Rozwiń

W przestrzeni medialnej brakuje jednak jakiegokolwiek potwierdzenia prawdziwości tych informacji. Samo odejście jest jednak bardzo prawdopodobne, co także dał do zrozumienia dziś rano Dawid Dobrasz.

- Zapytałem Bartka Mrozka w Danii, czy nie bolą go "cztery litery" od siedzenia na ławce jak nie jest do tego przyzwyczajony. Powiedział mi, że gdybym wiedział, to co on wie, to byłbym spokojniejszy - mówił tajemniczo Dobrasz.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo