Wszystko ułożyło się pod Lecha. Kolejorzowi sprzyja szczęście w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów
Sytuacja konkurentów Lecha Poznań w sąsiednich ligach była równie emocjonująca, co w przypadku mistrzów Polski. Kolejorz potrzebował zwycięstwa dwóch z trzech drużyn, które tak samo jak on zaciekle rywalizowały o tytuł w swoich ligach. To zapewniłoby ekipie Nielsa Frederiksena pozycję rozstawionej drużyny w trzech rundach eliminacji do Ligi Mistrzów. Oznaczałoby to w praktyce uniknięcie najtrudniejszych rywali i to właśnie Lech przejąłby rolę drapieżnika czyhającego na słabsze organizacje, co nie miało miejsca w tym roku.
Kibice z Poznania w ten weekend zwrócili zatem swoje oczy na mecze: węgierskiego Gyoru, szkockiego Hearts oraz austriackiego LASK-u. Druga z wymienionych ekip grała swój mecz jako pierwsza z Celticiem Glasgow, który był absolutnym dominatorem w swoich rozgrywkach. Od 2013 roku tylko raz oddał tytuł mistrzowski komuś innemu i nastąpiło to w sezonie 2020/21, kiedy Rangersi wreszcie objęli tron. Hearts było bliskie sprawienia gigantycznej sensacji, szczególnie, że rok wcześniej uplasowało się na ledwie siódmej pozycji spośród 12. drużyn. Celtic deptał im po piętach, ale czarny koń szkockiej ekstraklasy do soboty nie stracił pole position przez 250 dni.
Finalnie to jednak ekipa "The Bhoys" wygrała rozstrzygający mecz i wyprzedziła na ostatniej prostej ekipę Hearts zgraniając tytuł mistrzowski. Serca kibiców Lecha lekko wtedy zadrżały, ale później jeszcze tego samego dnia nadzieję przywróciło Gyor. Ten underdog już nie potknął się w wyścigu po mistrzostwo z dominatorem rodzimych rozgrywek - Ferencvarosem.
Zespół zapewnił sobie skromne zwycięstwo w ostatniej kolejce i wyprzedził hegemona o zaledwie jeden punkt. Niedziela zatem miała zdecydować o losie Kolejorza w Lidze Mistrzów, bowiem o 14:30 swój pojedynek rozgrywało austriackie LASK Linz - lider tamtejszej Bundesligi. Jego piłkarze musieli ograć na wyjeździe Austrię Wiedeń, która nie stwarzała im bezpośredniego zagrożenia w tabeli zajmując czwarte miejsce. Sprzymierzeńcy Lecha Poznań perfekcyjnie spełnili swoje zadanie i wysoko ograli stołeczną ekipę aż 3:0. Tym samym zrealizował się najlepszy możliwy scenariusz dla Kolejorza.
Kolejorz najprawdopodobniej uniknie najgorszego. Różnica klas jest widoczna gołym okiem
Kibice Lecha Poznań odetchnęli z ulgą i już mogą zacierać ręce w kontekście nadchodzącego sezonu. Przed ich ukochanym klubem stoi bardzo realna szansa na wejście do Ligi Mistrzów, co byłoby pierwszym takim osiągnięciem w jego historii. Rozstawienie we wszystkich rundach eliminacji sprawia, że Poznaniacy zyskaliby najkorzystniejszy dobór przeciwników.
O przewadze Lecha Poznań świadczy też fakt, że rozpocznie on walkę o Ligę Mistrzów od drugiej rundy kwalifikacji w związku z rankingiem UEFA. Swój pierwszy mecz rozegra 21 lub 22 lipca, a potencjalnymi rywalami na tym etapie będzie chociażby:
- Aarhus (Dania)
- FC Thun (Szwajcaria)
- Mjallby (Szwecja)
- Vikingur Reykjavik (Islandia)
- Kajrat Ałmaty (Kazachstan)
- CS Universitatea Craiova (Rumunia)
- Ryga FC (Łotwa)
- KI Klaksvik (Wyspy Owcze)
- Flora Tallinn (Estonia)
- Larne (Irlandia Północna)
- Petrocub (Mołdawia)
- The New Saints (Walia)
W przypadku awansu Lecha Poznań do trzeciej rundy Kolejorz znajdzie się w gronie takich drużyn jak: Crvena zvezda, Dinamo Zagrzeb, Slovan Bratislava, Omonja czy Celje. Prognozowanymi przeciwnikami mistrzów Polski są natomiast:
- Shamrock Rovers (Irlandia)
- KuPS (Finlandia)
- Hapoel Beer Szewa (Izrael)
- Drita (Kosowo)
- Lincoln (Gibraltar)
- Borac Banja Luka (Bośnia i Hercegowina)
W czwartej i tym samym decydującej rundzie Lech będzie wciąż w towarzystwie ekip Crveny, Dinama i Slovanu, a wśród nierozstawionych będą chociażby:
- Celje (Słowenia)
- Omonia Nikozja (Cypr)
- LASK Linz (Austria)
- AEK Ateny (Grecja)
- Viking Stavanger (Norwegia)
Ranga potencjalnych przeciwników Lecha Poznań jest zatem nieporównywalna względem tych, których uniknął Kolejorz będąc rozstawionymi. Zresztą fani mistrzów Polski dobrze pamietają, jak wysoki poziom piłkarski prezentowała ekipy Crveny zvezdy w dwumeczu rok temu. Należy jednak pamiętać, że są to dopiero prognozowane ekipy w kontekście nierozstawionych i wiele może się zmienić szczególnie w trakcie drugiej i trzeciej rundy.
Komentarze (0)