Ta noc miała należeć do szczególnie problematycznych w przypadku zespołu Lecha Poznań. Kibice Aarhus wzięli sprawy w swoje ręce i postanowili zapewnić swojej drużynie grę w przewadze jeszcze przed dzisiejszym spotkaniem. Social-media obiegły nagrania z Danii pokazujące efektowny pokaz fajerwerków pod jednym z hoteli, w których rzekomo miała przebywać drużyna Lecha Poznań. Autor nagrania podpisał je: "Świezi i wypoczęci" oczywiście ironizując do celu, jaka miała wywołać cała akcja, czyli zdekoncentrowania piłkarzy i odebrania im sił w związku z nieprzespaną nocą.
Według relacji internautów do zdarzenia doszło o 2:00 w nocy, ale cała akcja zakończyła się... niepowodzeniem. Przebywający z ekipą Lech TV w Randers Maciej Sypuła poinformował na swoim profilu na portalu "X", że grupa kibiców Aarhus istotnie wykonała swój plan tyle, że... nie pod hotelem, w którym spała ekipa Lecha Poznań.
Dawid Dobrasz, który również na bieżąco relacjonuje wydarzenia z Danii poinformował, że już wczoraj wiele wskazywało na to, że grupa kibiców z Danii wywinie jakiś numer piłkarzom Lecha, ale skończyło się tylko na śmiechu. Kibice Kolejorza ochoczo żartują w social-mediach z tego, że cała ta sytuacja może się zemścić na drużynie Aarhus FG. Pokaz pirotechniczny mógł obudzić w Terrym Yegbe "bestię", którą oglądaliśmy w rywalizacji z Górnikiem Zabrze.
Mówiąc jednak całkowicie poważnie, widać, że kibice Aarhus podchodzą do dzisiejszego meczu śmiertelnie poważnie. Jasno pokazują, że chcą dołożyć wszelkich starań, by zespół dokonał wielkiej sztuki i pokonał w dwumeczu Lecha Poznań. Udowadnia to nie tylko dzisiejszy pokaz pirotechniczny, ale też fakt, że fani mistrza Danii wykupili już komplet dwóch tysięcy wejściówek na sektor gości.
Do osiągnięcia tego celu wystarczyło im ledwie kilka godzin. Dla ścisłości przypomnijmy, że średnia frekwencja na domowych meczach AGF w poprzednim sezonie wyniosła około 8,5 tysiąca widzów. Sam stadion Ceres Park Vejlby, na którym występuje Aarhus może pomieścić około 12 tysięcy kibiców.
Fani Aarhus mają pełne prawo do tego, by dokładać wszelkich starań w kontekście osłabienia Kolejorza. Zespół trenera Jakoba Poulsena nie unika problemów przed dzisiejszym spotkaniem i między innymi w związku z nimi, to Lech wyrasta na nieco większego faworyta niż oni. Więcej na temat sytuacji obu klubów szczegółowo pisaliśmy TUTAJ.
Już dziś o godzinie 19:00 rozpocznie się długowyczekiwana rywalizacja w drugiej rundzie kwalifikacji do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Transmisja zostanie przeprowadzona przez TVP Sport w telewizji i na stronie internetowej. Relację tekstową oraz oceny zawodników Lecha będzie można przeczytać na naszym portalu po końcowym gwizdku.
Komentarze (0)