reklama

Kibice Górnika wspierają Lecha Poznań w bojkocie. "Pachnie kompromitacją"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kibice Górnika wspierają Lecha Poznań w bojkocie. "Pachnie kompromitacją" - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Deska | Opis: Lech Poznań nie jest osamotniony w bojkocie decyzji PZPN-u. Reaguje także Górnik.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań nie jest osamotniony w kwestii bojkotu teogorocznego Superpucharu Polski. Decyzja Polskiego Związku Piłki Nożnej odbiła się szerokim echem w środowisku piłkarskim i spotkała się z miażdżącą falą krytyki ze strony kibiców i ekspertów. Przeniesienie meczu do Wrocławia rozwścieczyło nie tylko sympatyków Kolejorza, ale też Górnika Zabrze. Oni również postanowili wspólnie z lechitami sprzeciwić się rozegraniu meczu na Tarczyński Arenie.
reklama

Kibice Lecha i Górnika są jednomyślni. Superpuchar przy Bułgarskiej albo wcale!

reklama

Wszystko zaczęło się od niespodziewanej decyzji ogłoszonej przez Polski Związek Piłki Nożnej PZPN na dzień przed posiedzeniem zarządu. Przedstawiciele organizacji zaskoczyli kluby propozycją, żeby finał Superpucharu Polski został przeniesiony do... Wrocławia! A przecież, jak powszechnie wiadomo, od sezonu 2024/25 ten sam PZPN jasno sformułował zasadę odnośnie tego, że finał Superpucharu Polski rozgrywany jest na terenie mistrza Polski, czyli w tym przypadku Lecha Poznań. Nagła zmiana wzbudziła ogromne poirytowanie nie tylko ze względu na to, że stadion we Wrocławiu sportowo nijak nie łączy się z tym wydarzeniem, biorąc pod uwagę to, co udało się osiągnąć Śląskowi Wrocław w tym sezonie, ale również z powodu tego, że przedstawiciele Kolejorza jak i jego kibice najzwyczajniej tracili na tej decyzji pieniądze. 

reklama

Zasady dotyczące gospodarza Superpucharu Polski zostały ustanowione po kompromitacji w związku z bojkotem finału przez kibiców Jagiellonii Białystok. Wtedy bowiem zawody zamiast na Podlasiu zostały rozegrane na Stadionie Narodowym w Warszawie. Wydawać się mogło, że PZPN wyciągnął wnioski z tamtej sytuacji, lecz jak widać stało się inaczej. Sekretarz generalny Polskiego Związku Piłki Nożnej - Łukasz Wachowski - zachowywał jednak spokój tak tłumacząc tegoroczną zaskakującą decyzję. 

- Przeniesienie Superpucharu na neutralny, nowoczesny obiekt ma zwiększyć prestiż i wizerunkowo wzmocnić całe wydarzenie. Póki co decyzja dotyczy wyłącznie 2026 r., ale w zamyśle Wrocław miałby gościć Superpuchar również w 2027 r. Tarczyński Arena to nowoczesny obiekt, który wielokrotnie potwierdzał gotowość do organizacji najważniejszych wydarzeń piłkarskich. To wpisuje się w zasadniczy kierunek lepszego wykorzystania fantastycznej bazy stadionów, jaką mamy w kraju. Zależy nam także, by takie mecze były okazją do promowania różnych stadionów i miast w Polsce oraz docierały do kibiców w różnych regionach kraju. Wierzymy, że Superpuchar we Wrocławiu będzie miał wyjątkową oprawę i świetną atmosferę - argumentował Wachowski.

reklama

Cała decyzja frustrowała tym bardziej, że o finalnej decyzji poinformowano na zaledwie dwa miesiące przed planowanym terminem meczu. To właśnie nad tym aspektem ubolewał szczególnie Piotr Rutkowski, prezes Lecha Poznań. Zaznaczał on wyraźnie w rozmowie w programie "GOL", że jest to "kompletnie nietrafiona decyzja". Takie decyzje jego zdaniem powinno się podejmować przed sezonem, aby to było transparentne i każdy wiedział, jakie są zasady gry. Tak samo niezrozumiały dla niego był sam motyw całej inicjatywy. Szczególnie, że rok temu na meczu z Legią kibice Lecha Poznań zafundowali świetne widowisko z maksymalnie wypełnionym stadionie przy 40 tysiącach fanów.

Kibice Lecha Poznań nie darowali Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej całej tej sytuacji i wczoraj na swoim facebookowym profilu jasno przedstawili swoje zdanie.  

reklama

- Z olbrzymim zaskoczeniem i niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość płynącą z Polskiego Związku Piłki Nożnej o możliwym rozegraniu meczu o Superpuchar Polski na stadionie we Wrocławiu. Według przedsezonowych ustaleń to właśnie na stadionie Mistrza Polski miał być rozgrywany mecz o to trofeum. Nagła zmiana decyzji spowodowana „widzimisię” piłkarskiej centrali zmusza nas do zajęcia zdecydowanego stanowiska w tej sprawie. Sprzeciwiamy się zmianie miejsca rozegrania meczu o Superpuchar Polski. Od lat przywilejem Mistrza Polski była właśnie organizacja spotkania o Superpuchar. Organizacja meczu przez PZPN we Wrocławiu może po prostu przerosnąć możliwości piłkarskiej centrali podobnie jak przerosło ją zamówienie biletu lotniczego dla polskiego sędziego udającego się na międzynarodową wymianę do Japonii, który dotarł na miejsce dwa tygodnie po wyznaczonym terminie. Na podobne wpadki musielibyśmy się przygotować, gdy superpucharowy mecz odbył się w stolicy Dolnego Śląska. Poznań gwarantuje nie tylko doskonałą organizację, ale również wysoką frekwencję, jak choćby ubiegłoroczna, gdy naprzeciw siebie stanęły jedenastki Lecha Poznań i Legii Warszawa. Jedyny mecz, który zamierzamy obejrzeć na stadionie we Wrocławiu to mecz ze Śląskiem. Jako Grupy Kibicowskie Lecha Poznań zdecydowaliśmy o bojkotowaniu meczu o Superpuchar Polski, jeśli zostanie on rozegrany we Wrocławiu - czytamy w oświadczeniu kibiców Kolejorza.

Dziś natomiast głos zabrali również przeciwnicy mistrzów Polski w Superpucharze Polski. Kibice Górnika Zabrze postawili organizatorów pod ścianą, którzy w obecnej sytuacji balansują na granicy ogromnej kompromitacji.

- W dniu wczorajszym poinformowalismy PZPN, że nie uznajemy pomysłu rozegrania tego meczu we Wrocławiu i na nim się nie pojawimy. Jeśli przyjęło się zasadę, że gospodarzem jest Mistrz Polski, to nie powinno się tego zmieniać! Znów pachnie kompromitacją Superpucharu Polski przez organizatora i w czymś takim uczestniczyć nie zamierzamy - jasno podkreślili fani z Zabrza na profilu "Trocida Górnik" na portalu "X".

Presja przyniesie oczekiwany skutek? Sekretarz generalny... niczego nie wyklucza!

Kuriozalną atmosferę wokół całej tej sytuacji potęgują wczorajsze wypowiedzi sekretarza generalnego PZPN-u Łukasza Wachowskiego dla RMF FM-u, który... wcale nie wyklucza kolejnej zmiany decyzji. Polski Związek Piłki Nożnej może oddać prawa do organizacji finału Superpucharu Polski mistrzowi kraju. Absurd goni absurd, spirala chaosu staje się coraz większa, a przecież turniej ten zostanie rozegrany już za dwa miesiące! Co najgorsze PZPN zafundował sobie całe to zamieszanie na własne życzenie podważając jedynie powagę turnieju jak i samej swojej instytucji.

- Rozważamy każdy wariant. Jeżeli organizatorem meczu o Superpuchar Polski będzie PZPN, to rozważany jest tylko Wrocław. Ale organizatorem, jak w ostatnich latach, może też być klub (...) Logiczne jest, że jeśli zmaterializuje się drugi wariant, to tak jak w zeszłym roku organizatorem spotkania o Superpuchar Polski zostanie, jako mistrz Polski, Lech Poznań. Jego rywalem będzie zdobywca Pucharu Polski, czyli Górnik Zabrze. Kiedy możemy się spodziewać decyzji w tej sprawie? Dopiero wróciliśmy z finału Ligi Europy. Jesteśmy umówieni na rozmowy z Lechem i Górnikiem (...) myślę, że decyzja zapadnie na początku przyszłego tygodnia - mówił wczoraj na antenie RMF FM Łukasz Wachowski.

Cała ta sytuacja może dziwić z wielu powodów, ale już zwłaszcza z tego, że ostatnia edycja Superpucharu Polski rozegrana w Poznaniu przyciągnęła na trybuny komplet publiczności, co zdecydowanie kontrastowało z poprzednimi rozczarowującymi wynikami frekwencyjnymi, kiedy to na stadion potrafiło przychodzić ledwie 10 tysięcy fanów lub niewiele więcej. Uderzenie w klub, który w ostatnim czasie stał się wręcz symbolem sukcesu Superpucharu Polski jest zatem wręcz kuriozalne. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo