reklama

Lech coraz bliższy przedłużenia umowy z trenerem? Trwają też prace nad zatrzymaniem gwiazdy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Lech coraz bliższy przedłużenia umowy z trenerem? Trwają też prace nad zatrzymaniem gwiazdy - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Niels Frederiksen coraz bliżej przełomowej decyzji. Szkoleniowiec zachowuje spokój.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań nabiera rozpędu na finiszu sezonu Ekstraklasy, a optymizm jego kibiców po meczu z Legia Warszawa sięga zenitu. Kolejorz prezentuje się znakomicie, a po niedzielnym pokazie siły rozgorzała dyskusja na temat koniecznego przedłużenia kontraktów z kluczowymi postaciami. Wśród nich przewija się także sam Niels Frederiksen, którego przyszłość wciąż jest nieznana. Duńczyk po wczorajszym meczu poinformował na jakim etapie znajdują się aktualnie negocjacje.
reklama

Trwają rozmowy w kwestii pozostania Nielsa Frederiksena w Poznaniu. "Lubię wykorzystywać różne okazje"

reklama

Kontrakt Nielsa Frederiksen wygasa 30 czerwca 2026 roku, a w sprawie jego przyszłości wciąż brakuje konkretów. Duński trener nie zamierza w żaden sposób uprzedzać faktów, ale podaje, że rozmowy w kwestii przedłużenia umowy trwają. To z pewnością dobra informacja dla fanów Kolejorza, bowiem władze klubu w ten sposób wskazują na to, że zależy im na kontynuowaniu współpracy. Szczególnie, że Duńczyk ma ogromne szanse na to, by po raz pierwszy od 33 lat obronić tytuł dla Kolejorza.

- Kilka tygodniu temu mówiłem, że rozmawiamy na ten temat. Nawiązaliśmy już dialog w tej sprawie, ale mówiąc szczerze wciąż nie podjąłem decyzji w tej kwestii. Tak jak wspominałem - mogę zostać, ale mogę też odejść. Zgadzam się z tym, że wybór w tej sprawie powinien nadejść już wkrótce. Jesteśmy dorośli i mogę zdradzić, że rozmowy są pozytywne i kontruktywne. Prawdopodobnie już o tym słyszeliście (śmiech) - odpowiadał na pytania dziennikarzy w Lidze+Extra Niels Frederiksen.

reklama

Niels Frederiksen z pewnością nie będzie narzekać na zainteresowanie potencjalnych, przyszłych pracodawców. Już wcześniej w poprzednim sezonie, według doniesień medialnych, reprezentacja Danii chciała zatrudnić opiekuna drużyny Kolejorza. Jednak były szkoleniowiec Brondby nie zostawił Lecha Poznań w newralgicznym momencie. Dzięki temu w Kolejorzu zyskał na znaczeniu i zapisał się w historii, ale teraz podkreśla, że nie zamyka się na inne opcje w swoim życiu. Duńczyk nie boi się wyzwań, a droga od roli bankiera do trenera najlepiej to udowodniła.

- Kiedy rozmawiam z ludźmi o bankowości i pracy w instytucji związanej z tą dziedziną, wielu myśli, że jest się tam smutnym. Tak czasami ze mną bywa, ale to była świetna przygoda w moim życiu. Nic nie jest jeszcze przesądzone w kontekście mojej przyszłości, ale lubię korzystać z różnych okazji. Nie jestem też tak młody, ale mogę robić w życiu to, co chcę robić. Czasem trzeba chwytać okazje, jakie się nadarzają i wykorzystywać nadarzające się możliwości - informował Niels Frederiksen w rozmowie pomeczowej. 

reklama

Większy zakres kompetencji skusi szkoleniowca do przedłużenia umowy?

Trener nie zdradza szczegółów dotyczących przełomowych momentów w rozmowach, ale dał do zrozumienia, że trwające rozmowy mają charakter potencjalnej wieloletniej współpracy. Choć przyszłość Duńczyka nie jest znana, ten wywiązuje się w pełni ze swoich obowiązków także w kontekście decyzji kadrowych w przyszłym sezonie i służy pomocą kierownictwu.

- Już dyskutowałem nad tym z kierownictwem klubu. Rozmawiamy tak jakbym miał pozostać tutaj na kolejne dziesięć lat. Niezależnie jednak od tego, czy zostanę, czy też nie, staram się wnieść coś do rozmów. Mogę to robić, bo teraz jestem trenerem  - wspominał opiekun drużyny Kolejorza. 

reklama

Umiejętna budowa kadry z pewnością będzie niezwykle istotna w kontekście przyszłych sukcesów Kolejorza. Pierwsza część sezonu pokazała, że spore roszady personalne wiążą się dłuższym czasem na aklimatyzację zawodników i tym samym na poprawę funkcjonowania mechanizmów. W tym momencie wśród liderów Lecha Poznań ważą się losy pozostania w drużynie Radosława Murawskiego, Antonio Milicia, ale też Alego Gholizadeha. Irańczyk jest w tym roku szczególnie ubóstwiany przez fanów Kolejorza i dla części z nich jest aktualnie najlepszym graczem w ekipie mistrza Polski. Postawę byłego gracza Charleori docenia sam Niels Frederiksen, o czym mówił w programie Liga+Extra.

- Myślę, że nie jest tajemnicą, że prowadzimy otwarte rozmowy na temat pozostania Alego Gholizadeha w Lechu Poznań. Bardzo bym chciał, żeby grał dalej w klubie. Pokazuje bardzo wysoki poziom w swojej grze, prawdopodobnie najwyższy, jaki może być. A przynajmniej odkąd jestem w Lechu. Zdobywa gole, asystuje i zmienia naszą grę. To świetny piłkarz i chciałbym, żeby został - komplementował swoją super gwiazdę Niels Frederiksen w programie Liga+Extra. 

Gholizadeh w 18 meczach PKO BP Ekstaklasy odnotował już sześć goli i cztery asysty, a przypomnijmy, że ominęła go niemal cała pierwsza część sezonu. Obecnie jest trzecim najlepszym strzelcem swojej drużyny tuż za Luisem Palmą oraz naturalnie za Mikaelem Ishakiem. Wspomniany wcześniej Honduranin jako jedyny w zespole ma też więcej decydujących podań. Posiada on aktualnie pięć asyst, a Gholizadeh cztery.

Rozwiń

Liczby zdecydowanie bronią obecności gwiazdy Kolejorza w następnym sezonie, ale chrapkę na niego mają irańscy giganci jak Persepolis, Sepahan czy Tractor. Sam piłkarz nie kryje tego, że gra dla tych ekip należy do jego marzeń, lecz pozostaje pytanie czy ambitne plany działaczy mistrza Polski i prawdopodobna gra w Lidze Mistrzów nie zaważą na pozostaniu Alego Gholizadeha przy Bułgarskiej. 

Rozwiń
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo