reklama

Wyraźna przewaga mistrzów Polski. Stworzyliśmy łączony skład Lecha Poznań i Legii Warszawa

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wyraźna przewaga mistrzów Polski. Stworzyliśmy łączony skład Lecha Poznań i Legii Warszawa - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Jastrzębowski | Opis: Zobacz łączoną jedenastkę piłkarzy Lecha oraz Legii.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJuż tylko godziny dzielą nas od polskiego klasyku. Przy Bułgarskiej zagrają czołowe nazwiska w PKO Ekstraklasie, a my przygotowaliśmy wyjściową jedenastkę złożoną z piłkarzy Lecha Poznań oraz Legii Warszawa. Przy wyborze kierowaliśmy się aktualną sytuacją kadrową w obu zespołach. Nie ma tu graczy kontuzjowanych, zawieszonych za kartki lub przebywających poza kadrą od dłuższego czasu. Zawodnicy ustawieni są w klasycznej formacji 1-4-4-2.
reklama
reklama

Bez niespodzianek między słupkami

Na pozycji bramkarza wybór padł na Bartosza Mrozka, będącego w ostatnich tygodniach w niezłej dyspozycji. Fakt, sezon jeszcze nie dobiegł końca, a liczba straconych bramek przez Lecha jest większa, niż w poprzednich rozgrywkach, ale do postawy 26-latka trudno mieć większe zastrzeżenia. O jego dobrej formie świadczy też marcowe powołanie do reprezentacji Polski i choć nie miał on bezpośredniego udziału w walce Biało-Czerwonych o awans na mundial, to obecność w kadrze jest wyróżnieniem na tle pozostałych bramkarzy w PKO Ekstraklasie.

W spotkaniu z Pogonią Szczecin zawodnik nie był dostępny ze względu na uraz ręki, ale jak udało nam się potwierdzić w poniedziałek, wszystko już w porządku. Mrozek rozpoczął treningi z zespołem i powinien być do dyspozycji Nielsa Frederiksena w starciu z Legią Warszawa.

reklama

Defensywa złożona wyłącznie z... Polaków

Zaczynając od prawej obrony - Robert Gumny. Z niewiadomych przyczyn na kilka spotkań "schowany do szafy" przez trenera Nielsa Frederiksena, a przecież w lutym miał świetne wejście do pierwszego składu. W ostatnim meczu wystąpił wyjątkowo na środku obrony i udowodnił wysoką jakość w defensywie. Pod tym względem daje więcej pewności w tyłach, niż Joel Pereira oraz Paweł Wszołek, których domeną jest gra w ofensywie. 

Dwójkę stoperów tworzą Wojciech Mońka oraz Kamil Piątkowski. Wybór 19-latka nie powinien dziwić, bo to aktualnie jeden z najlepiej grających środkowych obrońców w lidze - przede wszystkim dlatego, że od kilku tygodni nie schodzi poniżej pewnego poziomu i chwilami potrafi przejąć nawet rolę lidera defensywy. Obok niego ośmiokrotny reprezentant Polski, na którym w minionych tygodniach opiera się coraz lepiej funkcjonująca defensywa Legii. Obecność gracza Legii to także odpowiedź na kontuzje, z którymi zmaga się Kolejorz.

reklama

Na drugim boku obrony wybór jest dość okrojony. Michał Gurgul to w tym momencie pewny punkt, jeśli chodzi o tę stronę. Lider naszej ligi w aspekcie podań progresywnych. Wciąż przeplatający nieco gorsze mecze z tymi naprawdę solidnymi - zazwyczaj jeśli gra świetnie w obronie, rzadko widzimy go podłączającego się do ofensywy. W momencie gdy uwalnia swoje atuty w grze do przodu, zawodzi trochę gra w defensywie. Mimo to, od dwóch sezonów ważna postać dla Lecha. W kadrze Legii nie ma w tym momencie żadnego konkurenta na jego poziomie.

W środku pola zawodnicy o podobnej charakterystyce

Linia pomocy to dwójka skrzydłowych oraz dwóch środkowych pomocników. Przechodząc od prawej strony, nie da się pozostawić na ławce Alego Gholizadeha. Gol i dwie asysty w ostatnich czterech spotkaniach potwierdzają, jak wiele zależy od Irańczyka na boisku. 

reklama

W środkowej strefie boiska ciekawe zestawienie - Antoni Kozubal oraz Juergen Elitim. Piłkarze, którzy mogą występować na każdej pozycji w środku, gdyż dobrze czują się w roli zawodników box to box. W swoich zespołach ustawieni zazwyczaj dość głęboko, ale dający także argumenty w ofensywie. Pełniący rolę "przecinaków", choć spoglądając na ich warunki fizyczne, można odnieść wrażenie, że nie należą do czołowych zawodników w defensywie. Obaj są średniego wzrostu - Elitim mierzy 173 cm, zaś Kozubal 177.

O miejsce w składzie mogliby z nimi konkurować Damian Szymański oraz Pablo Rodriguez, ale 30-letni gracz Legii na tle Kolumbijczyka wygląda ostatnio trochę gorzej, a Hiszpan z Lecha nie zagra w najbliższym spotkaniu ze względu na nadmiar żółtych kartek.

Na lewym skrzydle Luis Palma, który wreszcie dał o sobie znać na polskich boiskach, bo w okresie zimowym całkowicie przygasł. Honduranin zanotował świetne mecze z GKS-em Katowice oraz Pogonią Szczecin. Formacja Legii nie opiera się aktualnie na grze skrzydłami, więc trudno też wskazać solidną konkurencję dla 26-latka. Stawianie go w jednym rzędzie z Patrykiem Kunem byłoby nie na miejscu.

Po jednym napastniku Lecha i Legii

W roli pierwszego snajpera kapitan Kolejorza, Mikael Ishak. Od kilku tygodni będący lekko pod formą, ale ciężko pracujący na rzecz drużyny. Bezapelacyjnie najlepszy w gronie wszystkich napastników, jakich mieliśmy do wyboru. Tuż obok niego wcale nie Mileta Rajović oraz wracający do zdrowia Jean-Pierre Nsame.

Postawiliśmy na Rafała Adamskiego, który w zespole Marka Papszuna pełni właśnie rolę tego, który wspiera podstawowego zawodnika na szpicy i jest bardziej mobilny. Dodatkowo przy stałych fragmentach gry daje sporą przewagę ze względu na swoje warunki fizyczne. 24-latek nieźle wkomponował się do Legii, zaliczając już dwa gole oraz asystę w ośmiu dotychczasowych spotkaniach. 

Łączona XI Lecha oraz Legii:

 

Bartosz Mrozek - Robert Gumny, Wojciech Mońka, Kamil Piątkowski, Michał Gurgul - Ali Gholizadeh, Antoni Kozubal, Juergen Elitim, Luis Palma - Mikael Ishak, Rafał Adamski

 

Wszystkich zawodników będzie można obejrzeć w najbliższą niedzielę 26 kwietnia przy Bułgarskiej. Początek spotkania między Lechem Poznań, a Legią Warszawa zaplanowano na godz. 17:30.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo