Oceny zawodników Lecha Poznań po spotkaniu z Górnikiem Zabrze:
- Bartosz Mrozek - 5
O występie golkipera Lecha Poznań trudno napisać coś odkrywczego - wydaje się, że nie miał większych szans na interwencję przy trafieniu Lukasa Sadilka w końcówce pierwszej połowy. Z resztą strzałów piłkarzy Górnika poradził sobie natomiast bardzo spokojnie, wyłapując również większość dośrodkowań.
- Joel Pereira - 6
Choć na ocenę występu Portugalczyka największy wpływ z pewnością ma niewykorzystany rzut karny, w naszej opinii rozegrał naprawdę niezły mecz. Oczywiście, jakość jego dośrodkowań pozostawiała sporo do życzenia, ale warto odnotować, że to właśnie po faulu na nim arbiter wskazał na "wapno", wyrzucając przy okazji z boiska Maksyma Khlana. Pereira dobrze radził sobie w defensywie, notując kilka odbiorów, a także blokując jedno groźne uderzenie.
- Wojciech Mońka - 6
19-letni stoper zagrał na swoim, niezwykle wysokim poziomie. Bardzo dobrze radził sobie w defensywie (choć trzeba odnotować, że kilkukrotnie dał ograć się rozgrywającemu znakomity mecz Lisethowi), a jeszcze lepiej z piłką przy nodze. Dobry występ młodziutkiego defensora, który nie przyczynił się jednak do awansu do półfinału Pucharu Polski.
- Mateusz Skrzypczak - 4
Kolejny bardzo nieudany występ wychowanka Lecha Poznań w obecnych rozgrywkach. Miał ogromny problem z wygrywaniem pojedynków w defensywie, zachowując się zbyt pasywnie względem napierających na bramkę zawodników gości. Maczał również palce w akcji zakończonej golem Lukasa Sadilka, dając ograć się w dość łatwy sposób skrzydłowemu Górnika. Przez cały mecz nie radził sobie z napastnikiem przyjezdnych, Sondre Lisethem.
- Joao Moutinho - 6
Niezły mecz Portugalczyka, który udanie zastąpił w wyjściowej jedenastce Michała Gurgula. Nieźle radził sobie w defensywie (choć należy dodać, że w akcji bramkowej goście mieli nieco zbyt dużo miejsca z prawej strony boiska). Starał się grać ofensywnie, próbując pomóc zespołowi w odrabianiu strat. Nie zdziwi nas, jeżeli utrzyma miejsce w wyjściowej jedenastce i od 1. minuty rozpocznie również sobotni mecz z Widzewem.
- Antoni Kozubal - 5
Jeden z gorszych występów 21-letniego pomocnika w rundzie wiosennej. W pierwszej połowie miał problem z dokładnością podań, kilkukrotnie tracąc również piłkę na własnej połowie lub w okolicy koła środkowego. Po zmianie stron znacznie pewniej prezentował się z piłką przy nodze, lecz w jego poczynaniach brakowało odwagi - w końcówce spotkania kilkukrotnie mógł zdecydować się na uderzenie zza pola karnego, ale wybierał bezpieczniejszą opcję. Kiedy już oddawał strzały, za każdym razem brakowało im siły, przez co zatrzymywały się na broniących dostępu do własnej bramki defensorach gości.
- Pablo Rodriguez - 6
Pomimo faktu, że przed meczem z Górnikiem Hiszpan miał wiosną w nogach prawie 700 rozegranych minut, w środowy wieczór był zdecydowanie najbardziej aktywnym spośród zawodników Kolejorza. Ciągle starał się brać udział w akcjach ofensywnych, szukając wolnych przestrzeni pomiędzy liniami tworzonymi przez graczy Górnika. Znakomitą pracę wykonał również w defensywie, notując kilka istotnych odbiorów. Niespodziewanie został jednak zmieniony przez Gisliego Thordarsona w 60. minucie.
- Ali Gholizadeh - 5
Przeciętny mecz Irańczyka. Naciskany często przez dwóch, a momentami nawet trzech zawodników gości 29-latek nie był w stanie rozwinąć skrzydeł. Różnicy nie robiły również wykonywane przez niego stałe fragmenty gry. Gholizadeh opuścił plac gry wyjątkowo szybko, bo już po godzinie gry, na rzecz wypożyczonego z Górnika Zabrze Taofeeka Ismaheela.
- Luis Palma - 5
Podobnie jak w przypadku Alego Gholizadeha, Hondurarin starał się stwarzać zagrożenie - najpierw w centralnej części boiska, a następnie na lewej flance - lecz brakowało konkretów. W końcówce pierwszej części spotkania miał okazję do wpisania się na listę strzelców, lecz jego techniczne uderzenie z odległości kilkunastu metrów wyraźnie minęło słupek bramki strzeżonej przez Marcela Łubika. Zaliczył również sporo nieudanych dośrodkowań ze stałych fragmentów gry.
- Leo Bengtsson - 5
Kolejny nieco anonimowy występ szwedzkiego skrzydłowego. Zaliczył kilka prób ofensywnych rajdów z piłką - z różnym skutkiem. Imponował natomiast licznymi powrotami do defensywy, kilkukrotnie powstrzymując zapędy prawego skrzydłowego ekipy z Zabrza. Podobnie jak Rodriguez i Palma, Bengtsson został zmieniony w 60. minucie spotkania. Jego miejsce na placu gry zajął Patrik Walemark.
- Mikael Ishak - 5
Kiepskie zawody w wykonaniu kapitana Lecha Poznań. Miał problem z oderwaniem się obrońcom Górnika, a że przyjezdni naprawdę umiejętnie się bronili, Szwed nie miał wielu okazji do umieszczenia piłki w siatce. Kiedy już takowa nadarzyła się w okolicach 30. minuty, 32-latek uderzył za lekko, a futbolówkę z linii bramkowej wybił Josema. Po zmianie stron był już kompletnie odcięty od podań, a nieco ponad kwadrans przed końcem spotkania opuścił boisko na rzecz Yannicka Agnero.
Rezerwowi:
- Gisli Thordarson (wszedł w 60. minucie) - 5
- Taofeek Ismaheel (wszedł w 60. minucie) - 5
- Patrik Walemark (wszedł w 60. minucie) - 4
- Yannick Agnero (wszedł w 74. minucie) - grał za krótko, by móc go ocenić
Lech Poznań - Górnik Zabrze 0:1 (0:1)
Bramki: Sadilek 42. - Górnik Zabrze
Lech Poznań: Mrozek - Pereira, Mońka, Skrzypczak, Moutinho - Kozubal, Rodriguez (60. Thordarson) - Gholizadeh (60. Ismaheel), Palma, Bengtsson (60. Walemark) - Ishak (74. Agnero)
Górnik Zabrze: Łubik - Sacek, Janicki, Josema, Zmrzly (65. Janza) - Kubicki (80. Olkowski), Hellebrand, Sadilek - Dimi Ikia (65. Domingues), Liseth (90+3. Szcześniak), Khlan
Kartki: Sadilek, Khlan (czerwona), Hellebrand, Liseth, Łubik - Górnik Zabrze
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Komentarze (0)