Zmiany na bokach obrony
Dostępu do bramki Lecha Poznań w pucharowym starciu bronić będzie najprawdopodobniej Bartosz Mrozek. Choć trener Niels Frederiksen mógłby dać szansę debiutu sprowadzonego do stolicy Wielkopolski w zimowym okienku transferowym Plamenowi Andreevowi, wydaje się, że postawi na znajdującego się w dobrej formie 25-latka, który wiosną cztery razy zachował czyste konto.
Zmian spodziewamy się natomiast na obu bokach obrony. Miejsce Roberta Gumnego, który nie najlepiej zaprezentował się w starciach z Koroną Kielce i Rakowem Częstochowa, powinien zająć wracający do dobrej dyspozycji Joel Pereira. Duet stoperów stworzą najpewniej dobrze uzupełniający się Wojciech Mońka i zawieszony na następne ligowe spotkanie Antonio Milić, a na lewym boku defensywy od 1. minuty wystąpić może Joao Moutinho - wskazuje na to wypowiedź trenera Nielsa Frederiksena, który podczas wtorkowego spotkania z przedstawicielami mediów dość enigmatycznie odpowiedział na pytanie o aktualną sytuację byłego zawodnika Jagiellonii Białystok.
Duński szkoleniowiec przekazał również, że w spotkaniu z ekipą z Zabrza nie wystąpi wracający do zdrowia po drobnym urazie Filip Jagiełło. W związku z tym przewidujemy, że - podobnie jak w kilku ostatnich meczach - w środku pola zagrają Antoni Kozubal oraz Pablo Rodriguez. Choć 24-letni Hiszpan pełni w ostatnim czasie kluczową rolę w zespole, warto pamiętać, że rozegrał po przerwie zimowej już niemal 700 minut i prędzej czy później zacznie któreś ze spotkań na ławce rezerwowych. Na chwilę obecną najpoważniejszym kandydatem do zastąpienia Rodrigueza wydaje się być Gisli Thordarson. Nieco wyżej, na pozycji numer "10", najprawdopodobniej wystąpi natomiast Patrik Walemark, który wciąż czeka na premierowe trafienie po wielomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją.
Oczywista wydaje się zaś obsada prawego skrzydła - nie wyobrażamy sobie bowiem scenariusza, w którym tak ważny mecz na ławce rezerwowych rozpoczyna najlepszy zawodnik Lecha Poznań, a może i całej PKO BP Ekstraklasy, Ali Gholizadeh. Na lewej flance zagrać powinien Luis Palma. Honduranin wpisał się na listę strzelców w starciu z Rakowem Częstochowa, przełamując trwającą od początku listopada serię meczów bez zdobyczy bramkowej, a w naszej opinii jego forma rośnie z każdym kolejnym meczem rundy wiosennej. Na pozycji numer "9" wystąpi natomiast kapitan Lecha Poznań, Mikael Ishak.
Przewidywany skład Lecha Poznań na mecz z Górnikiem Zabrze:
Bartosz Mrozek - Joel Pereira, Wojciech Mońka, Antonio Milić, Joao Moutinho - Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez - Ali Gholizadeh, Patrik Walemark, Luis Palma - Mikael Ishak
Komentarze (0)