Pierwszy mecz między Lechem Poznań, a KI Klaksvik zaplanowano na czwartek, 6 sierpnia na Enea Stadionie. Tydzień później piłkarze Nielsa Frederiksena udadzą się na Wyspy Owcze - będzie to pierwsza taka wyprawa polskiego klubu w historii (więcej TUTAJ). Mistrzowie Polski polecą jednak nie do samego Klaksviku, a do oddalonego o nieco ponad 40 kilometrów Torshavn, stolicy kraju.
Nie Klaksvik, a Torshavn. Taką decyzję podjęła UEFA
Na co dzień KI Klaksvik występuje na stadionie Djupumyra, który może pomieścić około trzech tysięcy widzów. Obiekt położony jest w niezwykle malowniczym miejscu, na tle wulkanicznych formacji, w samym sercu miejscowości. Stadion w 2019 roku przeszedł modernizację - dołożono miejsc siedzących, wymieniono oświetlenie. Drużyna ze względu na warunki rozgrywa swoje mecze na sztucznej murawie. Pogoda stanowi największe wyzwanie organizacyjne, bo w takim miejscu zmienia się bardzo szybko. Często występują gęste mgły, silny wiatr lub przelotne opady deszczu, by po chwili nad stadionem pojawiło się słońce.
Wiadomo już, że piłkarzom Lecha Poznań nie przyjdzie rywalizować o awans w Klaksvik. Chociaż obiekt spełnia wymogi UEFA dotyczące tej fazy europejskich pucharów, organizacja postanowiła przenieść spotkanie na największy stadion archipelagu – Torsvollur w Torshavn. To stadion, na którym swoje mecze międzynarodowe rozgrywa reprezentacja Wysp Owczych. Stadion dysponuje znacznie większą infrastrukturą (6 tys. miejsc) i od lat jest wykorzystywany do organizacji najważniejszych spotkań rozgrywanych na wyspach.
Kłopot organizacyjny na Wyspach Owczych
Wszystko przez kwestię awansu innego farerskiego klubu, NSI Runavik. Brązowi medaliści poprzedniego sezonu w II rundzie el. Ligi Konferencji mierzyli się ze słoweńskim FC Koper. W ostatniej minucie dogrywki za sprawą Polaka, Michała Przybylskiego doprowadzili do rzutów karnych, a następnie zaskakująco w nich wygrali. Tu stworzył się problem - zarówno KI Klaksvik, jak i NSI Runavik rozgrywają swoje mecze na tym stadionie. Dodatkowo obie drużyny są zmuszone rozegrać mecz tego samego dnia, gdyż ze względu na Superpuchar UEFA, nie ma szans na rozbicie pucharowych rozgrywek np. na środę i czwartek.
UEFA początkowo wyznaczyła stadion w Torshavn na mecz Runavik ze szwajcarskim Lugano, ale po kilku godzinach zmieniła decyzję. 13 sierpnia na stadionie w stolicy kraju zagra Lech Poznań. To ważna wiadomość dla kibiców, którzy zamierzają wybrać się na rewanżowe spotkanie Kolejorza w el. Ligi Europy. W miniony weekend zatwierdzono też godzinę rozegrania meczu - pierwszy gwizdek wybrzmi o 19:30 czasu polskiego.
Komentarze (0)