reklama

Lech Poznań o krok od mistrzostwa. Radomiak ma szansę jakkolwiek mu zagrozić?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Lech Poznań o krok od mistrzostwa. Radomiak ma szansę jakkolwiek mu zagrozić? - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Lech ma doskonałe warunki, by w tę sobotę zapewnić sobie drugie z rzędu mistrzostwo kraju.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań może sobie zapewnić upragniony tytuł mistrzowski już na kolejkę przed końcem sezonu Ekstraklasy. Wszystko zależy od tego, czy w Radomiu uda mu się odnotować 16 zwycięstwo w najwyższej klasie rozgrywkowej. W takim przypadku stan rywalizacji z Wisłą Płock będzie już niezagrożony i Kolejorz będzie mógł podejść do tego spotkania z o wiele chłodniejszą głową. Trener Niels Frederiksen w swoim stylu mimo wszystko traktuje sobotnią rywalizację jako jeden z wielu meczów.
reklama

Lech ma przed sobą wyśmienitą okazję do przedwczesnego świętowania tytułu mistrzowskiego

reklama

Nie ma żadnych wątpliwości, co do tego, że mecz z Radomiakiem Radom wiąże się z ogromnymi oczekiwaniami kibiców Lecha Poznań, a oczy fanów Ekstraklasy będą zwrócone właśnie na to starcie w nadchodzącą sobotę. Kolejorz ma przed sobą doskonałą okazję, by napisać kolejną, niesamowitą historię czyli obronić tytuł, co jeszcze nie miało miejsca w tym stuleciu. Niels Frederiksen dał dziś do zrozumienia, że mimo ogromnej stawki i sprzyjających okoliczności ze strony innych rywali, jego zespół nie odczuwa większej presji niż ta, która towarzyszyła mu w ostatnim czasie. Opiekun drużyny bardziej traktuje ją jako przywilej aniżeli obciążenie.

- Przed meczami zawsze jest presja. Szczególnie, kiedy grasz w Lechu Poznań lub też trenujesz jego zespół. To dlatego zresztą tu jesteśmy - jesteśmy prawdopodobnie największym klubem w Polsce, co wiąże się też z wysokimi oczekiwaniami. Jesteśmy jednak z tego zadowoleni i to nam się podoba - stwierdził Niels Frederiksen, trener Lecha Poznań.

reklama

W teorii wydaje się, że żadne okoliczności nie są w stanie przeszkodzić Lechowi Poznań w zgarnięciu zwycięstwa w sobotni wieczór z Radomiakiem i tym samym przypieczętowania mistrzostwa Polski. Nawet to, że Kolejorz jeszcze nie wygrał w Radomiu w XXI wieku w ekstraklasowych rozgrywkach. Na korzyść Lecha Poznań zdaje się także świadczyć fakt, że zespół trenera Bruno Baltazara dodatkowo nie walczy także o utrzymanie. Ponadto będzie się mierzył z brakami najważniejszych postaci. Trener Frederiksen odpowiadał dziś na pytanie, czy spodziewa się, że komfortowe warunki Radomiaka w tabeli, w jakimś stopniu wpłyną na to, że Radomiak nie zawiesi Lechowi Poznań poprzeczki zbyt wysoko? 

- Nigdy nie wiesz, jak takie czynniki mogą wpłynąć na zespół rywali. Zawsze oczekuję, że kiedy obie drużyny zaczynają mecz, to każda z nich chce wygrać i do tego dąży. Spodziewam się, że kolejne dwa mecze będą trudne i musimy się w pełni koncentrować na naszych występach tak bardzo jak jest to możliwe i tym samym wygrać pozostałe dwa spotkania - podkreślał szkoleniowiec. 

reklama

Niska defensywa rywali zmorą Lecha. Czy Radomiak postawi na inny wariant?

Kibiców Lecha Poznań po meczu z Arką Gdynia może w szczególności martwić potencjalny styl gry, jaki zaprezentuje zespół z Radomia w sobotę, ale słowa Nielsa Frederiksena zapewniają nieco więcej spokoju. Nie jest tajemnicą, że mistrzowie Polski mają niemałe problemy z grą przeciwko drużynom preferującym nisko ustawiony blok defensywny, lecz Niels Frederiksen przewiduje, że Radomiak będzie chciał rzucić wyzwanie jego drużynie. Podopieczni Bruno Baltazara, według wstępnych predykcji szkoleniowca Lecha, wyjdą na rywali z otwartą przyłbicą, co może zdecydować o korzystnym wyniku dla Lecha Poznań na koniec meczu. 

- Nie spodziewam się, że Radomiak Radom zagra w taki sam sposób jak Arka Gdynia. Będąc szczerym spodziewam się totalnie innego meczu - bardziej otwartego i opartego na indywidualnościach, ponieważ Radomiak ma w nich sporo jakości. Oczywiście zapewne będą momenty, gdy będą musieli zejść do niższego bloku defensywnego, ale nie sądzę, że będzie to ten sam obraz całego meczu - ocenił Niels Frederiksen.

reklama

Szkoleniowiec wypowiedział się z szacunkiem o Radomiaku Radom, podkreślając to, że w Ekstraklasie znajdują się tuż za najlepszą piątką w tabeli, a dodatkowo mają po swojej stronie kilka istotnych czynników świadczących o ich sile. Jednakże trener Frederiksen nie był równocześnie zdania, że gospodarze sobotniego meczu mają po swojej stronie atuty, które będą poza zasięgiem Lecha Poznań. 

- Oczekuję tego, że będą budować od tyłu i próbować grać piłką. Nie będziemy stosować jakichś nowych, specjalnych rozwiązań. Zagramy zgodnie z dotychczasowym planem, próbując wymuszać na nich presję i kontrolować grę. Wiemy, że dysponują wieloma jakościowymi zawodnikami i siłą fizyczną, ale sądzę, że jesteśmy w stanie z tym sobie poradzić - przekonywał Duńczyk.

Wypowiedzi opiekuna drużyny Kolejorza tylko podkreślają zatem to, że mistrzostwo na kolejkę przed końcem leży tylko i wyłącznie w nogach jego podopiecznych. Pozostaje pytanie, czy znów zaprezentują oni to oblicze, którym można było się zachwycać w niedawnym spotkaniu z Legią Warszawa przy Bułgarskiej? Zespół Kolejorza co prawda utrzymuje pole position w wyścigu po trofeum, ale ich siły też są ograniczone i zmęczenie może dawać się we znaki. Widać to od kwietnia, kiedy to Lech odnotowuje tyle samo zwycięstw, co remisów w Ekstraklasie.

Z tego powodu nasuwa się pytanie o to, jak sztab szkoleniowy gospodaruje siłami swoich podopiecznych przed tym meczem. Zdecydowana większość graczy ma już w nogach kilka tysięcy minut, a trenerzy liczą się i z tym wyzwaniem w kontekście intensywności prac na treningach.

- Musimy odnaleźć w tym balans. Mamy bardzo długi i zapracowany sezon pełen wielu meczów. Rozegraliśmy już 50 spotkań, a więc musimy mieć tą świadomość, że piłkarze mogą nie być aż tak świezi formą jak osiemy miesięcy temu. Wciąż jednak musimy pracować, przygotowywać się i szukać równowagi na przykład tak jak zrobiliśmy to teraz dając graczom dwa dni wolnego na początku tygodnia. Przez kolejne cztery dni trenowaliśmy normalnie - informował szkoleniowiec. 

Spotkanie z Radomiakiem Radom zostanie rozegrane w sobotę 16 marca o godzinie 20:15 na wyjeździe. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo