Trenerka zamieszała pierwszym składem. Zwycięstwo Lecha było obowiązkowe
Wygrana w dzisiejszym spotkaniu była wręcz obowiązkowa w przypadku Lecha Poznań UAM. Wisła Kraków zajmuje obecnie trzecie miejsce w grupie południowej drugiej ligi i ma na swoim koncie pięć zwycięstw, dwa remisy oraz porażkę po ośmiu spotkaniach. W swojej tabeli dysponowała drugą najszczelniejszą defensywą, ale też ledwie piątą, najskuteczniejszą ofensywą. Na papierze nie były to zatem wyniki sprawiające, że Kolejorz przystąpi do rywalizacji z rewelacją rozgrywek.
Lechitki mogły czuć się dość pewnie przed dzisiejszym spotkaniem, bowiem rok temu objechały 4:0 na tym samym etapie turnieju Iskrę Tarnów - również czołową drużynę drugiej ligi. Przed dzisiejszym starciem z Wisłą Kraków nikt nie spodziewał się porażki Kolejorza szczególnie po ostatnim, jakże ważnym zwycięstwie w Ekstralidze odniesionym nad Uniwersytetem Jagiellońskim wynikiem 2:0. Tamten mecz mógł tylko budować pewność siebie podopiecznych Alicji Zając i popchnąć je w stronę kontynuowania dobrej serii.
Na spotkanie z Wisłą Kraków trenerka wystawiła w dużej mierze zawodniczki kojarzone z młodzieżowymi zespołami. Wśród nich znalazła się chociażby: Zuzanna Dybka, Klara Bajon, Aleksandra Figura, Amelia Guzenda czy Małgorzata Rogus. Większość dotychczasowych, pierwszoplanowych postaci zasiadło dziś na ławce. To wydawało się pewnym ryzykiem, biorąc pod uwagę fakt, iż Puchar Polski potrafi rządzić się swoimi prawami, a potencjalna wpadka Lecha Poznań UAM mogłaby mieć druzgocące skutki dla mentalności zawodniczek. Finalnie jednak piłkarki Kolejorza nie okazały żadnej litości drugoligowcowi.
Show jednej aktorki. Marcelina Buś nie wzięła dzisiaj jeńców
Już w szóstej minucie do siatki jako pierwsza trafiła Małgorzata Jurek, a na kolejnego gola gościnie musiały czekać blisko pół godziny. Wtedy to drugiego gola Lechowi Poznań UAM zapewniła Marcelina Buś, rozpoczynając swój późniejszy festiwal strzelecki. Kolejorz mocniej rozkręcił się po przerwie, kiedy to w 55. minucie prowadził już 5:0. Wspomniana, była zawodniczka Śląska Wrocław dorzuciła jeszcze dwa gole, kompletując hat-tricka. Swoje trafienie zanotowała też kapitanka Kolejorza - Klaudia Wojtkowiak. Ich gole były możliwe dzięki precyzji podań Leny i Aleksandry Figury oraz Leny Sworskiej.
Marcelina Buś kontynuowała swój koncert także w 61. minucie spotkania, pokonując bramkarkę po raz czwarty i zapewniając drużynie wysokie prowadzenie aż 6:0. Drużyny Wisły Kraków nie oszczędziła także sama Oliwia Związek. Czołowa strzelczyni Lecha Poznań UAM nie byłaby sobą, gdyby przepuściła okazję na dorzucenie od siebie kolejnych goli. Jedna z najlepszych zawodniczek Kolejorza tylko potwierdziła tym swoją wielką formę i pokazała, że ograniczony czas gry nie ma dla niej znaczenia. Jej dublet dzięki trafieniom z 75. i 84. minuty ustawił końcowy wynik na aż 8:0 dla Kolejorza.
Lech Poznań UAM wygrał w wielkim stylu i kompletnie pogrążył Wisłę Kraków na jej terenie. Równocześnie zamknął usta krytykom, umniejszającym Kolejorzowi jakości w ofensywie. Forma strzelecka Marceliny Buś i Oliwii Związek udowodniła, że Niebiesko-białe nie mogą w tym narzekać na brak umiejętności w ataku. Pora teraz zrobić wszystko, co tylko możliwe, aby również i w Ekstralidze móc częściej je eksponować przeciwko najlepszym zespołom w Polsce.
Wielkie zwycięstwo z Wisłą Kraków natchnie Kolejorza do kolejnych sukcesów?
Pierwszy zespół Lecha Poznań UAM odniósł dziś swoje najwyższe zwycięstwo w kobiecym Pucharze Polski. Trudno jednak stwierdzić, czy tak imponujący wynik i skala boiskowej dominacji znajdą swoje przełożenie na względnie pozytywne zakończenie rundy jesiennej w Ekstralidze. Przed dziesiątą w tabeli drużyną Alicji Zając zostały już tylko trzy mecze przeciwko: Rekordowi Bielsko-Biała (9. miejsce), UKS-owi SMS-owi Łódź (11. miejsce) oraz Czarnym Sosnowiec (4. miejsce).
Sześć punktów w nadchodzących tygodniach powinno być obowiązkiem dla Poznanianek, a kibice mogą traktować dzisiejszą deklasację w starciu z Wisłą Kraków jako okazję do podbudowania morale. Następne spotkanie ekipa Alicji Zając rozegra 31 października o 13:00 przeciwko wspomnianej wcześniej ekipie Rekordu. Od niego może zależeć to, czy Niebiesko-białe nie zakotwiczą na zimę w strefie spadkowej.
Wisła Kraków - Lech Poznań UAM 0:8 (0:2)
Bramki: Jurek (6.), Buś (39., 53., 55., 61.), Wojtkowiak (50.), Związek (75., 84.)
Lech Poznań UAM: Zuzanna Dybka - Monika Poniedziałek (46. Lena Figura), Marcelina Buś (70. Aleksandra Szoliba), Alicja Piechocka (46. Lena Sworska), Klaudia Wojtkowiak (70. Oliwia Związek), Amelia Guzenda, Martyna Łuczak, Aleksandra Figura (70. Aleksandra Kuśmierczyk), Klara Bajon, Małgorzata Jurek, Małgorzata Rogus
Komentarze (0)