Kapituła PKO BP Ekstraklasy postanowiła uwzględnić aż trzech zawodników Lecha Poznań w jedenastce najlepszych piłkarzy minionej kolejki. Tym samym mistrzowie Polski zyskali po jednym przedstawicielu w każdej formacji. Tak dobry wynik w postaci liczby wyróżnień towarzyszył tylko Rakowowi Częstochowa, gdzie nominowani zostali Jean Carlos Silva, Kacper Trelowski oraz Marko Bulat. Wszystko to za sprawą wygranego 3:1 starcia z Piastem Gliwice. Po dwa uhonorowania zgarnęli natomiast gracze Motoru Lublin: Bartosz Wolski i Karol Czubak.
Mówiąc jednak o Lechu Poznań. Pierwszym wyróżnionym został Wojciech Mońka, który zaliczył rewelacyjny występ przeciwko Radomiakowi Radom. Show skradła bez wątpienia jego podwójna obrona, gdzie najpierw popisał się niesamowicie ryzykownym wślizgiem ratując sytuację w sytuacji sam na sam, a potem wyręczył Bartosza Mrozka kolejną interwencją. Wszystko to uzupełniły trzy odbiory, cztery wybicia i jeden zablokowany strzał. Mońka zasłużenie zgarnął kolejne wyróżnienie, a teraz czeka na niego także nominacja do tytułu najlepszego obrońcy sezonu.
Kolejne wyróżnienie z minonej kolejki trafiło też do Luisa Palmy, któremu Lech Poznań mógł w tamtym meczu zawdzięczać trzy punkty. Honduranin nie błyszczał jak w rundzie jesiennej, kiedy to dominował ligę swoim talentem, ale był w sobotę nadwyraz skuteczny. W trakcie nieco ponad godziny gry odnotował gola i asystę przy finalnym wyniku 3:1 dla jego drużyny. Miał na swoim koncie 16/22 celnych podań i zapewnił swoim kolegom dwa kluczowe dogrania. Dołożył od siebie także dwa udane dryblingi.
Dla Honduranina to już piąta nominacja w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy i druga w rundzie wiosennej. To tylko potwierdza zasadność wykupienia latynosa z Celticu, biorąc pod uwagę to, że piłkarz ewidentnie wraca na dobrą drogę w kontekście swojej formy. W tym roku odnotował już pięć goli i dwie asysty na krajowym podwórku. Do tego dołożył również jedno decydujące podanie w starciu z KuPS Kuopion w Lidze Konferencji. Statystycznie może się w tym sezonie pochwalić double-double wobec czego nie można przejść obojętnie.
Ostatnim z wyróżnionych piłkarzy został sam Mikael Ishak - zdobywca gola wyrównującego na 1:1 dla swojej drużyny właśnie po asyście Luisa Palmy. Zresztą to również "Król" popisał się równie błyskotliwym, decydującym zagraniem przy trafieniu Patrika Walemarka na 3:1. Tak samo jak dla Honduranina, tak i dla szwedzkiego golleadora nominacja do jedenastki 32. kolejki jest już piątą w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. W ten sposób legenda Lecha dokłada kolejny skalp tuż po tym, gdy w marcu został najlepszym piłkarzem miesiąca.
Forma Mikaela Ishaka jest nieprawdopodobna w tym sezonie. Zawodnik ten ma na swoim koncie już 16 goli i brakuje mu trzech, by dogonić pierwszego w tej klasyfikacji Karola Czubaka z Motoru Lublin. Ikona Lecha będzie miała na to 90 minut w rywalizacji z Wisłą Płock, co potęguje wyzwanie na finiszu sezonu. Szwed dzielił tron w kwalifikacji strzelców w fazie ligowej Ligi Konferencji z Nardinem Mulahusejnovicem i tylko nieznacznie przegrał walkę o pole position wśród najskuteczniejszych zawodników w fazie pucharowej. Tam zaledwie o jedno trafienie lepszy jest Sarr z Crystal Palace, które zagra teraz w finale. To oznacza, że wyniku Ishaka już nikt nie przebije.
Kibice mogą sprawić, że popularny "Papa" stanie się także najlepszym zawodnikiem tej 33. kolejki. Wśród jego konkurentów znajduje się Bartosz Nowak, Jean Carlos Silva oraz Bartosz Wolski. Wyróżnienienie z pewnością jeszcze bardziej umocni kapitana Kolejorza w walce o tytuł najlepszego napastnika tego sezonu PKO BP Ekstraklasy. O tym, czy faktycznie tak się stanie przekonamy się już na posezonowej gali, która odbędzie się 26 maja o 20:30. Będzie to drugie najbardziej prestiżowe wyróżnienie w tej części sezonu obok tytułu Najlepszego Obcokrajowca Roku według tygodnika "Piłka Nożna".
Komentarze (0)