reklama

Powraca temat nowego stadionu dla Lecha Poznań UAM. Władze miasta czeka trudne zadanie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Powraca temat nowego stadionu dla Lecha Poznań UAM. Władze miasta czeka trudne zadanie - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Deska | Opis: Lech Poznań UAM powróci do miasta? Tego życzy sobie wiceprezydent.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaDzisiejsze spotkanie na płycie głównej stadionu przy ulicy Bułgarskiej dobitnie potwierdziło umocnienie więzi pomiędzy Lechem Poznań, a władzami miasta. Planów w ramach współpracy jest sporo, a część kibiców z pewnością liczy na to, że dobre relacje pomogą znaleźć także rozwiązanie w kontekście nowego stadionu Lecha Poznań UAM. Zadaliśmy dziś pytania na ten temat kilku osobom, których ta sprawa może dotyczyć.
reklama
reklama

Wiceprezydent ma przed sobą jasny cel. Lechitki muszą powrócić do Poznania

Sprawa związana z nowym stadionem, na którym swoje mecze ma rozgrywać pierwsze zespół Lecha Poznań UAM zyskuje na znaczeniu od momentu, kiedy to drużyna Kolejorza awansowała do Ekstraligi. Wtedy to Niebiesko-Białe straciły możliwość gry na swoim dotychczasowym obiekcie w związku z wymogami licencyjnymi. Tym sposobem musiały opuścić Poznań i przenieść się do Plewisk. Ta sytuacja zirytowała część kibiców Lecha Poznań UAM, którzy są zdania, że drużyna po takich sukcesach jak awans na najwyższy szczebel rozgrywkowy, powinna grać w centrum miasta, a nie na jego obrzeżach. 

- Dla mnie wsparcie dla żeńskiego zespołu Lecha Poznań jest niezwykle ważne i nawet ostatnio o tym rozmawialiśmy z panem prezesem. Chcemy w sposób postępowy tę drużynę rozwijać i chcemy, żeby mogła ona walczyć o mistrzostwo Polski, bo takie są ambicje. Już niedługo nastąpi u nas rozstrzygnięcie konkursu ligowego u nas w mieście, więc zachęcam do przekonania się o tym, czy chcemy wspierać kobiecą piłkę nożna, czy też nie. Myślę, że to też będzie ważny wyznacznik. Wiem, że w Lechu też są plany, żeby to wsparcie było coraz większe i to jest niezwykle istotne - podkreślał pierwszy zastępca prezydenta Miasta Poznania, Marcin Gołek. 

reklama

Potrzebę zmiany tej sytuacji dostrzegają także władze miasta Poznania. Wiceprezydent Marcin Gołek odpowiedział dziś na nasze pytanie dotyczącego tego, czy zacieśnienie współpracy między miastem, a Kolejorzem wpłynie na to, że w niedalekiej przyszłości piłkarki będą mogły grać w Poznaniu. Wszakże taka decyzja nie tylko umożliwiłaby kibicom płynniejszy, bardziej komfortowy dojazd na mecze, ale też położyłaby fundament pod tworzenie kultury sekcji kobiecej, która rozwija się bardzo prężnie. 

- Jeżeli chodzi o infrastrukturę dotyczącą Lecha Poznań UAM, to jesteśmy już po rozmowach. W tym nadchodzącym sezonie dziewczyny nadal będą grały w Plewiskach. Cały czas jest to wciąż tzw. "duży Poznań", ale ja jednak chciałbym, żeby dziewczyny mogły grać w granicach administracyjnych Miasta Poznania. Rozmawiamy o obiektach przy ul. Harcerskiej, które będziemy chcieli przystosować, natomiast docelowo cały czas chciałbym, żeby piłkarki mogły zagrać przy Drodze Dębińskiej. Jeżeli tworzymy tam infrastrukturę do grania na poziomie 1. ligi przez mężczyzn, to nie widzę żadnego powodu, dlaczego nie mogłyby tam grać nasze piłkarki - mówił o swoich planach Marcin Gołek przy okazji dzisiejszego spotkania przy Bułgarskiej.

reklama

Partner jest otwarty na rozmowy. Władze miasta nie będą miały jednak łatwego zadania

Rzeczywiście, trzeba przyznać, że obie opcje brzmią interesująco, ale w żadnej z nich miasto nie może liczyć na łatwe i przyjemne rozwiązania. Użytkowanie boisk przy ul. Harcerskiej wiązałoby się z wyłożeniem środków na to, by dostosować obiekt do wymogów infrastrukturalnych tym bardziej, że nie ma tam obecnie nawet szatni. Wcale nie lepiej jest też przy Drodze Dębińskiej, gdzie choć obiekt wydaje się gotowy, władze Miasta Poznania musiałby pójść na kompromis z przedstawicielami Warty. 

Główna płyta stadionu, na którym swoje mecze potencjalnie miałby rozgrywać zespół Lecha Poznań UAM istotnie należy do miasta, ale zaplecze włącznie z trybunami i szatniami zostało już sfinansowane przez poprzedniego właściciela Warty Poznań. Tym samym władze Miasta Poznania muszą się liczyć z tym, że będą musiały podjąć rozmowy z klubem i poznać jego warunki, jeśli żeński zespół Kolejorza chciałby korzystać z udogodnień, które zostały docelowo skonstruowane dla ekipy Zielonych. Nawet jeśli miasto ma prawo do użytkowania boiska, najpewniej musiałoby płacić za użytkowanie zastanej infrastruktury. 

reklama

Rzecznik prasowy Warty Poznań, Piotr Komorowski, w rozmowie z nami podkreślał, że klub jest jak najbardziej otwarty do wszelkiego rodzaju rozmów z miastem, co może pozytywnie nastrajać przed potencjalną współpracą. Kwestia ugoszczenia lechitek przy Drodze Dębińskiej może stanowić dodatkowo dobry wstęp pod poważną koncepcję rozbudowy stadionu Warty Poznań. Ta sprawa szczególnie leży w interesie klubu, bowiem nie ma co ukrywać, że korzenie Warty Poznań sięgają coraz głębiej przy Drodze Dębińskiej, a tamta część Poznania staje się powoli centrum kultury tego klubu.

Profesjonalny stadion z prawdziwego zdarzenia jest naturalną częścią rozwoju organizacji, a biorąc pod uwagę najnowszą współpracę z organizatorem BitterSweet Festival, opcja ta staje się bardzo realna. Warta ma zatem dużą szansę, by połączyć jedno z drugim i przekonać władze miasta, co do koncepcji swojej rozbudowy.

Plany są, ale co z realizacją? "Będziemy się o to starać wspólnie "

Cała ta sytuacja byłaby swoistą sytuacją win-win dla każdej ze stron: miasto postawiłoby wielki krok na drodze do umacniania wizerunku znakomitego partnera dla piłkarek, Warta miałaby szansę na stworzenie docelowej, profesjonalnej infrastruktury stadionowej, a same lechitki otrzymałyby obiekt w idealnej lokalizacji dla kibiców w sercu miasta. Najzagorzalsi fani mogą oczywiście ubolewać nad tym, że ekstraligowa drużyna nie rozgrywa swoich meczów blisko Bułgarskiej, ale lepszy rydz niż nic. 

- Docelowo, miejscem na mecze kobiecej drużyny ma być boisko przy Drodze Dębińskiej. Ale oczywiście nie stanie się to teraz. W pierwszej kolejności chcemy aby dziewczyny mogły przy Bułgarskiej trenować. Stąd plany rozbudowy boisk, bo to dotyczy zarówno dziewczyn, jak naszej Akademii. Dlatego w tym sezonie kobieca drużyna będzie w Plewiskach, ale już w przyszłym ma się to zmienić. Możliwe, że będzie to boisko przy ulicy Harcerskiej. Będziemy się o to starać wspólnie z Miastem, z POSIR-em. Po naszej stronie będzie wkład intelektualny, czyli związany z wymogami licencyjnymi - przytaczał dzisiejszą wypowiedź Karola Klimczaka, prezesa Lecha Poznań, portal "SP360.pl".

Na ten moment potencjalną zmianę obiektu, na którym swoje mecze rozgrywa Lech Poznań UAM można wstawić jednak do sfery marzeń czy dalekosiężnych planów. Jak udało nam się ustailić, z prezesem Artur Meissnerem nikt w sprawie gry lechitek przy Drodze Dębińskiej się nie kontaktował w ostatnim czasie. To zatem tylko podkreśla, że choć temat stadionu dla zawodniczek Kolejorza pozostaje żywy, nie ma w tej sprawie jeszcze konkretów. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo