reklama

"Tamta szatnia była wyjątkowa" - piłkarze Lecha Poznań 20 lat po Pucharze Polski

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Sylwia Toroszewska

"Tamta szatnia była wyjątkowa" - piłkarze Lecha Poznań 20 lat po Pucharze Polski - Zdjęcie główne

foto Sylwia Toroszewska

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Piłka nożna Po 20 latach od zdobycia Pucharu Polski z Lechem Poznań, spotkali się bohaterowie tamtego sukcesu. Było tak, jakby widzieli się ledwie wczoraj. Teraz zapewniają, że na kolejne rocznice zwycięskiego dwumeczu z Legią nie pozwolą tak długo czekać.
reklama

Zaczęło się od kilku telefonów Radosława Majchrzaka, ówczesnego prezesa Lecha Poznań, żeby zrobić kameralne wspomnieniowe spotkanie w 20. rocznicę zdobycia przez Kolejorza Pucharu Polski. Potem było spotkanie z Piotrem Reissem – ówczesnym kapitanem biało-niebieskich. 

Ja stałem z boku tego wszystkiego. Pomagałem tylko organizacyjnie i logistycznie
- mówi Błażej Telichowski, trzeci z architektów wydarzenia.

Telich wspomina, że gdy dwa dni przed imprezą spotkał się z prezesem Majchrzakiem, by omówić wszystkie szczegóły, zobaczył w jego oczach ogromne emocje, a w jego głosie czuć było wzruszenie.

To, jak bardzo zależało mu na tym spotkaniu, pokazuje, że to Lechita z krwi i kości
- dodaje były obrońca Kolejorza

To wzruszenie udzieliło się też Majchrzakowi podczas przemówienia powitalnego w hotelu Ilonn. Słuchało go blisko 30 osób. Jak przyznaje Telichowski, było ich nawet więcej niż się spodziewali.

Liczyliśmy na 20-25 osób. Prócz trenera Czesława Michniewicza i nas piłkarzy, przybył też ówczesny zarząd, sponsorzy, ale też goście legend Kolejorza nie związanych z tamtejszym wydarzeniem – tłumaczy Telich.

Faktycznie po 16.00 na poznańskich Podolanach zjawili się chociażby Mirosław Okoński, Zbigniew Pleśnierowicz, Norbert Tyrajski czy legenda koszykarska Lecha – Jarosław Jechorek.
Tego ostatniego ładnie przedstawił kibicom kapitan Piotr Reiss mówiąc, że to „nasz znakomity stoper”.

Po przemówieniu Radosława Majchrzaka, głos zabrał Czesław Michniewicz. Później wszyscy uczestnicy pamiętnego finału 2004 otrzymali pamiątkowe statuetki i wspólnie zasiedli do filmu „Droga po Puchar”, autorstwa Dariusza Kozelana. Sam reżyser dokumentu zresztą też wpadł na Podolany.
Film przywrócił wspomnienia sprzed 20 lat.

Były komentarze, śmiechy, anegdoty. Ale gdy na ekranie pokazała się scena z odprawy trenera Michniewicza w szatni, zapanowała wśród nas absolutna cisza – przyznaje Błażej Telichowski.

Zbigniew Zakrzewski mówi, że spotkanie to był strzał w dziesiątkę.

Bardzo miło było się spotkać w tak licznym gronie, po 20 latach, bo na co dzień mam co prawda kontakt, ale tylko z niektórymi z chłopaków: z Krzysztofem Kotorowskim, Błażejem Telichowskim czy Maciejem Scherfchenem. 
– wymienia „Zaki”

Wtóruje mu wspomiany Maciej Scherfchen.

Ze Zbyszkiem, Błażejem czy tymi, którzy są w Poznaniu widzimy się często, ale zobaczyć po latach Waldka Piątka czy Rafała Lasockiego było mega dobrze. Szkoda, że kilku chłopaków nie dojechało, ale wiem, że bardzo chcieli tu być z nami. 
– tłumaczy popularny Szeryf. 

Pytam piłkarzy o fenomen tej drużyny. Błażej Telichowski odpowiada, że ta szatnia w całości trzymała się razem. Zbyszek Zakrzewski tłumaczy, że każdy od sponsorów, przez zarząd na piłkarzach kończąc wkładał w ten zespół całe swoje serce.

 Tamta szatnia była wyjątkowa. My nie byliśmy tylko znajomymi z pracy, ale zgraną ekipą, która po robocie szła razem na obiad, spotykała się wspólnie z rodzinami. Byliśmy ze sobą zżyci, czuliśmy do siebie wzajemną sympatię, co potem było widać na boisku. Każdy wskoczyłby za drugiego w ogień. To była taka piłkarska rodzina 
- tłumaczy Maciej Scherfchen.

Świętowanie nie mogło odbyć się bez kibiców. Jak mówi mi Telich, początkowo planował, żeby do kiboli wyjść o 19.22, ale że akurat trwał mecz Chorwatów z Hiszpanami w ramach piłkarskiego Euro, to spotkanie rozpoczęło się po ostatnim gwizdku. 

Do kibiców najpierw wyszedł Piotr Reiss, a pierwszy witać zaczął się Norbert Tyrajski. Były zdjęcia, podpisy na koszulkach, fan kartach. Była też odpalona raca i wspólna przyśpiewka „Puchar jest nasz!”

Jeden z kibiców przyszedł z opasłym albumem. Mikołaj Janas zbiera podpisy piłkarzy Lecha już od 10 lat.

Na tym pamiętnym meczu finałowym z Legią nie byłem, bo byłem za młody. Miałem wtedy tylko 4 lata, ale nadrobiłem historię 
- przekonuje.

Mówi, że bardzo trudno zdobywa się fan karty piłkarzy sprzed 10-ciu, a co dopiero 20-tu lat.

 Dzisiejsze spotkanie to dla mnie kopalnia skarbów. Każdy podpis to unikat. Żałuję tylko, że nie udało mi się nigdzie zdobyć fan karty Czesława Michniewicza, bo dziś miałbym niepowtarzalną okazję, żeby zyskać autograf
- żałuje kolekcjoner

Wspomniany Czesław Michniewicz był największą gwiazdą. Do zdjęcia z nim ustawiała się długa kolejka. Były trener reprezentacji Polski, który swoją karierę trenerską zaczynał właśnie w Lechu długo odpowiadał na pytania. Sypał też, jak z rękawa anegdotami z czasów pracy w Lechu, w reprezentacji Polski. Były też wspomnienia z mundialu w Katarze i czasu pracy w Arabii Saudyjskiej. Dwa razy prosił go do piłkarzy Piotr Reiss, a mimo to Michniewicz nie mógł rozstać się z kibicami. Popularny „Czesiu” obiecał, że na koniec trenerskiej kariery raz jeszcze zasiądzie na ławce prowadząc Lecha Poznań.

Zbigniew Zakrzewski mówi mi, że to spotkanie pokazuje, że trzeba się spotykać zdecydowanie częściej niż raz na 20 lat.

Ja się z Zakim zgadzam, następne spotkanie on organizuje
- odpowiada ze śmiechem Telich.
 

Zobaczcie galerię zdjęć zes potkania: Lech Poznań - 20 lat później

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama