Kibice Lecha Poznań ostro wyrazili się na temat decyzji PZPN-u
16 lipca kibice Lecha Poznań ściągnęli na siebie uwagę wszystkich sympatyków piłki nożnej w naszym kraju prezentując wyjątkową oprawę tuż przed rozpoczęciem spotkania przy Bułgarskiej przeciwko Górnikowi Zabrze. Fani Kolejorza w karykaturalny sposób przedstawili na niej pijanego prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej z cieknącymi z ust wymiocinami. Pod upokarzającym portretem pojawiło się także hasło "Łączy nas wóda", które szydziło z frazy "Łączy nas piłka" - symbolu PZPN-u.
Sympatycy Kolejorza w ten sposób dość jasno wskazali na to, co myślą o Cezarym Kuleszy po tym, gdy zarówno Lech Poznań jak i Górnik Zabrze przechodzili przez ogromne zawirowania związane z lokalizacją meczu o Superpuchar Polski. Przedstawiciele Polskiego Piłki Nożnej zrobili z tego tematu medialny teatr. Najpierw w niewytłumaczalny sposób zmienili scenariusz i na krótko przed finałem nagle poinformowali wszystkich, że mecz odbędzie się na Tarczyński Arena we Wrocławiu, a następnie czując presję ze strony kibiców, którzy straszyli bojkotem... znów przywrócili finał na Bułgarską.
Działania najwyższych przedstawicieli PZPN-u wymykały się wszelkiej logice, a kibice jak i przedstawiciele klubów nie byli nawet informowani o jasnych, klarownych powodach takich decyzji. Kibice Lecha Poznań ewidentnie pokazali, że nie pozostaną obojętni względem takiej nieodpowiedzialności oraz braku szacunku. Podczas prezentowania oprawy z wizerunkiem Kuleszy, samego zainteresowanego nawet nie było wtedy na stadionie, bowiem przebywał wtedy na mistrzostwach świata w Stanach Zjednoczonych.
Choć akcja ultrasów Lecha Poznań spotkała się z ogromną aprobatą ze strony innych środowisk, a oprawa zyskała na gigantycznej popularności, Polski Związek Piłki Nożnej i tak wziął odwet za ten gest.
Prezes ma być nietykalny. To sugeruje wysokość kary dla Lecha Poznań
Jak ustalił portal "Weszło.pl", organizacja nałożyła na Lecha Poznań aż 50 tysięcy złotych kary i tym razem klarownie wytłumaczyła tę decyzję. Argumentem, który stwierdzał za co należała się tak duża kara było naruszenie przepisów z kategorii "treści o charakterze pogardliwym".
- Za prezentowanie treści o charakterze pogardliwym, rażąco nieetycznym, pochwalających terroryzm, przestępczość, przemoc, odwołujących się do zbrodniczych ideologii, treści politycznych, treści o charakterze dyskryminacyjnym, w szczególności odnoszących się do rasy, koloru skóry, języka, religii bądź pochodzenia, za wznoszenie okrzyków lub popełnienie innego aktu o takim charakterze, wymierza się kary - czytamy w artykule 67 §1 Regulaminu Dyscyplinarnego Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Klubom w związku z naruszeniem przepisów w tym zakresie grożą następujące kary:
- pieniężna nie niższą niż 5.000 zł
- weryfikacji zawodów jako walkower,
- rozgrywanie meczu bez udziału publiczności,
- zakaz rozgrywania w określonym czasie lub określonej liczby meczów z udziałem publiczności na części lub na całym obiekcie sportowym, w miejscowości, będącej siedzibą klubu,
- zakaz wyjazdów zorganizowanych grup kibiców na mecze piłkarskie,
- wykluczenie z rozgrywek,
- przeniesienia zespołu do niższej klasy rozgrywkowej.
Kibicom natomiast za naruszenie przepisów regulaminu grozi zakaz wstępu na stadion do 2 lat, a innym osobom fizycznym kara:
- dyskwalifikacji na co najmniej 5 meczów lub co najmniej 3 miesiące,
- pieniężna nie niższa niż 5.000 zł,
- zakaz udziału we wszelkiej działalności związanej z piłką nożną.
Wspomnijmy, że jeżeli czynem, o którym w §1 było wywieszenie transparentu, flagi lub innego, podobnego przedmiotu i nie został on zdjęty, pomimo zgłoszenia takiego żądania przez delegata lub obserwatora PZPN, co spowodowało przerwanie meczu, zasadnicza kara pieniężna nie może być niższa niż 5.000 zł.
Natomiast w przypadku, jeżeli czynem, o którym mowa w § 1 było wywieszenie transparentu, flagi lub innego, podobnego przedmiotu i nie został on zdjęty, pomimo zgłoszenia takiego żądania przez delegata lub obserwatora PZPN, co spowodowało przedterminowe zakończenie meczu, zasadnicza kara pieniężna nie może być niższa niż 10.000 zł. To tak dla ścisłości.
Kara nałożona przez Polski Związek Piłki Nożnej jest dużych rozmiarów. Przypomnijmy tutaj dla porównania chociażby tę od UEFY nałożoną na klub po spotkaniu z Aarhus, która wyniosła aż 65 tysięcy euro. Co ciekawe w przypadku Crveny zvezdy, wtedy kara wynosiła ona 48 tys. euro. Wszystko to w związku z blokowaniem przejść (8 tys. euro), używaniem przez kibiców środków pirotechnicznych (30 tys.) oraz głoszenie na banerach treści nieodpowiednich dla wydarzenia sportowego (10 tys.).
Komentarze (0)