Rekordowe wsparcie dla Lecha Poznań UAM. Gwiazdy również pojawią się na prestiżowym meczu!

Opublikowano:
Autor:

Rekordowe wsparcie dla Lecha Poznań UAM. Gwiazdy również pojawią się na prestiżowym meczu! - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Deska | Opis: Lech Poznań UAM otrzyma wielką pomoc kibiców w drodze do finału rozgrywek.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPółfinał Pucharu Polski kobiet zbliża się wielkimi krokami. Już we wtorek o godzinie 18:30 na Enea Stadionie podopieczne Alicji Zając rozpoczną walkę o zwiększenie szans na zdobycie złotego modelu. Starcie z GKS-em Katowice bez wątpienia będzie jednym z najważniejszych w historii żeńskiej sekcji, a kibice mają tego pełną świadomość. Dzięki ich zaangażowaniu udało się pobić rekord, a swój wkład w ten sukces mają także gwiazdy pierwszej drużyny.
reklama
reklama

Piłkarki Lecha Poznań UAM przeszły trudną drogę do walki o medale

Podopieczne trenerki Alicji Zając przeszły w tym sezonie długą drogę w walce o strefę medalową w Pucharze Polski. W zaledwie jeden rok doprowadziły one do serii historycznych osiągnięć nie tylko pierwszej drużyny, ale i całej sekcji. Zawodniczki Lecha Poznań UAM rozpoczęły swoją wędrówkę od wygranych starć z Iskrą Tarnów czy Polonią Środa Wielkopolska, żeby później stawić czoła największym markom w Polsce jak przykładowo Górnik Łęczna oraz za chwilę właśnie GKS Katowice. 

Niebiesko-Białe wcale nie muszą znajdować się na straconej pozycji w starciu z utytułowanymi przeciwniczkami, bowiem ostatnio w Ekstralidze wydarły im dwa punkty na wyjeździe za sprawą bramki Oliwii Związek w 63. minucie na 1:1. Lech Poznań UAM, mimo statusu beniaminka, umie sprawiać niespodzianki i zdecydowanie nie wszedł do Ekstraligi po to, by nacieszyć się nią zaledwie przez sezon. Już teraz mając jeden mecz zaległy utrzymuje 14-punktową przewagę nad strefą spadkową i zajmuje siódme miejsce. Podopieczne Alicji Zając mogą obecnie realnie myśleć o piątej lokacie w rozgrywkach, bowiem cztery pierwsze ekipy zarysowują ogromną różnicę. Należy do niej także GKS Katowice. 

reklama

Niezależnie od tego, czy Kolejorz gra w Pucharze Polski czy w Ekstralidze udowadnia, że w wielu przypadkach potrafi rywalizować z rywalkami jak równy z równym. Właśnie, dlatego Lech Poznań UAM bardzo liczy na ogromne wsparcie z trybun podczas prestiżowego starcia z czwartą najlepszą ekipą w lidze. Piłkarki mają nadzieję, że mocny doping i tłumna obecność kibiców popchnie ich do finału Pucharu Polski, co jeszcze względnie niedawno wydawało się zupełnie nierealne. Wszystko to w związku z tym, że Lech rok rocznie nie był w stanie przejść choćby etapu 1/8. Tymczasem teraz niewiele zabrakło, by w półfinale zagrał jeszcze ich zespół do lat 18!

Gwiazdy Lecha wspomogą zawodniczki z trybun. Tak Kolejorz chce przyciągnąć następnych fanów 

Po stronie fanów piłkarek Kolejorza trwa obecnie pełna mobilizacja, która przynosi rewelacyjne efekty. Mimo tego, że pora rozgrywania meczu jest nietypowa, bilet zakupiło już 7247 osób. Do udziału w tym wielkim wydarzeniu innych fanów nie namawia wyłącznie Lech Poznań, ale i sami jego kibice apelują, o jak najwyższą frekwencję. W istocie mogą stać się dwunastym zawodnikiem zespołu Alicji Zając.

reklama

- Każdy z nas z niecierpliwością czeka na każdy sukces Kolejorza. Nie możemy zawieść naszych dziewczyn, tylko gorącym dopingiem (tak, będziemy prowadzić doping) wspomóc ich zmagania na boisku. Nie marudzić tylko brać ziomeczków i na Bułgarską! - możemy przeczytać na grupie Kibice Lecha Poznań na Facebooku. 

Swoje wsparcie dla lechitek okazał w social-mediach także były koordynator sekcji kobiecej Tomasz Mendry. Poziom zaangażowania stoi na najwyższym poziomie, a i Lech Poznań robi wszystko, co tylko może, aby przyciągnąć na trybuny kibiców. Przykładem takiego działania jest angaż czołowych graczy pierwszej drużyny Kolejorza w promocję spotkania. 

Na trybunach we wtorkowy wieczór planowo zasiądą Mikael Ishak, Antoni Kozubal i Ali Gholizadeh. Gwiazdy Lecha będą do dyspozycji fanów, którzy zyskają okazję na to, by przybić z nimi piątki przed meczem od godziny 17:50 do 18:20. Szanse na zdjęcie czy autograf będą mieli także w trakcie przerwy na trybunie III. Taki rodzaj promocji chwaliła w szczególności na portalu "X" Hanna Urbaniak - dziennikarka znana z pracy związanej z futbolem kobiecym. Szanse na jak najlepszą frekwencję zwiększają także darmowe wejściówki na spotkanie.

reklama
Rozwiń

Oprócz tego na kibiców czeka moc atrakcji przed stadionem w postaci fotobudki, cymbergaja, refleksomierzu oraz kopacza do mierzenia siły kopnięć. Lech robi zatem wszystko, co w jego mocy, by zapewnić swoim zawodniczkom możliwie jak największe wsparcie z trybun. Już teraz możemy mówić o rekordzie frekwencji na stadionie w meczach polskich drużyn kobiecych. Wcześniej osiągnięciem tym mógł się pochwalić... właśnie GKS Katowice! Przed rokiem na trybunach jego stadionu zebrało się ponad 4400 fanów, wspierających ekipę z południa Polski. Był to najwyższy wynik w kontekście frekwencji na ligowym meczu. Teraz Kolejorz stoi przed szansą, by podwoić ten wynik.

Rozwiń

Lech wcale nie jest na straconej pozycji. GKS nie zachwyca na wiosnę

Lech Poznań UAM ma realną szansę na awans do finału ze względu na to, że "Gieksa" już pokazała, że nie jest nietykalna w tym sezonie. Choć ostatnio wygrała prestiżowy mecz ligowy na szczycie z Czarnymi Sosnowiec wcześniej zaliczyła trzy remisu z rzędu w tym właśnie z Lechem, ale i chociażby Pogonią Tczew - jedną z ostatnich ekip w Ekstralidze. Dodatkowo musiała się mocno namęczyć, aby wywieźć z Krakowa trzy punkty po starciu z UJ-em. Mimo swojej renomy i osiągnięć w pierwszej części sezonu, wyraźnie widać, że nie jest to drużyna, której nie da się skrzywdzić

Tymczasem Lech Poznań UAM jest wyraźnie na fali wznoszącej nawet mimo porażki w Szczecinie z głównym pretendentem do mistrzostwa Polski - Pogonią - czy z Czarnymi Sosnowiec. Po powrocie do gry na wiosnę dołożyły od siebie także trzy wygrane ligowe i remis, co pokazuje, że zespół coraz lepiej uczy się Ekstraligi z meczu na mecz. Samo zwycięstwo w Pucharze Polski z trzecim w tabeli Ekstraligi Górnikiem Łęczna powinno być najmocniejszym argumentem świadczącym o tym, że "Gieksa" nie może lekceważyć beniaminka, który zadebiutuje na tym etapie Pucharu Polski.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo