Architektami sukcesu Kolejorza w tym sezonie było wielu zawodników, ale na szczególną uwagę zasługuje praca wychowanków, bez których trudno wyobrazić sobie wyjściową jedenastkę. To największa nagroda dla akademii i dowód na to, że pracuje ona zgodnie z filozofią klubu.
Michał Gurgul i Antoni Kozubal stali się filarami zespołu jeszcze w poprzedniej kampanii, a w obecnej udowodnili swoją wartość. Ba! Nawet ją podnieśli, bo nie da się ukryć, że latem mogą przynieść Lechowi konkretny zysk. Wojciech Mońka do ubiegłorocznego mistrzostwa dołożył skromną cegiełkę, stawiał pierwsze kroki. W ostatnich miesiącach przejął jednak rolę lidera defensywy, a statystyki tylko potwierdzają to, że obrona Lecha stała się dużo pewniejsza z 19-latkiem w składzie.
Lech Poznań z Wojciechem Mońką w wyjściowej jedenastce: 19 zwycięstw, 5 remisów, 4 porażki - śr. 2,21 pkt/mecz*
Lech Poznań bez Wojciecha Mońki w wyjściowej jedenastce: 7 zwycięstw, 8 remisów, 7 porażek - śr. 1,31 pkt/mecz
*mecze pucharowe wliczono do dorobku punktowego
Środkowy obrońca już teraz przyciąga uwagę drużyn z topowych lig europejskich i może być trudno zatrzymać wychowanka w zespole, choć na jego odejście klub nie był tak szybko przygotowany.
Czas na występy z orzełkiem na piersi
Patrząc na aktualną formę młodych zawodników Kolejorza, trudno oprzeć się wrażeniu, że zasłużyli na powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski. Wojciech Mońka oraz Antoni Kozubal otrzymali nominację do nagród Ekstraklasy - za moment mogą zostać wybrani najlepszymi w naszej lidze. Tacy piłkarze nie mogą zostać pominięci przez selekcjonera. Tym bardziej, że ku temu, by sprawdzić ich na najbliższym zgrupowaniu sprzyja absolutnie wszystko.
Polska niestety nie jedzie na mundial, a co za tym idzie najbliższe mecze z Ukrainą oraz Nigerią będą miały wyłącznie charakter towarzyski. To doskonała okazja, by przed rozpoczęciem jesiennych zmagań w Lidze Narodów UEFA sprawdzić kilku nowych piłkarzy, bez presji na wynik. Nie da się ukryć, że w Lechu są zawodnicy, którzy mogą być brakującymi elementami układanki Jana Urbana.
Na środku obrony selekcjoner może liczyć na duet z FC Porto - Jan Bednarek i Jakub Kiwior. W ostatnich tygodniach swoją szansę na pozycji ostatniego stopera w trójce otrzymywał Tomasz Kędziora (31 lat, PAOK Saloniki), Przemysław Wiśniewski (27 lat, Widzew Łódź) oraz Jan Ziółkowski (20 lat, AS Roma). Wydaje się, że aktualna forma Mońki pozwoliłaby mu na rywalizację ze wspomnianymi obrońcami, a na pewno z Ziółkowskim, który od ostatniego zgrupowania reprezentacji w marcu, rozegrał w klubie tylko 27 minut. Statystycznie gracz Lecha wypada też bardzo podobnie na tle Wiśniewskiego, który stał się odkryciem trenera Urbana.
Średnia liczba odbiorów/mecz w tym sezonie:
- Wojciech Mońka - 1,2
- Przemysław Wiśniewski - 1,5
Celność podań w tym sezonie:
- Wojciech Mońka - 90,7 proc.
- Przemysław Wiśniewski - 80,5 proc.
Wygrane pojedynki główkowe w tym sezonie:
- Wojciech Mońka - 57,8 proc.
- Przemysław Wiśniewski - 71,1 proc.
Antoni Kozubal debiut w narodowych barwach ma już za sobą, gdy selekcjonerem kadry był jeszcze Michał Probierz. W listopadzie 2024 roku otrzymał dziewięć minut w starciu z Portugalią. W kolejnych miesiącach już nie pokazał się w seniorskiej reprezentacji, za to stał się kluczowym zawodnikiem kadry młodzieżowej (8 spotkań, 4 gole), która jesienią może zapewnić sobie awans na mistrzostwa Europy. Polakom do rozegrania pozostały tylko dwa mecze - ze Szwecją oraz Włochami.
Reprezentacja do lat 21 w najbliższych tygodniach nie ma zgrupowania, a zatem nic nie stoi na przeszkodzie, by Jan Urban dał szansę Kozubalowi. Kadra potrzebuje środkowego pomocnika o nieco defensywnej charakterystyce, a tego w obecnym sezonie doskonale nauczył się wychowanek Kolejorza. Brak klasowej "szóstki" w Lechu sprawił, że trener Niels Frederiksen częściej ustawiał Kozubala dość głęboko, a ten opanował nową pozycję na tyle, że stał się jeszcze bardziej kompletnym zawodnikiem.
W destrukcji wychowanek Lecha może pochwalić się znakomitymi statystykami - 116 odzyskanych piłek (skuteczność 86 proc.), 62 odbiory (skuteczność 96 proc.). Do tego świetnie odnajduje się z piłką przy nodze, notując prawie 87 proc. celności podań. Brak liczb w golach i asystach wynika głównie z obszaru, po którym porusza się na boisku i zadań w trakcie spotkania. Statystyka oczekiwanych goli w jego przypadku i tak wygląda obiecująco - 3,2 przy blisko 70 proc. strzałów celnych w tym sezonie.
Jan Urban ogłosi powołania do reprezentacji Polski 26 maja. Brak jakiegokolwiek zawodnika mistrza Polski poza Bartoszem Mrozkiem powinien być uznany za niezrozumiałą decyzję selekcjonera.
Komentarze (0)