Podtrzymać dobrą passę
Piłkarze Lecha Poznań w czwartkowy wieczór odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu, pokonując KuPS Kuopio 2:0. W starciu z Koroną Kielce będą mogli pokusić się o kontynuowanie serii, której już dawno przy Bułgarskiej nie odnotowano. Co ciekawe, tak udana passa w wykonaniu "Kolejorza" miała miejsce w obecnym sezonie, lecz na samym jego początku. Lechici zwyciężyli wtedy w pojedynkach ligowych z Lechią Gdańsk i Górnikiem Zabrze, a także odnieśli dwa zwycięstwa z islandzkim Breidablikiem.
Na szczególne uznanie zasługuje gra defensywna mistrzów Polski. W ostatnich trzech spotkaniach nie stracili bramki, a taka seria przydarzyła się z kolei w sezonie mistrzowskim, gdy Bartosz Mrozek na przełomie sierpnia i września 2024 roku zachował czyste konto w sześciu pojedynkach z rzędu. Na tę statystykę przed meczem z Koroną zwrócił uwagę także Michał Gurgul.
- Seria zwycięstw nas napędza, także czyste konta. Dla mnie jako obrońcy to też bardzo ważna rzecz. Jedziemy kontynuować passę. Wiemy, jak dobrze potrafi grać Korona, ale chcemy po prostu wygrać kolejny mecz - wspomniał wychowanek Lecha w rozmowie z klubowymi mediami.
Mocne strony Korony
Podopieczni Jacka Zielińskiego mają całkiem udany początek rundy wiosennej. Po ostatnim zwycięstwie nad Radomiakiem Radom (2:0), zbliżyli się do ligowego podium na dystans trzech punktów. "Złocisto-Krwiści" charakteryzują się dość twardą i fizyczną grą. W tym sezonie potrafili już postawić się Lechowi w Poznaniu, a tamto spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
- Po ostatnim meczu, który z nimi graliśmy, można zwrócić uwagę na fazy przejściowe. Na tym myślę, że skupimy się najbardziej. Jeszcze jesteśmy przed analizą, także też zobaczymy, na co trener zwróci uwagę. Dużo pojedynków toczyłem się z Wiktorem Długoszem. Jeśli oboje będziemy mieli okazję zagrać, to muszę się skupić na tym, żeby lepiej bronić przeciwko niemu. Jest bardzo szybki i dynamiczny. Nigdy nie gra się łatwo przeciwko takim zawodnikom. Pozostaje być skupionym i przygotowanym do każdego kolejnego pojedynku - mówił Gurgul.
Korona w niedzielnym spotkaniu będzie szczególnie zmotywowana do odniesienia zwycięstwa na własnym obiekcie. Kibice nie obejrzeli wygranej w Kielcach od września ubiegłego roku, gdy po raz ostatni gospodarze pokonali Lechię Gdańsk (3:0).
Mało czasu na regenerację
Logistyka trwającego tygodnia może dać w kość piłkarzom Lecha Poznań. Po rozegraniu wyjazdowego meczu w Lidze Konferencji, trzeba zagrać na wyjeździe także w PKO BP Ekstraklasie. Gurgul podkreślił, że w takiej sytuacji regeneracja musi nastąpić bardzo szybko, ale żaden z zawodników nie narzekał po spotkaniu w Finlandii.
- Pogoda była dosyć specyficzna, jedne z zimniejszych warunków w jakich grałem. Dobrze się czuliśmy na boisku. Podobne warunki mieliśmy tutaj, gdy graliśmy z Lechią, więc byliśmy na to przygotowani. W nogach tego za bardzo nie czuję, bo zagrałem tylko 45 minut, ale teraz pozostaje już tylko przygotować się jak najlepiej do meczu w Kielcach. Podróż zabiera dużo energii, więc regenerację musimy rozpocząć już świeżo po końcowym gwizdku ostatniego meczu. Jedna część już za nami, teraz skupiamy się na tym, żeby dojść w pełni do takiej świeżości i kolejna podróż przed nami - wyjaśnił wychowanek Lecha.
Mistrzowie Polski niedzielne granie z Koroną Kielce rozpoczną o godz. 17:30.
Komentarze (0)