reklama

Trener Lecha Poznań grzmi przed Superpucharem. "To totalny brak szacunku"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Lecha Poznań grzmi przed Superpucharem. "To totalny brak szacunku" - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka, Tomasz Deska | Opis: Niels Frederiksen nie odpuszcza PZPN-owi. Kolejny cios w Kolejorza.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWydaje się, że tegoroczna organizacja Superpucharu Polski to pasmo nieustannych kompromitacji na różnych polach. Kilka miesięcy temu szerokim echem w mediach odbiła się kontrowersyjna decyzja Polskiego Związku Piłki Nożnej o nagłej zmianie lokalizacji rozegrania spotkania. Ten pożar udało się ugasić, ale dziś trener Lecha Poznań - Niels Frederiksen - poinformował o kolejnej, absurdalnej postawie PZPN-u. Szkoleniowiec nie zostawił na działaczach suchej nitki.
reklama

Trener Lecha Poznań przejechał się po działaczach PZPN-u. "Powinni traktować to wszystko poważniej"

reklama

Trener Niels Frederiksen zaskoczył dziś opinię publiczną kolejną irracjonalną decyzją Polskiego Związku Piłki Nożnej, który póki co kompletnie nie radzi sobie z organizacją Superpucharu Polski. Jeszcze w maju, na dwa miesiące przed finałem, działacze zszokowali decyzją o przeniesieniu finału do... Wrocławia! Po tamtym zdarzeniu wylała się na nich duża fala krytyki, a związek po prostu anulował wcześniejszy werdykt. 23 czerwca oficjalnie poinformowano, że Superpuchar zostanie rozegrany zgodnie z pierwotnym założeniem, na obiekcie należącym do obecnego mistrza Polski - Lecha Poznań. 

Wydawać się mogło, że po tamtej sytuacji skończą się nieodpowiedzialne zachowania ze strony najwyższych przedstawicieli Polskiego Związku Piłki Nożnej, ale dziś po południu Niels Frederiksen odsłonił kolejne, nowe informacje, pokazujące skalę zaniedbań. Wszystko to w związku z brakiem poszanowania obu ekip poprzez zaprezentowanie kluczowych informacji dotyczących zmian w sędziowaniu w Superpucharze na dzień przed wydarzeniem. PZPN zdecydował, bowiem o wdrożeniu w życie nowych przepisów gry z obecnie trwających mistrzostw świata. 

reklama

- Zanim wszedłem tutaj na salę konferencyjną zostałem poinformowany o tym, że PZPN zdecydował o wdrożeniu w meczu Superpucharu Polski tych samych zasad, co w przypadku meczów mistrzostw świata. Związek podjął decyzję o poinformowaniu naszego klubu o tej sytuacji na 24 godziny przed rozpoczęciem meczu, że takie przepisy zostaną wprowadzone. Oni nawet nie zrobili prezentacji nowych zasad gry. Nie otrzymaliśmy żadnych pomocy przy wytłumaczeniu tych przepisów, a zatem nasz kierownik drużyny będzie musiał jutro poświęcić pół godziny, by zaprezentować drużynie nowe zasady - informował Niels Frederiksen. 

Duński szkoleniowiec ubolewał nad całą sytuacją szczególnie z tego powodu, że jak podkreślał, kierownik drużyny Lecha Poznań nie jest przecież sędzią piłkarskim. Zdaniem trenera normalnym zabiegiem ze strony PZPN-u byłoby przynajmniej zaproszenie odpowiednio wcześniej zawodowego arbitra, by ten w jasny i klarowny sposób przedstawił zasady funkcjonowania na boisku. 

reklama

- Chciałbym przekazać związkowi, że to totalny brak szacunku, by informować klub o tak ważnych zmianach na dzień przed rozegraniem meczu i nie przekazać nam istotnych materiałów pomagających w wyjaśnianiu nowych zasad gry. Jeśli chcą organizować Superpuchar Polski, to powinni traktować to wszystko poważniej. Myślę, że PZPN powinien nieco mocniej się zastanowić przed podejmowaniem takich decyzji jak ta, o której mówię. Jestem bardzo niezadowolony z tego, co się wydarzyło. PZPN powinien zachować większą powagę przy organizacji takich zawodów, jeśli wymaga od nas w nich uczestnictwa - bezwzględnie oceniał sytuację przed Superpucharem trener Lecha Poznań.

Niels Frederiksen w całym tym zamieszaniu zwrócił równocześnie uwagę na to, że nie jest przeciwnikiem wprowadzania nowych zasad z mistrzostw świata. Stwierdził, że większość z nich może być nawet przydatna. Natomiast jasno i wyraźnie zaznacza, że cały zespół potrzebuje czasu, by się do nich dostosować oraz zaimplementować je do gry. Wszystko, co złe w całym tym procesie rozbija się o aktualny sposób edukacji zawodników i członków sztabu szkoleniowego. Po raz drugi w ostatnich miesiącach zawiodła prosta komunikacja.

reklama

- Potrzebujemy wsparcia sędziów, aby to oni wytłumaczyli zawodnikom nowe zasady, a nie nasz menedżer. Szanujemy go, ale to nie jest arbiter - może on popełniać wiele błędów w tłumaczeniu reguł gry, a także może nie znaleźć odpowiedzi na część potencjalnych pytań zawodników, o których sędzia wiedziałby więcej - zaznaczył trener Lecha Poznań.

Takie zmiany będą czekać na Lecha Poznań w Superpucharze Polski

Przedstawiamy zatem zmiany, jakich należy się spodziewać w nadchodzącym meczu z Górnikiem Zabrze. Poniżej wymieniliśmy te, które zostały wdrożone na potrzeby tegorocznego mundialu.  

 

  • Zabronione będzie zakrywanie ust ręką czy koszulką podczas rozmów z przeciwnikami. Za złamanie tego przepisu sędzia może nawet pokazać czerwoną kartkę.

 

  • Zabronione będzie opuszczanie boiska w geście protestu. Zawodnik, który się na to zdecyduje zostanie ukarany czerwoną kartką. Takiej samej kary nie unikną także członkowie sztabu szkoleniowego, którzy będą zachęcać swoich piłkarzy do takich gestów. Ponadto ich drużynie będzie groził walkower za oddanie meczu.

 

  • Zmieniany piłkarz będzie musiał opuścić boisko w ciągu 10 sekund. W przeciwnym razie jego zmiennik będzie mógł wejść dopiero po upływie minuty i najbliższej przerwie w grze.

 

  • Po udzieleniu pomocy medycznej zawodnik będzie zobowiązany opuścić boisko na minutę.

 

  • Na wykonanie wrzutu z autu zawodnik będzie miał tylko 5 sekund. Jeśli nie zdąży, piłka trafi do drużyny przeciwnej.

 

  • Bramkarz będzie miał maksymalnie 5 sekund na wznowienie gry od bramki. Po przekroczeniu tego limitu przeciwnicy otrzymają rzut rożny.

 

  • Zostanie rozszerzony zakres wykorzystywania VAR-u, a sędziowie będą mogli skorzystać z powtórek między innymi w sytuacjach: niesłusznie pokazanej drugiej żółtej kartki, błędnego wskazania ukaranego zawodnika, nieprawidłowo przyznanego rzutu rożnego, wyraźnego przewinienia drużyny atakującej przed rozegraniem stałego fragmentu gry.

 

  • Na tegorocznym mundialu pojawiła się także zasada o tym, że w przypadku kontuzji bramkarza wszyscy piłkarze będą musieli czekać na środku boiska lub pozostać w wyznaczonym obszarze. Ma to zapobiec naradom drużyn w trakcie meczu, gdy bramkarz jest niezdolny do gry.

 

Dowiedzieliśmy się natomiast, że w spotkaniu Lecha Poznań z Górnikiem Zabrze nie będzie kontrowersyjnych przerw na nawodnienie, a także oficjalnych komunikatów wygłaszanych przez arbitrów głównych po wideoweryfikacji. Takie rozwiązanie ma pojawić się w przyszłości, przy odpowiednim dostosowaniu nagłośnienia na stadionie. Bez zmian pozostanie także podejście do sposobu rozstrzygnięcia spotkania w przypadku remisu po regulaminowym czasie gry. Wtedy o tym, kto zdobędzie Superpuchar Polski zdecyduje seria rzutów karnych.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo