Kibiców Warty coraz więcej, a miejsca na stadionie brak
Celem Warty Poznań jest zebranie środków na nową trybunę dla swoich kibiców. Mecze Zielonych cieszą się ogromną popularnością w związku ze świetnymi wynikami osiąganymi przez drużynę trenera Macieja Tokarczyka w tym sezonie. Klub ma realną szansę powrócić w 2026 roku na zaplecze Ekstraklasy, będąc aktualnie wiceliderem Betclic 2. ligi ze stratą zaledwie trzech oczek do przodującej Unii Skierniewice. Aktualnie żadna inna drużyna na tym szczeblu rozgrywkowym nie osiąga tak dobrych wyników na swoim terenie jak Warta Poznań.Domowe mecze drużyny trenera Macieja Tokarczyka to dla niej praktycznie gwarant trzech punktów. Zieloni wygrali osiem z dziewięciu ligowych starć na własnym terenie, przegrywając jedynie po bardzo zaciętej rywalizacji ze wspomnianą Unią. Nie dziwi zatem, że jak najwięcej fanów chce uczestniczyć w tych sukcesach. Niestety obecna infrastruktura umożliwia wejście na stadion jedynie 720 fanom poznańskiego klubu w związku z czym regularnie dochodzi do błyskawicznych sold-outów.
Teraz klub znajduje się na najlepszej drodze do poprawy warunków na obiekcie przy Drodze Dębińskiej inwestując w nową "Zieloną Trybunę", która pomieści kolejne 720 osób. Warta Poznań wychodzi naprzeciw oczekiwaniom kibiców, którzy od początku bardzo aktywnie wspierają inicjatywę. Po zaledwie tygodniu od rozpoczęcia akcji zebrano 81 486 złotych, czyli 23% całej kwoty. Przedstawiciele klubu próbowali zachęcić kibiców na różne sposoby, by ci wpłacali na nową trybunę.
Można było otrzymać tytuł sponsora trybuny i świadczenie zależne od wysokości wpłaty, film z podziękowaniem od zawodników, spersonalizowaną grafikę z podziękowaniem i numerem sponsora czy chociażby oryginalną koszulkę meczową z podpisami zawodników Warty Poznań. W trakcie ostatniego meczu domowego odbyła się nawet licytacja, gdzie stawką była choćby kawa z trenerem Maciejem Tokarczykiem czy oglądanie treningu jego drużyny.
Tak klub chce zwiększyć szanse na zrealizowanie inwestycji. Bez większych kwot się nie obejdzie!
Aktualnie kwota, jaką zdołała wspólnymi siłami zebrać społeczność Warty Poznań to 226,852 tysięcy złotych z 350 tysięcy złotych. To daje aż 64% całego wyniku, co jest świetną informacją. Niestety czas działa na niekorzyść Zielonych, bowiem do końca akcji "Zielona Trybuna" zostało tylko dziewięć dni. Kibice robią, co w ich mocy, by wesprzeć klub do tego stopnia, że niedawno na konto Warty Poznań wpłynęła niebagatelna kwota 10 tysięcy złotych.Rzecznik prasowy klubu - Piotr Komorowski - poinformował, że organizacja zdaje sobie sprawę iż bez większych wpłat osiągnięcie celu na finiszu zbiórki będzie bardzo trudne. W związku z tym wprowadzono nowy model wsparcia.
- Tempo zbiórki przekroczyło nasze oczekiwania. W ciągu dwóch miesięcy zebraliśmy ponad połowę potrzebnej kwoty. Wsparło nas blisko 1600 osób – zarówno z całej Polski, jak i z zagranicy. Ale to ciągle zbyt mało. Wiemy, że bez większych wpłat osiągnięcie celu będzie bardzo trudne. Jednak nie poddajemy się - przekonuje rzecznik prasowy klubu, Piotr Komorowski.
Klub stworzył możliwość, aby zostać sponsorem całego sektora. Ta opcja jest skierowana w szczególności do przedstawicieli firm. Otrzymają oni możliwość brandingu na wszystkich krzesłach w danym sektorze. Dodatkowo sektor zostanie wyraźnie oznakowany logotypami sponsora – zarówno fizycznie na stadionie, jak i w systemie biletowym. W związku z tym każdy, kto przychodzi na stadion lub kupuje bilety, będzie wiedział, kto jest sponsorem sektora.
Koszt takiego świadczenia to 50 tys. złotych netto, a w tej kwocie patronat obejmie blisko 100 miejsc. Oprócz wygrawerowanych krzesełek i wyraźnego oznaczenia sektora zarówno na stadionie jak i w systemie biletowym sponsor otrzyma także dodatkowe świadczenia w postaci promocji w social-mediach Warty Poznań.
Przedstawiciele klubu zdają sobie sprawę z tego, że czasu jest mało, ale liczą na to, że taka propozycja skłoni do zwiększonego zaangażowania na ostatnim etapie zbiórki. Wpłaty można przekazywać na portalu "Zrzutka.pl". Warto wspomnieć, że budowa nowej trybuny to nie tylko ukłon w stronę kibiców, ale też ważny krok w stronę unowocześnienie obiektu.
- Rozbudowa stadionu to nie tylko kwestia komfortu kibiców, ale także warunek dalszego rozwoju sportowego. Bez zwiększenia pojemności obiektu nie będziemy mogli myśleć o awansie do 1. ligi, który może nastąpić szybciej niż planowaliśmy dzięki fantastycznej postawie pierwszej drużyny. To inwestycja w przyszłość Warty i kolejny krok w kierunku profesjonalizacji klubu. Chcemy, by więcej kibiców mogło być z nami – zarówno teraz jak i przyszłych sezonach – podkreśla prezes Warty Poznań, Artur Meissner.
Obejrzyj również wywiad z Sebastianem Szabłowskim: Czy to on sprzedał mecz? Bramkarz Sokoła Kleczew przerywa milczenie. Całość poniżej:
Komentarze (0)