Skromna porażka Enea WKS-u Grunwald Poznań. Wicelider Ligi Centralnej okazał się za mocny

Opublikowano:
Autor:

Skromna porażka Enea WKS-u Grunwald Poznań. Wicelider Ligi Centralnej okazał się za mocny - Zdjęcie główne
Autor: archiwum | Opis: Szczypiorniści Enea WKS-u Grunwald Poznań odnieśli pierwszą porażkę w 2026 roku.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka ręcznaEnea WKS Grunwald Poznań poniósł porażkę w sobotnim spotkaniu 18. kolejki Ligi Centralnej z Sandra SPA Pogonią Szczecin. Szczypiorniści ze stolicy Wielkopolski dzielnie walczyli o punkty z wiceliderem, ale mecz zakończył się wynikiem 28:26 na korzyść "Portowców". Podopieczni trenera Michała Tórza po zakończeniu tej serii gier utrzymają 5. miejsce w tabeli.
reklama

Udana pierwsza część spotkania w Szczecinie

Piłkarze ręczni Enea WKS-u Grunwald bardzo dobrze rozpoczęli sobotnie spotkanie. Wynik meczu otworzył Mikołaj Płoski, a po chwili drużyna odzyskała piłkę na własnej połowie i po skutecznym kontrataku drugiego gola dorzucił Kacper Siejek. Pogoń była lekko zdezorientowana, a o ich złym wejściu w mecz może świadczyć fakt, że Poznaniacy mieli szansę na kolejną kontrę po świetnym odbiorze. Gdyby piłka po drodze nie odbiła się od nogi Jakuba Bujnowskiego, szczypiorniści WKS-u mogli prowadzić już trzema bramkami.

Gospodarze szybko się zrehabilitowali i po chwili to oni rzucając trzy gole, wysunęli się na prowadzenie. Obie drużyny toczyły bardzo wyrównany pojedynek z lekkim wskazaniem na ekipę z Poznania. Bardzo dobry początek meczu miał wspomniany Kacper Siejek, świetnie między słupkami spisywał się także Jakub Wysocki. To między innymi bramkarz WKS-u Grunwald utrzymywał korzystny rezultat swojej drużyny w pierwszej połowie. Do przerwy przyjezdni prowadzili skromnie 12:11, choć Poznaniacy mogli mieć więcej rzuconych bramek. W pierwszej części Jakub Bujnowski trafił chociażby w słupek.

reklama

Dobrej gry nie udało się utrzymać po przerwie

Podopieczni trenera Michała Tórza na własne życzenie pozwolili przeciwnikowi podkręcić wynik w drugiej połowie. Początek po wznowieniu gry nie zapowiadał jeszcze, że WKS wypuści zwycięstwo z rąk, ale w miarę upływu kolejnych minut w szeregach Poznaniaków zagościły rozdrażnienie, brak koncentracji oraz proste błędy, z których Pogoń Szczecin chętnie korzystała. 

Ostatecznie gospodarzom udało się uciec na dwubramkowe prowadzenie, a spotkanie zamknął jeden z najskuteczniejszych rzucających w Lidze Centralnej, Jakub Polok. 24-latek wykorzystał rzut karny w ostatnich sekundach meczu, a WKS-owi Grunwald nie pomogło jeszcze jedno trafienie, które padło przed końcową syreną. Na tablicy wyników widniał rezultat 28:26 dla drużyny ze Szczecina.

reklama

Szczypiorniści Enea WKS-u Grunwald Poznań przegrali pierwsze spotkanie w tym roku, a w całym sezonie już szóste biorąc pod uwagę mecze wyjazdowe. Pogoń pozostaje z kolei niepokonana przed własną publicznością i utrzymała pozycję wicelidera, tracąc do pierwszego Śląska Wrocław dwa punkty. Wielkopolanie są na piątej pozycji i wciąż gonią za czołówką, choć od miejsca na podium dzieli ich już siedem "oczek".

Sandra SPA Pogoń Szczecin - Enea WKS Grunwald Poznań 28:26 (11:12, 17:14)

 

 

 

 

 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo