Rekordowa liczba chętnych do uczestnictwa w Plaży Wolności
Zawody rozpoczęły się już w piątek 12 czerwca, kiedy to od 8:45 do 19:00 rozgrywał się eliminacyjny etap turnieju. Długość trwania tych zmagań doskonale pokazała, jak wielką popularnością cieszyła się tegoroczna edycja Plaży Wolności. Do walki o najwyższy cel zgłosiło się ponad 100 ekip, a finalnie wystartowało aż 89 ekip przez co eliminacje trzeba było rozegrać na aż sześciu boiskach. Rywalizacja już na wstępie była zatem wyjątkowo zaciekła, bowiem tylko 16 ekip (osiem żeńskich i osiem męskich) z miejsca miało zagwarantowany udział w turnieju głównym. W piątek musiało do nich dołączyć kolejnych 16 par w tym samym układzie.
Udział w Plaży Wolności brali nie tylko Polacy z przeróżnych części kraju, ale także zawodnicy i zawodniczki z zagranicy. Finalnie w sobotnich zmaganiach w głównym turnieju udział wzięły: Julia Czuryło i Wiktoria Leśniewicz, Agnieszka Radkowiak-Kiedacz i Magdalena Nikiel, Gabriela Puławska i Monika Gajtkowska, Paulina Szymańska i Paulina Bałdyga, Barbara Adamska i Karolina Narożnik, Martyna Wardak i Dominika Taranko, Justyna Tylutki i Sandra Szychowska oraz Zuzanna Herrmann i Wiktoria Borys.
Wśród panów natomiast na piasku można było zobaczyć: Marka Subocza i Michała Witkosia, Piotra Ilewicza i Jakuba Jetke, Marka Rogińskiego i Macieja Mozola, Konrada Chudka i Aliaksandra Bialkevicha, Tomasza Warycha i Wiktora Musiała, Mateusza Michalaka i Igora Kownackiego, Tomasza Ćwiertnię i Kyrylo Tereshchenko oraz Mateusza Rudowskiego i Macieja Barana. Wymienieni tutaj zawodnicy okazali się najlepszymi spośród 72 duetów, jakie rywalizowały w piątek o przedłużenie nadziei na najważniejszą fazę zawodów.
Bliźniacze finały kobiet i mężczyzn. Losy duetów ważyły się do samego końca
W niedzielę od godziny 10:00 kibice mogli śledzić właśnie tę kluczową i najbardziej emocjonującą fazę turnieju. W ćwierćfinałach rywalizowano w sumie na czterech boiskach, by potem płynnie o 11:30 przejść do półfinału kobiet i mężczyzn o 12:30. Po pierwszych zawodach w kategorii kobiet w grze utrzymały się: Małgorzata Vlk i Magdalena Saad, Tereza Pluharova i Michaela Kubickova, Paulina Bałdyga i Paulina Szymańska oraz Julia Jaroszczak i Patrycja Jundziłł.
Wśród panów w półfinał mogli wierzyć: Adam Lorenc i Mateusz Podborączyński, Igor Ciemachowski i Kacper Taudul, Wiktor Musiał i Tomasz Warych, a także Tomasz Maziarek i Piotr Filipowicz.
Po bardzo wyrównanych meczach ostatecznie w finale kobiet zagrały ze sobą reprezentantki Czech - Tereza Pluharova i Michaela Kubickova - oraz doświadczone polskie zawodniczki: Paulina Bałdyga i Paulina Szymańska. O brązie miał natomiast zadecydować pojedynek Małgorzaty Vlk i Magdaleny Saad z Julią Jaroszczak i Patrycją Jundziłł.
Finalnie po złoto sięgnęły Czeszki, ale do zwycięstwa potrzebowały tie-breaka, w którum prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. W samej końcówce wydawało się, że Bałdyga i Szymańska zapewnią sobie zwycięstwo nadrabiając straty, ale Pluharova i Kubickova podejmowały lepsze decyzje. Przyjezdne kompletnie zaskoczyły gospodynie na samym finiszu. Szczególnie szczęśliwa po tym spotkaniu mogła być Tereza Pluharova, gdyż to właśnie ona zdobyła tytuł dla najbardziej wartościowej zawodniczki finałów. Podium oprócz wspomnianych wcześniej zawodniczek uzupełnił duet złożony z Julii Jaroszczak oraz Patrycji Jundziłł.
W przypadków panów do walki o pierwsze miejsce w tegorocznej edycji "Plaży Wolności" przystąpili Adam Lorenc i Mateusz Podborączyński, a także Igor Ciemachowski i Kacper Taudul. Ich starcie stało się znakomitą reklamą siatkówki plażowej, bo gdy wydawało się, że jedni mają sukces w garści, wtedy drudzy nadrabiali straty w mgnieniu oka. Każda z par miała swoje trudne momenty, ale chwilę później dawała radę wyjść z tego z uniesioną głową. Kiedy w pierwszym secie górą okazywali się się Taudul i Ciemachowski zachwycając blokami, w drugim już błyszczeli Lorenc z Podborączyńskim budując przewagę na boiskowej inteligencji.
Tak samo jak w finale pań tak również u mężczyzn rywalizacja w trzecim secie była niezwykle wyrównana. Obie ekipy w trakcie tie-breaka próbowały maksymalnie wykorzystać swoje atuty, ale finalnie o złocie zaważyły nieprawdopodobne bloki Igora Ciemachowskiego. Zamienił się on w absolutnego terminatora, zamykając przeciwnikom opcje w ataku. To zresztą do niego należało ostatnie słowo w meczu, kiedy to wykorzystał piłkę meczową na 15:13 i zapewnił debiutanckiej parze najwyższy tryumf w tegorocznych rozgrywkach Lotto Plaży Wolności nad jeziorem Rusałka. Nie było zatem niczym dziwnym, że to właśnie w jego ręce przekazano statuetkę dla najbardziej wartościowego gracza męskich finałów. Podium w tej klasyfikacji zamknęli natomiast Tomasz Maziarek i Piotr Filipowicz.
Komentarze (0)