Michalik żegna się czwartym srebrem w mistrzostwach Polski. Piękne zwieńczenie kariery
Michalik w mistrzostwach Polski seniorów w Janowie Lubelskim startował w kategorii 97 kilogramów i został pokonany dopiero w finale przez Yassine Ben Labedę z WKS-u Śląska Wrocław. Zapaśnik KS Sobieski rywalizację zaczął obiecująco, wychodząc jako pierwszy na prowadzenie, ale jego przeciwnik okazał się nieznacznie lepszy, wygrywając cały pojedynek 2:1. Obaj zawodnicy nie odpuszczali sobie od początku do końca, a Tadeusz Michalik zakończył karierę dumnie, nie dając się powalić przez rywala. O przegranej zadecydował finalnie jeden błąd.
- Coś sie kończy, coś zaczyna...Ogromne podziękowania dla WAS!!! Że byliście i jesteście! Emocje nie do opisania, piękna chwila. Jeszcze raz DZIĘKUJE! Kariera sportowa zakończona! Zadanie wykonane - pisał na swoim oficjalnym profilu na Facebooku poznański zapaśnik.
Utytułowany zawodnik KS Sobieski zakończył swoją karierę na zawodach, gdzie latami seryjnie kolekcjonował medale w tym także złote. Dwa razy tryumfował w kategorii do 97 kilogramów i 85 kilogramów, a także po jednym razie zwyciężał w kategorii do 84 oraz 80 kilogramów. Wliczając wynik z soboty zakończył karierę z czterema srebrnymi i brązowymi medalami mistrzostw Polski. Tadeusz Michalik rokrocznie plasował się w gronie najlepszych w trakcie najbardziej prestiżowych mistrzostw w naszym kraju.
W trakcie ostatnich 14 lat zawodnik bezapelacyjnie zapisał się w historii polskich zapasów zdobywając brązowy krążek na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Trzecie miejsce w kategorii 97 kilogramów zapewniła mu wygrana z Węgrem Alexem Szoke. Pięć lat wcześniej stawał na najniższym stopniu podium także w Mistrzostwach Europy w Rydze. Niejednokrotnie potrafił także kończyć Mistrzostwa Europy w pierwszej dziesiątce, jak na przykład miało to miejsce niedawno w Rzymie czy Kaspijsku. W wieku 23 lat sięgnął też po brąz na Akademickich Mistrzostwach Świata w Pecs.
- Czuję się spełnionym sportowcem w stu procentach. Jestem dumny z tego, że zawsze dawałem z siebie sto procent. Uważam, że w sporcie musisz dawać sto procent zaangażowania. Inaczej nie odniesiesz sukcesu. Od zawsze wyznawałem taką zasadę i się jej trzymałem. Do samego końca - mówił w rozmowie dla portalu "Sport.Poznań.pl"
Wyjątkowe pożegnanie zasłużonego zawodnika
Samo pożegnanie w Janowie Lubelskim przebiegło bardzo symbolicznie. Po ogłoszeniu zwycięstwa Ben Labedy zapaśnik KS Sobieski uklęknął na środku maty przy akompaniamencie braw na stojąco zgromadzonych wokół kibiców i zawodników. Michalik zdjął swoje buty i pozostawił je na środku placu boju, by następnie pokłonić się wszystkim śledzącym jego ostatnią walkę w profesjonalnej karierze. Na sam koniec odebrał uroczyste gratulacje, pamiątki i opuścił salę w towarzystwie członków sztabu KS-u Sobieski.
- Dziękujemy, Tadeusz Michalik. Za lata walki, emocje i dumę, którą dawałeś polskim zapasom. Symboliczne zostawienie butów na macie w Janowie Lubelskim to koniec kariery, ale Twoje miejsce w historii polskich zapasów pozostaje na zawsze. Szacunek i wdzięczność — możemy przeczytać na profilu Polskiego Związku Zapaśniczego.
Komentarze (0)