reklama

Hunters PSŻ Poznań wreszcie wraca na Golęcin. Po falstartach przyszedł czas na zwycięstwo?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Hunters PSŻ Poznań wreszcie wraca na Golęcin. Po falstartach przyszedł czas na zwycięstwo? - Zdjęcie główne
Autor: Michał Korek | Opis: Żużlowcy PSŻ-u Poznań mają za sobą próbną jazdę na odnowionym torze na Golęcinie.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ŻużelKibice PSŻ-u Poznań już mogą ostrzyć sobie zęby na zbliżający się wielkimi krokami pierwszy mecz domowy przeciwko Texomie Stali Rzeszów. Już we wtorek o 19:00 poznańscy kibice wreszcie będą mogli obejrzeć swoich zawodników w akcji na odnowionym, golęcińskim torze żużlowym. Zakończenie prac potwierdził dziś rano wiceprezydent Marcin Gołek, przebywając w towarzystwie prezesa PSŻ-u Jakuba Kozaczka oraz wiceprezesa spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie - Tomasza Płóciniczaka.
reklama
reklama

PSŻ w końcu wrócił na swój tor. Trener zwraca uwagę na związane z tym atuty 

Kibice PSŻ-u Poznań w końcu mogą odetchnąć z ulgą, bowiem udało się dopiąć wszystkie formalności i sprawić, że nie będzie konieczne odwlekanie w czasie pierwszego meczu domowego. Walka z czasem była wyjątkowo trudna, a sam prezes Jakub Kozaczyk pół żartem, pół serio wspominał dziś, że nie spodziewał się, że uda się pokonać przeciwności losu i dopiąć wszystko na czas. Swój wkład w te problemy miała w dużej mierze niesamowicie mroźna zima, ale to nie powstrzymało wykonawców przed stanięciem na wysokości zadania. Obiekt spełnił wymogi potrzebne do otrzymania licencji klubowej.

reklama

fot. Michał Korek

W zakresie podstawowych zmian znalazła się: wymiana trawy na głównej płycie, postawienie nowych słupów oświetleniowych i stworzeń nowych band. Doprowadzono także do poprawy odwodnienia toru. Kluczowym elementem było jednak powstanie spadków na torze. Trener Eryk Jóźwiak mówił dziś rano o potencjalnych atutach, jakie zyska jego drużyna. Jak sam wskazywał, dotychczas panowało, bowiem przyzwyczajenie, że na "Gołaju" można jechać tylko po wewnętrznej.

- Geometria się nie zmieniła, ale za to są pochyły - pozwala to na otwieranie pewnych linii bądź nie. Musimy się przygotować do tego, że gdy przygotujemy tor w wariancie A czy B to będziemy wiedzieli jak się na nim poruszać. Do tej pory tor był płaski, a sytuacja była prosta - można było jechać maksymalnie 5 metrów od krawężnika i tutaj nie było żadnych nieporozumień. Teraz natomiast możemy zostać nie tylko przy starym wariancie, ale też otworzyć inne ścieżki. Tylko to trzeba przestawić w głowie, bo geometria toru się nie zmienia - informował trener PSŻ-u Poznań, Eryk Jóźwiak.

reklama

Przewaga własnego toru to ważny aspekt, na który zwraca się podczas poszczególnych wyścigów, ale PSŻ będzie potrzebował czasu na to, by nauczyć się wykorzystywać go na swoją korzyść. "Skorpiony" wyjechały na tor niedawno i w podobnym stopniu, co przeciwnicy będą się z nim zaznajamiać na bieżąco. Z pewnością nie będzie to dla nich najbardziej komfortowa sytuacja biorąc pod uwagę okres przygotowawczy spędzony na obcych arenach, ale szkoleniowiec pozostaje spokojny. 

- Mamy zawodników na takim poziomie, że po 2-3 treningach już będą mniej więcej wiedzieć na czym się poruszają i jakich silników używać. Wiadomo, że te trzy dni to nie jest taki czas jak te cztery tygodnie przed sezonem, gdzie tych jednostek możemy przejechać znacznie więcej. Na pewno trzeba będzie się teraz poruszać w zawężonych jednostkach silnikowych, ale z biegiem czasu na pewno sobie poradzimy. Tych treningów będzie jeszcze więcej - mamy już zaplanowane trzy jednostki przed meczem, potem między meczami jeszcze jedną, a zatem trochę tych okazji do pojeżdżenia będzie - mówił z optymizmem Eryk Jóźwiak. 

reklama

Golęcin w ostatnim czasie bez wątpienia zmienił się w wielki plac budowy i tak pozostanie w najbliższym czasie. Sztandarowym projektem miasta staje się obecnie hala lekkoatletyczna, która ma dodatkowo posiadać również możliwość schronu. To jeden z priorytetów Miasta Poznania oprócz nowej hali widowiskowo-sportowej. Prace na Golęcinie mogą się jednak dodatkowo poszerzyć o remont ulicy Warmińskiej tak, aby umożliwić kibicom swobodny przejazd na stadion

- To jest temat, który jest znany od dawna. Inwestujemy w cały ten obiekt, więc wkrótce pewnie i z tym trzeba będzie się zmierzyć, ale na razie skupiamy się na tym, żeby poprawiać tutaj infrastrukturę sportową - informował dziś rano Marcin Gołek, pierwszy zastępca prezydenta Jacka Jaśkowiaka.

Warto wspomnieć także o tym, że przygotowywana jest także koncepcja nowej trybuny z lożami i zadaszeniem, która planowana jest od strony budynku POSiR. Dalsza realizacja prac będzie zależeć jednak od możliwości finansowych.

fot. Michał Korek

PSŻ Poznań odzyskuje weterana. Kontuzja zachwieje jego pewnością siebie?

Na poprawie infrastruktury nie kończą się dobre wieści dla zespołu PSŻ-u Poznań. Do dyspozycji Eryka Jóźwiaka wrócił Niels Kristian Iversen - zawodnik, po którym "Skorpiony" wiele sobie obiecują. Najlepszy zawodnik Krajowej Ligi Żużlowej z poprzedniego sezonu przed rozpoczęciem sparingów PSŻ-u trafił do szpitala, po tym gdy na torze w King's Lynn uległ wypadkowi w jednym z wyścigów. Doznał wtedy nawet przebicia płuca. PSŻ mocno odczuł brak 43-latka w pierwszych,  przegranych spotkaniach, a trener podkreślał dziś istotę jego obecności w kadrze meczowej. 

- Na pewno będzie to wsparcie kolejnego zawodnika w drużynie, bo oznaczać to będzie mniejszą presję na pozostałych. To powinno dać nam ten komfort, że ta drużyna powinna swój potencjał pokazać. Ostatni rywale nie należeli do łatwych na początek, a szczególnie Bydgoszcz. Nie zaprezentowaliśmy się o wiele gorzej od Krosna, więc jakieś pozytywy są, ale musimy dalej pracować. Jest jeszcze wiele do poprawy - zaznaczał szkoleniowiec drużyny "Skorpionów".

Sam zawodnik jest już obecny w parku maszyn i zaznacza, że nic nie stoi już na przeszkodzie, by trenował z drużyną. Jeszcze przed swoim wypadkiem był obecny na zgrupowaniu w Chorwacji, a zatem jak podkreśla nie ma problemów z chemią w drużynie. Duńczyk naturalnie zdawał sobie sprawę ze skali swoich problemów zdrowotnych, ale ciężko pracował nad tym, aby wrócić do jazdy na maksymalnych obrotach. Jest gotowy do rywalizacji we wtorkowym meczu, a poważny wypadek nie odbił się na jego pewności siebie

- Nie uważam, że ten wypadek odbił się na mojej pewności siebie choć mam świadomość, że ominęły mnie wszystkie sparingi PSŻ-u i pierwsze mecze w drugiej lidze. Z pewnością w jakimś stopniu będzie on na mnie w jakimś stopniu oddziaływać, ale dla mnie najważniejszą kwestią jest to, że jestem tu, mogę nadal jeździć i przygotowywać się do jeszcze lepszej jazdy w rozgrywkach - dzielił się z nami odczuciami doświadczony zawodnik. 

Do trzech razy sztuka? PSŻ Poznań chce wreszcie dać fanom powód do świętowania

Choć "Skorpiony" w teorii mają zdaniem Jacka Kannenberga najmocniejszy skład w historii, aktualnie nie mogą ruszyć z miejsca. Na inaugurację sezonu PSŻ wyraźnie poległ w starciu z Moonfin Ostrowem, a później nie zdołał także postawić się faworytom do awansu - Polonii Bydgoszcz. Trener wskazał na aspekty, nad którymi jego podopieczni muszą popracować. 

- Ze startów tak źle wcale nie wychodziliśmy, ale niesamowicie kulało rozegranie pierwszego łuku w Bydgoszczy. Brakowało nam też troszkę prędkości, której zaczęliśmy szukać. Właśnie dlatego wynik nam trochę odjechał przez to, ale pracujemy dalej i koncentrujemy się teraz na wtorku, aby dobrze się zaprezentować przed naszą publicznością i zapisać sobie punkty w tabeli - przekonywał Eryk Jóźwiak.

Rozwiń

Uwaga fanów PSŻ-u skierowana jest w szczególności na kapitana Bartosza Smektałę. Zawodnik ten nie błyszczy szczególnie formą póki co w nowym sezonie. Kapitan był pytany o to, jakie warunki muszą zaistnieć na torze, by ten zaczął zdobywać więcej oczek w poszczególnych startach, a także o to czy powodem jego częstych zer w poprzednich biegach był brak wystarczająco dobrego zgrania z Dimitre Berge. 

- Na pewno jeździłoby się nam lepiej, gdybyśmy częściej jeździli z przodu. Do samych zawodników czy do Dimitre nie można się przyczepić, bo każdy jest pomocny i w parkingu każdy przekazuje informacje, jakie akurat ma. Rozmawiamy też o zmianach i ich kierunkach. Kluczem do wszystkiego jest częstsza jazda z przodu na torze. Jeśli to się uda, wszyscy będą szczęśliwi - deklarował kapitan PSŻ-u Bartosz Smektała. 

fot. Michał Korek

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo