PSŻ Poznań wiceliderem sezonu zasadniczego Metalkas 2. Ekstraligi. Polonia była blisko niespodzianki

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

PSŻ Poznań wiceliderem sezonu zasadniczego Metalkas 2. Ekstraligi. Polonia była blisko niespodzianki - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: PSŻ Poznań przypieczętował awans do fazy play-off.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ŻużelZaskoczenia w Pile nie było. PSŻ Poznań drugi raz w tym sezonie pokonał beniaminka Metalkas 2. Ekstraligi tym razem na jego terenie. Tym razem jednak nie doszło już do deklasacji, a drużyna trenera Pawła Piskorza poważnie dała się we znaki "Skorpionom". Goście pokazali mimo wszystko po swojej stronie dużo doświadczenia i indywidualnej jakości, zapewniając sobie tytuł wicelidera tabeli na koniec sezonu zasadniczego.
reklama

Hunters PSŻ Poznań pokazał, że zasługuje na play-offy

reklama

Niedzielny mecz dla drużyny PSŻ-u Poznań był swego rodzaju formalnością. Sprawa play-offów była rozstrzygnięta, a "Skorpiony" miały w nich zapewnione miejsce. Celem było przejechanie meczu bez żadnej nadprogramowej kontuzji i oczywiście zapewnienie sobie możliwie jak najwyższej, drugiej pozycji w tabeli Metalkas 2. Ekstraligi na koniec sezonu zasadniczego. Było to oczywiście dość symboliczne, bo o skali wyzwania w pierwszej rundzie play-offów i tak miał zdecydować poniedziałkowy wybór Polonii Bydgoszcz.

PSŻ Poznań wszedł w mecz we wzorowy sposób wygrywając pierwszy bieg wynikiem 5:1 za sprawą świetnych wyników Dimitri Berge i Nielsa-Kristiana Iversena. Potem jednak gospodarze już tak łatwo nie podarowywali przyjezdnym prezentów na pierwszym łuku, dotrzymując tempa "Skorpionom". Podopieczni Eryka Jóźwiaka mimo wszystko nie przegrywali i po czterech biegach prowadzili dość pewnie 16:8. 

reklama

Wyścigi nie kończyły się dla Polonii Piła pozytywnymi wynikami, ale beniaminek Metalkas 2. Ekstraligi pokazywał PSŻ-owi, że tanio skóry w niedzielnym meczu nie sprzeda. Przyjezdni zachowywali jednak na torze najwyższą dyspozycję. Nawet, gdy sytuacja po wyjściu z pierwszego łuku wyglądała dla nich mocno niekorzystnie, finalnie i tak znajdowali sposoby, by utrzymywać status niepokonanych. Podczas wywiadu w trakcie spotkania Wiktor Jasiński dawał do zrozumienia, że jego drużyna zdaje się dziś zagubiona na własnym terenie

Tymczasem podopieczni Eryka Jóźwiaka dobrze czytali tor jazdy, a także na bieżąco wyciągali wnioski z trudniejszych biegów. Polonia Piła starała się trzymać fason, ale zawodnicy PSŻ-u Poznań wizualnie wykazywali się większym doświadczeniem i pewnością siebie w swoich poczynaniach. Przewagę "Skorpionów" po pierwszej części wyścigu potwierdzał nie tylko sam wynik 26:16, ale też fakt, iż przyjezdni nie dali się pokonać ani razu w siedmiu biegach. Ponadto Polonia odnotowała tylko jedno zwycięstwo indywidualne.

reklama

Polonia Piła walczyła za wszelką cenę. Weterani PSŻ-u zrobili jednak swoje 

Gospodarze swoje pierwsze zwycięstwo drużynowe w niedzielnym starciu odnieśli dopiero w ósmym biegu, ale widać było jak wiele wysiłku ich to kosztowało. Tamten wyścig okazał się być preludium pod problemy PSŻ-u Poznań, bowiem Polonia Piła poczuła krew i chwilę później dzięki wynikowi 4:2 zmniejszyła straty w meczu do 24:30. Wtedy to gospodarze zdawali się wyglądać jakby zrozumieli, czego potrzebują do właściwego sposobu jazdy po torze dokładając do tego dużo pewności siebie. 

PSŻ co prawda wrócił na zwycięską ścieżkę w biegu dziesiątym, bowiem Mencel i Douglas zgarnęli dla swojej drużyny do spółki pięć oczek, ale rywalizacja nie była wtedy rozstrzygnięta aż do samej mety. Polonia Piła walczyła za wszelką cenę, by nie dać Poznaniakom przedwczesnego zwycięstwa w meczu ponownie zbijając straty do sześciu oczek różnicy. Mimo to, podopieczni Eryka Jóźwiaka w ostatnim wyścigu przed biegami nominowanymi zdołali zapewnić sobie wicemistrzostwo w sezonie zasadniczym. Wszystko to dzięki pięciu oczkom Douglasa i Iversena. 

reklama

Wtedy to Poznaniacy zagwarantowali sobie przynajmniej remis w meczu, który pozwalał im sięgnąć po najwyższy cel. Hunters PSŻ wchodził w najważniejszą fazę meczu z przewagą dziesięciu oczek przy wyniku 44:34. Polonia Piła do końca walczyła jednak przynajmniej o podział punktów, lecz Dimitri Berge, Niels-Kristian Iversen i Ryan Douglas mieli inne plany.

Francuz w pierwszym biegu nominowanym objechał Curzytka i Nielsena, doprowadzając wtedy do remisu, a chwilę później sezon zasadniczy "Skorpionów" zwieńczyli Douglas i Iversen. Zagraniczny duet weteranów zapewnił PSŻ-owi Poznań cztery punkty i tym samym zwycięstwo 39:51 stało się faktem. Goście zasłużenie wygrali w Pile i teraz mogli już tylko wyczekiwać swojego przeciwnika w play-offach.

 

 

Polonia Piła - Hunters PSŻ Poznań  39:51

 

Polonia: Cyfer (1, 1*, -, -) 2+1, Jasiński (2, 2, 3, 0, 0) 7, Nielsen (0, 3, 1, 1, 2, 2) 9, Curzytek (2, 0, -, 3, 1*) 6+1, Lyager (0, 2, 3, 2*, 1, 2) 10+1, Maroszek (1*, 0, -) 1+1, Teska (2, 0, 1, 1*) 4+1, Drejer (0) 0.

Hunters: Berge (3, 3, 2, 0, 3) 11, Smektała (1, 1, 0, 3, -) 5, Iversen (2*, 2, 2, 3, 1) 10+1, Pludra (3, 1*, 0, 1) 5+1, Douglas (3, 3, 2*, 2*, 3) 13+2, Mencel (3, 1, 3, 0) 7, Ignaszak (0, 0, 0) 0

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo