Ryan Douglas mistrzem świata! Gwiazda PSŻ Poznań dokonała tego w debiucie

Opublikowano:
Autor:

Ryan Douglas mistrzem świata! Gwiazda PSŻ Poznań dokonała tego w debiucie - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: PSŻ Poznań ma powody do dumy. Od lidera w Metalkas 2. Ekstralidze do najważniejszego drużynowego tytułu na świecie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ŻużelRyan Douglas ma za sobą jeden z najważniejszych wieczorów w swojej żużlowej karierze. Australijczyk w swoim debiucie w reprezentacji spisał się znakomicie i miał ogromny udział w triumfie swojej reprezentacji podczas finału Drużynowego Pucharu Świata na PGE Narodowym w Warszawie. Lider Hunters PSŻ Poznań wraca do stolicy Wielkopolski ze złotym medalem.
reklama
reklama

To miał być wieczór wielkich emocji, a dla Ryana Douglasa również najważniejszy sprawdzian w dotychczasowej karierze. Zawodnik Hunters PSŻ Poznań po raz pierwszy otrzymał szansę występu w reprezentacji Australii podczas imprezy rangi mistrzostw świata. Debiutant nie zamierzał jednak pełnić wyłącznie roli uzupełnienia składu. Na największej żużlowej scenie pokazał, że miejsce wśród najlepszych zdecydowanie mu się należy.

Lider "Skorpionów" rozpoczął od mocnego uderzenia 

Australijczycy od początku pokazali, że przyjechali do Warszawy po złoto. Pierwsze cztery wyścigi padły łupem zawodników z Antypodów, którzy błyskawicznie wypracowali sobie przewagę nad rywalami. Jednym z bohaterów tego znakomitego początku był właśnie Douglas. W swoim pierwszym starcie na mistrzostwach świata nie przestraszył się ogromnej presji i od razu odniósł zwycięstwo. Zawodnik "Skoprionów" minął linię mety przed Dominikiem Kuberą, Charlesem Wrightem i Michaelem Jepsenem Jensenem.

reklama

To był dopiero początek jego znakomitego występu. Douglas ponownie wygrał w swoim drugim wyścigu, a następnie dołożył kolejne zwycięstwo w trzecim starcie. Po trzech seriach miał więc na koncie komplet dziewięciu punktów. W tak doborowym towarzystwie było to osiągnięcie robiące ogromne wrażenie - tym bardziej że Australijczyk rywalizował z zawodnikami mającymi na koncie występy w cyklu Speedway Grand Prix i wielkie sukcesy na arenie międzynarodowej.

Po pierwszej połowie zawodów Australijczycy mieli już wypracowaną kilkupunktową przewagę nad Duńczykami. Kiepsko w roli gospodarza radzili sobie Polacy, którzy do tej pory trzy razy z rzędu triumfowali w Drużynowym Pucharze Świata. Nie pomagała im jednak obecność toru na PGE Narodowym.

reklama

Z zaplecza elity na szczyt światowego żużla! Znakomity debiut Douglasa

Ostatecznie reprezentant PSŻ Poznań zakończył zawody z dorobkiem 10 punktów. Na jego wynik złożyły się trzy zwycięstwa, niepunktowany czwarty start oraz jedno "oczko" zdobyte w ostatnim występie. To wystarczyło, aby Ryan Douglas zakończył zawody jako drugi najskuteczniejszy zawodnik Australii. Więcej punktów od niego zdobył jedynie Brady Kurtz - 11. Dziesiątkę dorzucił również Jason Doyle, a siedem przypadło Maxowi Fricke. Rohan Tungate, pełniący rolę rezerwowego, nie pojawił się na torze.

Warto przy tym pamiętać, że Douglas wcale nie był wcześniej oczywistym wyborem do podstawowego składu. Australia musiała radzić sobie między innymi bez kontuzjowanego Jacka Holdera, a szansę otrzymał zawodnik, który w ostatnich sezonach konsekwentnie budował swoją pozycję na polskich torach.

reklama

W sezonie 2026 jest absolutnym liderem "Skorpionów" i miał decydujący wpływ na awans Poznaniaków do play-offów. Obecnie jest jednym z najskuteczniejszych zawodników Metalkas 2. Ekstraligi. Przywiózł w tym sezonie już 120 punktów dla PSŻ-u, co przy 52 startach daje mu średnią 2,382 punktu na bieg.

Wielki sukces reprezentacji Australii. Czekali na to od 24 lat

Triumf Australii ma ogromne znaczenie również z perspektywy historii światowego żużla. Reprezentacja tego kraju czekała na zwycięstwo w Drużynowym Pucharze Świata od 2002 roku. Wówczas Australijczycy triumfowali w Peterborough, a w składzie zwycięskiej drużyny znajdowali się m.in. Jason Crump, Leigh Adams, Ryan Sullivan i Todd Wiltshire. Przez kolejne lata "Kangury" regularnie walczyły o najwyższe cele, ale złoto wymykało im się z rąk.

- To było po prostu coś niewiarygodnego! Tak ciężko pracowaliśmy, przez długi czas, ale w końcu nam się udało! Nieprawdopodobne uczucie. Jestem taki dumny, że mam na sobie w takim momencie kombinezon reprezentacji Australii - mówił po zakończeniu zawodów Max Fricke. - Dostaję gęsiej skórki na samą myśl. Niesamowicie było uczestniczyć w tym wydarzeniu, wyjechać na tor i przyczynić się do sukcesu - dodał także Ryan Douglas.

Lider Hunters PSŻ Poznań może więc dopisać do swojego sportowego CV najważniejsze trofeum w dotychczasowej karierze. W Warszawie pokazał się szerszej publiczności z najlepszej możliwej strony, a trzy zwycięstwa w pierwszych trzech startach były jasnym sygnałem, że Australijczyk jest w pełni gotowy do rywalizacji w PGE Ekstralidze.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo