Grad indywidualnych zwycięstw "Skorpionów". PSŻ rozkręcił się po niepewnym początku
Debiut "Skorpionów" na odnowionym stadionie był z początku daleki od idealnego. Pierwsza para złożona z Dimitre Berge i powracającego po bardzo poważnej kontuzji Nielsa-Kristiana Iversiena przegrała debiutancki bieg 1:5, a problemy nie opuszczały PSŻ-u także w drugim wyścigu młodzieżowców. Antoni Mencel musiał rywalizować na torze w pojedynkę bez wsparcia Kamila Witkowskiego, co w efekcie przyniosło PSŻ-owi zaledwie dwa punkty. Zespół przegrywał 3:9, ale odbił sobie niepowodzenie w trzecim biegu, gdzie po upadku Francisa Gustsa "Skorpiony" powtórzyły zmagania z przewagą jednego zawodnika. Douglas i Pludra przywieźli cztery oczka, rozpoczynając świetną serię zwycięstw indywidualnych Poznaniaków.
Takim samym wynikiem zakończyło się kolejne starcie, gdzie na wysokości zadania stanął tym razem Bartosz Smektała przywożąc trzy oczka. Partnerujący mu Kamil Witkowski zgarnął natomiast punkt w tej wymagającej rywalizacji. Żużlowcy PSŻ-u ostro gonili za przeciwnikami za sprawą znakomitej postawy liderów. W piątym biegu Poznaniakom dopisało szczęście i na ostatniej prostej oprócz trójki Kacpra Pludry, Niels-Kristian Iversen wyprzedził Andreasa Lyagera po usterce jego motocykla, dowożąc finalnie dwa cenne punkty. Ten wyścig pozwolił Poznaniakom wreszcie doprowadzić do remisu.
Poznaniacy wreszcie zaczęli wyglądać tak jak oczekiwali tego kibice. Potwierdził to szósty bieg, gdzie Ryan Douglas przywiózł swojej ekipie czwarte zwycięstwo indywidualne z rzędu, a młody Antoni Mencel uzupełnił stawkę jednym oczkiem. Eryk Jóźwiak wreszcie odnalazł złoty środek na sukcesy "Skorpionów" w postaci odpowiedniego zarządzania kadrą. Po siódmym wyścigu gospodarze prowadzili 22:20.
Fajfer robił, co mógł by utrzymać Stal w grze. Siła ogniw w ekipie "Skorpionów" zrobiła swoje
Poznaniacy upodobali sobie wyniki 4:2 i kontynuowali swoją znakomitą formę w ósmym wyścigu. Ryan Douglas zaliczył swoje trzecie zwycięstwo z rzędu, a Kamil Witkowski, mimo niełatwego startu, pewnie poradził sobie z Andreasem Lyagerem. PSŻ Poznań łapał wiatr w żagle, co wyraźnie pokazali Dimitri Berge i Bartosz Smektała. Obaj zawodnicy po profesorsku wyszli z pierwszego łuku i w ósmym wyścigu po raz pierwszy zgarnęli pięć oczek przy swojej kapitalnej pracy zespołowej. W dziewiątym starciu Poznaniacy również świetnie wystartowali, ale Oskar Fajfer zaskoczył Iversena i Pludrę na finiszu, doprowadzając do wyniku 3:3 w wyścigu.
Duńczyk po zakończeniu biegu na pytanie, dlaczego dał się zaskoczyć po trzecim okrążeniu powiedział wprost, że... pomylił się w liczeniu "kółek". Była to kuriozalna sytuacja, ale do jedenastego starcia Poznaniacy i tak prowadzili 34:26. Sytuacja jednak się komplikowała i Poznaniacy nie mogli się cieszyć z indywidualnych sukcesów, bowiem Oskar Fajfer zaciekle bronił trzech punktów dla swojej drużyny. Kacper Pludra i Dimitri Berge byli tuż za nim korzystając na problemach Rasmusa Jensena.
Fajfer jednak nie ocalił swojej drużyny, a bez niego goście nie dawali sobie rady na torze. W 12. starciu Franciszek Majewski przy przedwczesnym starcie zerwał taśmę, co wyeliminowało go z powtórki wyścigu. Tam już "Skorpiony" bezwzględnie rozprawiły się z Rzeszowianami wynikiem 5:1 `za sprawą trójki Iversena i dwójki Mencela. Do biegów nominowanych Poznaniacy podchodzili prowadząc 45:33, a Stal Rzeszów mimo dużych strat nie pozwalała rywalom na odnoszenie kolejnych, seryjnych zwycięstw indywidualnych.
Pomimo tego, że mecz i tak był już rozstrzygnięty przed dwoma ostatnimi wyścigami, goście tanio skóry nie sprzedali. Dimitri Berge, co prawda wygrał rywalizację, ale słabszy start Pludry sprawił, że były ekstraligowicz dotarł do mety jako ostatni. Zawodnik PSŻ-u do końca walczył jednak równorzędnie z Mateuszem Szczepaniakiem. Ostatnie starcie również przyniosło remis, ale tym razem po nieszczęśliwym wypadnięciu wyłącznika zapłonu Bartosza Smektały. Kapitan nie dotrzymał przez to tempa Ryanowi Douglasowi, który dojechał do mety z niezagrożoną trójką. Zwycięstwo mogło być bardziej okazałe, ale ostatecznie "Skorpiony" zdołały sięgnąć po pierwsze zwycięstwo w sezonie przy wyniku 51:39.
Hunters PSŻ Poznań - Stal Rzeszów 51:39
PSŻ: Berge 9+2 (1,1*,2*,2, 3), Smektała 9 (3,2,3,1), Iversen 5+1 (0, 1, 1*,3), Pludra 7+1 (1,3,2,1*,0), Douglas 14 (3,3,3,2,3), Witkowski 2 (-,1,1), Mencel 5+1 (2,1,2*).
Stal: Szczepaniak 3+2 (2*,0,0,-,1*), Jensen 12 (3,2,2,0,3,2), Lyager 2 (2,-,0,-), Fajfer 11 (2,3,3,3,-,-), Borowiak 3 (3,0,0), Majewski 2 (1,0,-,1), Gusts 6 (0, 2,1,1,2)
Komentarze (0)