reklama
reklama

Tyczkarze hali nie mają, a są najlepsi w Polsce. 4 medale i drugi wynik na świecie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: SL Olimpia/FB

Tyczkarze hali nie mają, a są najlepsi w Polsce. 4 medale i drugi wynik na świecie - Zdjęcie główne

Od października do marca treningi skoku o tyczce w SL Olimpii Poznan odbywają się w zimnej hali w Kiekrzu | foto SL Olimpia/FB

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Lekka atletyka Zawodnicy SL Olimpia Poznań z Halowych Mistrzostw Polski U-18 i U-20 wrócili z czterema medalami w skoku o tyczce. Dwa tytuły mistrzowskie, kilka rekordów życiowych, a do tego drugi wynik na świecie Piotra Wołoszyna i w efekcie piąte miejsce w klasyfikacji klubowej mistrzostw na blisko 100 sklasyfikowanych klubów. I nie byłoby w tym zaskoczenia, gdyby nie fakt, że warunki, w których zimą trenują poznańscy tyczkarze znacznie różnią się od tych, w których szkolą się ich krajowi i zagraniczni rywale.
reklama

Halowe Mistrzostwa Polski U-18 i U-20 były rozgrywane w hali Ślęzy, która otwarta została oficjalnie we wrześniu ubiegłego roku. Koszt inwestycji wyniósł 66 milionów złotych, z czego 16 milionów pochodziło z budżetu miejskiego, reszta ze środków centralnych (ministerstwo sportu). W hali można trenować wszystkie konkurencje lekkoatletyczne, nawet rzut młotem, dyskiem i oszczepem. Jest to europejski standard. Podobną infrastrukturę mają: Toruń, Rzeszów, Łódź, Słupsk, Zielona Góra, Lublin, Gdynia. 

 W Poznaniu hali lekkoatletycznej nie ma, tymczasem zawodnicy SL Olimpii Poznań rywalizację w skoku o tyczce podczas mistrzostw we Wrocławiu zdominowali zdobywając cztery medale:

  • złoty medal U-18  Piotr Wołoszyn 4.90 m (rekord życiowy)
  • złoty medal U-20  Paweł Pośpiech 4.70 m
  • srebrny medal U-20  Nikodem Kruk 4.40 m
  • brązowy medal U-18 Katarzyna Brzezińska 3.70 m (rekord życiowy)
 

Po dwóch dniach rywalizacji SL Olimpia była nawet liderem klasyfikacji medalowej, a na szczególną uwagę zasługuje wynik złotego medalisty Piotra Wołoszyna, który trzykrotnie pobił swój rekord życiowy - 4,81, 4,86 i 4,90. Ten ostatni wynik to drugi w tym roku najlepszy wynik na świecie w tej kategorii wiekowej. Jego klubowy trener Przemysław Czerniak nie ma wątpliwości, że ten zawodnik ma potencjał na bardzo wysokie skakanie.

Absolutnie jest to zawodnik zjawiskowy. Pracowity, ambitny, ma predyspozycje i czuje tyczkę. A do tego skacze na razie z krótszego rozbiegu. On jest nawet zbyt mocny fizycznie w stosunku do swoich predyspozycji psychologicznych. A my go nie pospieszamy. 4.90 we wrocławiu skoczył z 12 kroków, gdzie normalnie taki rozbieg powinien być z 14, albo nawet 16 kroków

- powiedział Przemysław Czerniak.

Drugi Lisek?

Pochodzący z Poznania Piotr Wołoszyn może więc być "drugim Liskiem". Nie tylko z racji talentu i możliwości. Może tak, jak Piotr Lisek (wychowanek Olimpii) być zmuszony do zmiany barw klubowych i wyprowadzki z Poznania, bo od października do marca nie ma odpowiednich warunków do trenowania. Liczna grupa tyczkarzy i tyczkarek Olimpii treningi ma w hali w Kiekrzu, gdzie warunki dla zawodników na takim poziomie nie są odpowiednie. 

Mamy takie warunki, jakie mamy. Na lepsze się niestety nie zanosi. W hali jest zimno, bo około 12 stopni, skocznia średniej jakości, rozbieg rozkładany na parkiecie, krótszy, niż normalnie. Dlatego w sezonie halowym nasi najlepsi zawodnicy, jak Piotr Wołoszyn nie chcą trenować w Kiekrzu. Jako kadrowicze uczestniczą w obozach w Spale i powrót do kierskiej rzeczywistości nie jest ani przyjemny, ani wskazany. Oczywiście w tej hali da się pracować nad skokami i techniką, ale na takim poziomie to jest skakanie na pół gwizdka. Traci to więc sens, dlatego doskonale zawodników rozumiem

- przyznaje trener SL Olimpia Poznań i mówi, że jest przygotowany na to, że przyjdzie moment, w którym jego zawodnik będzie chciał zmienić barwy klubowe, by móc trenować zimą w lepszych warunkach. Tak, jak kiedyś zrobił to Piotr Lisek.

W przeszłości trener z zawodnikami jeździł m.in. do Zielonej Góry, ale teraz nie ma już na to czasu. Pozostaje trenowanie w hali w Kiekrzu, za którą trzeba sporo płacić, chociaż i tak udało się wynegocjować niższą od proponowanej cenę. 

Hala pod trybuną

Marzenia o pełnowymiarowej, wielofunkcyjnej hali lekkoatletycznej w Poznaniu już dawno przestały być realne do spełnienia, ale jest alternatywa, która przynajmniej częściowo problem poznańskich tyczkarzy (i całego środowiska lekkoatletycznego) by rozwiązała. To budowa hali treningowej pod trybuną, która będzie budowana na stadionie na Golęcinie.

Namawiamy i apelujemy, by pod trybuną zrobić halę, praktykuje się przecież takie rozwiązania. Z tego, co wiemy nie ma jednak tego w planach. A to w obecnej sytuacji jedyny ratunek na odrodzenie poznańskiej lekkiej atletyki oraz stworzenie warunków dla lekkoatletów do trenowania zimą i przy niepogodzie. W związku z powyższym, zaproponowany projekt trybuny jest dla nas nie do przyjęcia

– powiedział Tadeusz Osik, wiceprezes PZLA, kierownik sekcji lekkiej atletyki OŚ AZS Poznań i dodaje:

Wystarczy spojrzeć na liczbę naszych zawodników, którzy wystartują w ten weekend w Halowych Mistrzostwach Polski. Jest bardzo skromna. Bo nie mamy gdzie zimą trenować. Jako PZLA staramy się pomagać, choćby tyczkarzom, którym przekazaliśmy kilkadziesiąt tyczek. Ale to nie rozwiązuje problemu. 

Lekooatleci nie mogą się więc doczekać wiosny, bo wtedy będą mogli trenować na otwartym stadionie. Tyle, że w przypadku silnych deszczów i niekorzystnych warunków atmosferycznych problem wróci. A w sezonie 2024 odbędą się Mistrzostwa Europy U18 w Bańskiej Bystrzycy oraz Mistrzostwa Świata U20 w Limie i jest duże prawdopodobieństwo, że wezmą w nich udział poznańscy tyczkarze.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama