reklama

Górnik Zabrze zagra z przewagą w meczu z Lechem Poznań? Trener odpowiada

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Górnik Zabrze zagra z przewagą w meczu z Lechem Poznań? Trener odpowiada - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Trener Lecha Poznań podchodzi do Superpucharu w umiarkowanym nastroju.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaJuż jutro o godzinie 19:00 Lech Poznań rozegra swój pierwszy, oficjalny mecz w nowym sezonie. Rywalem mistrzów Polski w starciu o Superpuchar Polski będzie zdobywca krajowego pucharu - Górnik Zabrze. Będzie to starcie dwóch najlepszych drużyn w kraju, ale czy goście przyjadą na Bułgarską z istotną przewagą? Między innymi na ten temat wypowiadał się Niels Frederiksen, oceniając szanse Kolejorza na pierwszy puchar w nadchodzącym sezonie.
reklama
reklama

Lech Poznań zbudował stabilny skład na sezon. Czy to będzie ich asem w rękawie?

Kibice Lecha Poznań zacierają ręce przed rywalizacją w Superpucharze Polski z Górnikiem Zabrze. Frekwencja wynosząca ponad 35 tysięcy osób na czwartkowy mecz tylko podkreśla jak bardzo fani Kolejorza są chętni, by po raz pierwszy w tym sezonie obejrzeć swoich ulubieńców w akcji. Mistrzowie trybun z poprzedniej kampanii w teorii mają prawo czuć się dość pewnie przed rywalizacją z Górnikiem Zabrze. W poprzednim sezonie PKO BP Ekstraklasy zdołali pokonać ich dwukrotnie: 2:1 w meczu domowym i 1:0 na wyjeździe. 

Na korzyść Lecha Poznań świadczy też to, że utrzymał trzon swojej drużyny po poprzedniej mistrzowskiej kampanii. W drużynie spośród najważniejszych graczy zabrakło jedynie Alego Gholizadeha, który dochodzi do siebie w Iranie po fatalnej kontuzji kolana, a także Antonio Milicia, który przeniósł się do Wieczystej Kraków, o czym informowaliśmy TUTAJ. Poza tym kadra Kolejorza zachowała swoich najlepszych zawodników, a integracja we Wronkach z tego względu przeszła bardzo pomyślnie. Właściwe zgranie, wypracowanie automatyzmów i poświęcenie większej uwagi aspektom stricte piłkarskim może stanowić bardzo duży atut Kolejorza po okresie przygotowawczym.

reklama

W innej sytuacji znajduje się Górnik Zabrze, który latem stracił trzy bardzo ważne postacie: Marcela Łubika, Lukasa Ambrosa oraz rzecz jasna Patrika Hellebranda. Zespół w krótkim czasie przeszedł szereg ważnych zmian i w znacznym stopniu się zmienił personalnie pod względem poprzednich rozgrywek o czym pisaliśmy TUTAJ. W teorii wydaje się, że w tym aspekcie Lech Poznań może szukać swojej przewagi, ale Niels Frederiksen zaprzeczył jakoby ten element miał mocno przechylić szalę na korzyść Kolejorza w czwartkowym finale.

- Myślę, że Górnik Zabrze sprowadził w miejsce poprzednich zawodników dość dobrych graczy. Nie widzę tej drużyny jako słabszej względem poprzedniego sezonu. Sądzę, że prezentują dość podobny poziom, co wcześniej. Przeanalizowaliśmy niektóre z ich sparingów i uważam, że prezentowali się w nich dość dobrze. Mają też w końcu w swoich szeregach gracza, który grał przecież dla naszej drużyny w poprzednich rozgrywkach. Sądzę zatem, że będą grali na podobnym poziomie, co w zeszłym sezonie - stwierdził Niels Frederiksen. 

reklama

Przeciwnicy Lecha Poznań poznają sekrety szatni? Niels Frederiksen odpowiada na wątpliwości

Duński trener miał w swojej wypowiedzi na myśli Taofeeka Ismaheela, który bardzo dobrze sprawdził się w Lechu Poznań szczególnie podczas rozgrywek Ligi Konferencji Europy. Pełnił tam pierwszoplanową rolę, grając od pierwszych minut w pięciu z dziesięciu spotkań, gdzie odnotował trzy gole i trzy asysty. Nigeryjczyk poznał zespół Nielsa Frederiksena od podszewki, opuszczając zaledwie osiem z 42 spotkań w trakcie całego sezonu. Na boiskach w Polsce i Europie spędził w sumie ponad 2 tysiące minut. Niels Frederiksen nie przewiduje jednak sytuacji, w której Taofeek Ismaheel mógłby szczególnie zaszkodzić zespołowi Lecha poprzez ujawnienie cennych informacji trenerowi Gasparikowi. 

reklama

- Nie sądzę, że informacje przekazane przez Taofeeka Ismaheela cokolwiek znaczyłyby dla Górnika Zabrze. Jego zespół zna nas bardzo dobrze, graliśmy przeciwko sobie trzy razy w poprzednim sezonie, więc nie sądzę, by zrobił to dużą różnicę. Szczególnie, że mieli okazję oglądać nas w wielu innych spotkaniach - mówił duński trener.

Pytanie o Ismaheela i wpływ jego doświadczenia w Lechu Poznań nawiązuje do pewnych wątpliwości, co do zagrożenia płynącego ze strony Markusa Uglebjerga oraz Rasmusa Carstensena, z którymi Lech Poznań wkrótce zmierzy się w drodze do eliminacji do Ligi Mistrzów. Obaj panowie również bardzo dobrze znają sytuację panującą w ekipie mistrzów Polski, a duńskie media wieszczyły w ostatnim czasie, że to będzie tajna broń Aarhus w nadchodzącym dwumeczu. Sam szkoleniowiec Duńczyków wprost deklarował w wywiadach, że zamierza maksymalnie wykorzystać wiedzę zebraną od wspominanych panów.

- Sytuacja w przypadku Aarhus będzie inna. Normalnie, w przypadku duńskich rywali, nie wiedzą oni o nas zbyt wiele. Nie wiedzą o nas ekstremalnie dużo nawet po analizach naszych spotkań. Zdecydowanie nie mieliby tak dużej wiedzy o nas jak w przypadku posiadania w swoich szeregach naszego byłego gracza i asystenta. To będzie prawdopodobnie robić dużą różnicę. To jednak wiąże się z tym, że jeśli wiesz dużo o swoim przeciwniku, możesz mieć tendencję do tego, by dopasować cały swój styl gry pod wiedzę, którą posiadasz. Możesz przeładować swój zespół informacjami. Markus prawdopodobnie byłby w stanie zrobić 20-minutową prezentację na temat każdego zawodnika, ale jako piłkarz Aarhus nie jesteś w stanie tego użyć w całości. To wciąż będą dwie drużyny grające na boisku i każda z nich może zdecydować o wyniku spotkania - dzielił się spostrzeżeniami Duńczyk.

Oba kluby stawiają rozstrzygnięcie Superpucharu Polski na ostrzu noża

Wątek Aarhus w przypadku meczu z Górnikiem Zabrze jest niebagatelny, bowiem uwaga wszystkich kibiców Lecha Poznań w dużej mierze będzie z pewnością skoncentrowana na wyniku dwumeczu, który zdecyduje o przejściu danej drużyny do dalszej fazy kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Z tego względu trener Niels Frederiksen był pytany dziś po południu o to, czy Superpuchar Polski to dla niego w istocie coś wyjątkowego czy raczej jedynie próba generalna przed rywalizacją z Duńczykami, która pozostaje absolutnym priorytetem.

- Dla nas to oczywiście istotny mecz - w końcu zagramy przecież o trofeum. W zeszłym sezonie nie udało nam się go wygrać, więc tym bardziej chcielibyśmy to zrobić jutro. Oczywiście wciąż traktujemy Superpuchar jako w gruncie rzeczy okazję do przygotowań. Wciąż mamy kilku graczy, których potrzebujemy lepiej zintegrować z drużyną. Naturalnie patrzymy także na nasz mecz w następnym tygodniu, ale jutrzejsze starcie traktujemy jako najważniejsze i zrobimy wszystko, by je wygrać. Chcemy zdobyć to trofeum - podkreślił Niels Frederiksen. 

Jutrzejszy mecz z pewnością pokaże Nielsowi Frederiksenowi, w jakim miejscu znajduje się obecnie jego drużyna po dwutygodniowych przygotowaniach we Wronkach. Trener zaznacza przy tym, że nie jest pewny tego, czy drużyna zaprezentuje z miejsca najwyższy poziom, ale jak najbardziej chce tego dokonać. Górnik Zabrze nie zamierza ustawić Lechowi Poznań nisko poprzeczki i również postrzega kwestię Superpucharu jako tę priorytetową. 

- To jest absolutnie mecz o trofeum. Historycznie Górnik ma na swoim koncie tylko jeden Superpuchar, więc wychodzimy na boisko, by o niego walczyć. Z pewnością nie jest to sparing. To dla nas obecnie najważniejsze spotkanie i nie chcę, aby ktokolwiek w szatni rozmawiał teraz o Fenerbahce czy wybiegał myślami w przyszłość. Na to przyjdzie czas później. Wszyscy musimy być w stu procentach przygotowani i skoncentrowani wyłącznie na meczu z Lechem Poznań - przestrzegał trener Michal Gasparik w rozmowie dla portalu "Roosvelta81.pl".

Pierwszy gwizdek przy Bułgarskiej zabrzmi już o 19:00, a transmisja z tego starcia będzie możliwa do obejrzenia w TVP Sport - zarówno w telewizji jak i online. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo