Wschodząca gwiazda Warty wcześniej udała się na odpoczynek
W ostatnich spotkaniach niespodziewanie poza grą znalazł się Kacper Szymanek. Młody piłkarz Warty Poznań od kilku meczów przestał odgrywać pierwszoplanową rolę w drużynie trenera Macieja Tokarczyka. W starciach z Podhalem Nowy Targ i Resovią Rzeszów wszedł na ostatnie pół godziny w meczu, ale przeciwko drugiej z wymienionych ekip zdołał odnotować gola. Jego trafienie pozwoliło podnieść prowadzenie na 2:0.Po tamtych meczach nastąpił jednak moment przestoju. Trener Tokarczyk nie wystawił swojego zawodnika na boisko w prestiżowym meczu z Unią Skierniewice, który Zieloni ostatecznie przegrali 0:2. Kacper Szymanek usiadł wtedy na ławce rezerwowych, a w ostatnim meczu tego roku przeciwko Chojniczance Chojnice nawet nie znalazł się w kadrze meczowej. Zamiast tego oglądał spotkanie z trybun.
Szkoleniowiec Warty Poznań poinformował o sytuacji zawodnika po sobotnim starciu przy Drodze Dębińskiej. Wypożyczony gracz Motoru Lublin nie mógł wystąpić w rywalizacji z Chojniczanką z powodu kontuzji, ale jak przekonywał Maciej Tokarczyk nie jest ona poważna i od stycznia piłkarz powinien być normalnie dostępny.
To ważna informacja, bowiem 20-latek dotychczas odgrywał ważną rolę w taktycznej układance trenera Tokarczyka. Piłkarz ma na swoim koncie już cztery gole i asystę w 13 meczach Betclic 2. ligi. To jego rewelacyjne trafienie przesądziło o zwycięstwie z Hutnikiem Kraków, a także z rezerwami Śląska Wrocław. Nic dziwnego, że trener mówił swego czasu, że transfer Szymanka miał ważny wpływ na to, jaką Wartę oglądamy teraz. Więcej szczegółów o jego pobycie w Warcie podaliśmy w wywiadzie z zawodnikiem TUTAJ.
Maciej Tokarczyk informuje o wstępnych planach zimowych przygotowań
Warta Poznań na koniec 2025 roku zajęła pozycję wicelidera rozgrywek Betclic 2. ligi, znajdując się tuż za plecami rewelacyjnego beniaminka - Unii Skierniewice. Podopieczni trenera Tokarczyka, zgodnie z jego wcześniejszymi zapowiedziami, mają się teraz skupić głównie na regeneracji i przekierowaniu myśli w inną stronę niż walka o awans na zaplecze Ekstraklasy.Choć zespół Zielonych udaje się teraz na odpoczynek, władze klubu już muszą myśleć nad zapewnieniem opiekunowi drużyny kolejnych wzmocnień. Maciej Tokarczyk otwarcie mówi o potrzebie ściągnięcia do klubu kolejnych środkowych obrońców. To kwestia priorytetowa dla szkoleniowca Warty Poznań, ale jak sam twierdzi jest też otwarty na transfery graczy ofensywnych.
- Przy naszym sposobie pressingu i grania, przyjście kolejnych ofensywnych zawodników da nam kolejny wachlarz możliwości. Pomoże to nam również w zarządzaniu meczem. Środek obrony jest jednak priorytetem - podkreślał Maciej Tokarczyk po meczu z Chojniczanką.
Komentarze (0)