Defensywa Warty musi zatrzymać superstrzelca. Jest jeden problem
Chojniczanka Chojnice zajmuje obecnie ósme miejsce w Betclic 2. lidze tuż za strefą barażową o awans. Sobotnia rywalizacja z tym zespołem będzie kolejnym trudnym testem dla defensorów Zielonych. Wielu z nich jest zagrożonych pauzą w kolejnym spotkaniu z powodu żółtych kartek i będą musieli w odpowiedni sposób zarządzać swoimi poczynaniami.Nasuwa się pytanie, czy w związku z tą sytuacją trener Maciej Tokarczyk nie zdecyduje się na bardziej pragmatyczną grę, aby nie zmuszać obrońców do ryzykownych zagrań. Ten jednak nie zamierza jednak rezygnować z dotychczasowego, ofensywnego i agresywnego stylu gry. Jak twierdzi, jakość zawodników, których posiada pozwala mu na kontynuowanie swojego odważnego planu.
- Zdecydowanie nie kalkulujemy i gramy swoje. Mamy na tyle jakościową kadrę, że jesteśmy w stanie sobie poradzić z tym problemem. To też zostało pokazane na tle poprzednich spotkań, gdzie mieliśmy absencje z różnych powodów: czy to z powodu kartek czy też kontuzji. Doskonale sobie z tym radziliśmy w tych warunkach i uważam, że najgorsze, co możemy zrobić w tej końcówce roku to kalkulować - informował szkoleniowiec Warty Poznań.
Chojniczanka w teorii nie należy do najtrudniejszych rywali z jakimi musi się zmierzyć ekipa Zielonych. Jej wyniki w ostatnim czasie robią mimo wszystko pozytywne wrażenie. Po przerwie reprezentacyjnej wygrała dwa mecze zachowując dwa czyste konta, a jedno z nich zakończyło się wynikiem aż 5:0 na korzyść zespołu z Chojnic.
Od października wygrali w sumie pięć z ośmiu spotkań. Dwukrotnie musieli uznać wyższość rywali ze Skierniewic i Grudziąca, ale niewiele im ustępowali na boisku na co wskazują porażki tylko 1:2 z czołowymi ekipami Betclic 2. ligi. Obrońcy Warty Poznań będą musieli szczególnie uważać na Valerijsa Sabalę - trzeciego, najlepszego strzelca rozgrywek z 10 golami na koncie.
- Na pewno Chojniczanka to zespół, który ma jakościowych zawodników. Jednym z liderów jest Sabala. Jesteśmy jednak świadomi tego, że nie tylko on pracuje na te bramki, lecz cały zespół. To właśnie jest ich siłą, ale mamy swój plan, jak ich powstrzymać i jestem przekonany, że będziemy w stanie rozegrać dobry mecz i wygrać - przekonywał szkoleniowiec Warty Poznań.
Czy warunki atmosferyczne powstrzymają Wartę przed zwycięstwem?
Przed sobotnim meczem szkoleniowiec zwracał uwagę na to, że ważną rolę w osiągnięciu dobrego rezulatatu z Chojniczanką będzie właściwe przygotowanie do wymagających warunków pogodowych. Zawodnicy będą musieli się szybko zaadaptować do sytuacji i możliwie jak najskuteczniej wdrożyć plan w życie nawet mimo problemów ze śnigiem czy samą temperaturą.
- Widzimy jaka jest aura i bardzo ważna będzie adaptacja do tego, co nas spotka na boisku. Ważne będzie szybkie reagowanie na te warunki i dopasowanie się pod nie. Najważniejsze jednak będzie to, żebyśmy nie zgubili naszego DNA i tożsamości. Musimy realizować założenia, o których sobie mówimy i które nas doprowadziły do momentu, w którym jesteśmy teraz - przekonywał szkoleniowiec Warty Poznań.
Po meczu z Chojniczanką członkowie zespołu Warty wreszcie będą mieli trochę odpoczynku od gry. Priorytetem w grudniu będzie naładowanie baterii przed kolejną rundą, która zdaniem trenera Macieja Tokarczyka będzie najistotniejsza i w związku z tym jeszcze trudniejsza. Opiekun drużyny podkreślał istotę styczniowego okresu przygotowawczego, ale też mówił o potrzebie odcięcia się od ciągłych myśli o ligowej rywalizacji.
- Oczywiście miło jest patrzeć w tabelę i widzieć Wartę na górze, ale tak jak cały czas powtarzam to jest dopiero połowa sezonu. Najistotniejsze jest to, co przed nami. Ważne jest to, żebyśmy znaleźli balans i na jakiś czas wyłączyli się od tego. Spędzili czas z rodzinami i pokierowali myśli w trochę innymi kierunku, by wrócić w styczniu z odpowiednio naładowanymi bateriami - podkreślał Maciej Tokarczyk.
Trener Warty Poznań podzielił się najlepszymi wspomnieniami z pierwszej rundy
W związku z tym, że mecz z Chojniczanką będzie ostatnim dla Warty w tym roku, Maciej Tokarczyk został zapytany przy okazji przed meczem o swoje najlepsze wspomnienia z Warty Poznań. Szkoleniowiec miał problem z wyróżnieniem konkretnych wydarzeń, ale ostatecznie podzielił się swoimi odczuciami odnośnie kilku spotkań, które zapadły mu najbardziej w pamięć.
- Jako pierwsze na myśl przychodzi mi pierwsze zwycięstwo na naszym stadionie. Były to bardzo przyjemne emocje i był to moment wyczekany przez zespół. Zaliczyłbym do tego grona także mecz z Podbeskidziem, w którymi byliśmy zdecydowanie lepsi niż rywal. Wynik natomiast był na styku pomimo wielu wykreowanych sytuacji. Wyjątkowym momentem była nasza bramka na 3:2 jak i sam sposób, w jaki ją zdobyliśmy. Wiele było takich chwil, które będę wspominał z dużym sentymentem - mówił Maciej Tokarczyk przed ostatnim meczu w roku 2025.
Początek rywalizacji z Chojniczanką Chojnice już w sobotę 29 listopada o godzinie 12:00. Mecz ten nie będzie transmitowany.
Komentarze (0)