reklama

Rodacy chcą trenera Lecha Poznań w reprezentacji? Dziennikarz odpowiada

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rodacy chcą trenera Lecha Poznań w reprezentacji? Dziennikarz odpowiada - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Trener Lecha Poznań to dobry wybór do reprezentacji? Pytaliśmy o to dziennikarza.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaRywalizacja z Aarhus GF to dobry moment, by spotkać duńskich dziennikarzy i porozmawiać z nimi na temat nastrojów panujących w ich kraju przed spotkaniem z Lechem Poznań. Jeden z ich przedstawicieli postanowił odpowiedzieć na część naszych pytań między innymi dotyczących atmosfery w kraju przed rywalizacją przy Bułgarskiej, ale też jak postrzega się w nim postać Nielsa Frederiksena w kontekście potencjalnego objęcia reprezentacji Danii.
reklama

Aarhus powtórzy historię Leicester?"To dobry początek"

Nie ma co ukrywać, że w teorii szanse Aarhus GF na awans do III rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów są praktycznie iluzoryczne. Drużyna Jakoba Poulsena wejdzie w dzisiejszy mecz przegrywając 1:4, a na dodatek do Poznania przyjechała bez swoich czołowych postaci: Gifta Linksa, Kevina Yakoba, Markusa Solbakkena, Tobiasa Mølgaarda, a także Jespera Hansena. Skrajnie przetrzebiony zespół mistrza Danii ma jednak pełne wsparcie swoich kibiców przy Bułgarskiej, którzy sprowadzili do Polski wyjątkowo dużą delegację.

reklama
Rozwiń

Aarhus w XXI wieku to oczywiście nie jest zespół tak markowy jak FC Kopenhaga, FC Midtjylland czy nawet Brondby. Dość powiedzieć, że wygrało teraz mistrzostwo po 40 latach przerwy. Obecność tej ekipy w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów to bardzo duża niespodzianka i zapytaliśmy dziennikarza "Bold.dk" - Daniela Najsena Fallaha - o to, jakie nastawienie towarzyszy Duńczykom przed rywalizacją z Kolejorzem? Czy jest to mecz, którym żyje cały kraj, czy raczej jego wyjątkowość dotyczy tylko społeczności wokół Aarhus?

- Pierwszy mecz zdecydowanie nie potoczył się tak jakby tego oczekiwali fani Aarhus. Czerwona kartka wszystko zrujnowała. Niezmiennie, to dla nas wielki mecz i unikatowa okazja dla Aarhus, żeby dokonać piłkarskiego cudu i odwrócić przebieg rywalizacji. Sądzę jednak, że piłkarze będą musieli na drodze do tego celu dać z siebie absolutnie wszystko. Liga Mistrzów byłaby marzeniem, ale nie jest zbyt realistyczna. Celujemy przede wszystkim w pozostanie w europejskich pucharach, zrobimy pewnie wszystko aby pozostać chociaż w Lidze Europy, bo to wciąż daje nam mnóstwo pieniędzy i prestiżu. To jest coś na co nas piłkarsko stać. Mając dobry dzień pewnie bylibyśmy w stanie pokonać Lecha, bowiem w Danii widzieliśmy przecież bardzo wyrównany mecz. Byliście nieco lepsi, a wynik 4:1 to zdecydowanie za duża przepaść - mówił w rozmowie z nami Daniel Najsen Fallah. 

reklama

Zdaniem dziennikarza, kibice w Danii podchodzą mimo wszystko do tej rywalizacji z dużą dozą wyrozumiałości dla piłkarzy Aarhus. Każdy dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że tegoroczny mistrz kraju odbiega doświadczeniem w Europie chociażby od FC Kopenhagi. Wynik rywalizacji z Lechem nie jest aż tak ważny jak samo pozostanie w Europie. Daniel Najsen Fallah wyraźnie podkreślił, że Liga Mistrzów to dość odległe marzenie, a kibice są gotowi zadowolić się także Ligą Europy. Liga Konferencji albo całkowite wypadnięcie z pucharów będzie odbierane jako rozczarowanie.

Rozwiń

Obecność Aarhus GF w europejskich pucharach jest o tyle ciekawą sprawą, że postanowiliśmy także zapytać o przyszłość tego projektu. Czy zdobyty tytuł to tylko odstępstwo od reguły, a aktualnych rywali Lecha spotka w efekcie to, co Leicester City po 2016 roku? Duńczyk twierdzi, że wiele wskazuje na to, że do takiej sytuacji nie dojdzie choć równocześnie daje do zrozumienia, że nie należy się spodziewać po AGF aspiracji godnych hegemona. Ambicje włodarzy klubu są inne i niewykluczone, że lepiej poznał je już także sam Piotr Rutkowski, o czym dokładnie pisaliśmy TUTAJ. 

reklama

- Nie sądzę, że nasz poprzedni sezon zrobił aż takie wrażenia jak ten w wykonaniu Leicester. Aarhus to drugie największe miasto w Danii, a wkrótce będzie miało także nowy, duży stadion. To dobry początek do tworzenia czegoś większego, ale AGF raczej nie będzie contenderem do kolejnych mistrzostw kraju. Bardziej będzie celować w miejsca 2-4 w nadchodzących sezonach. Nie będą nawet faworytem do wygrania tytułu w tym roku ze względu na to, że stracili kilku ważnych zawodników po mistrzostwie. Zobaczymy, co się wydarzy w przyszłości - stwierdził dziennikarz "Bold.dk" w rozmowie z nami.

Sukces Nielsa Frederiksena przybliży go do reprezentacji? "Na pewno będzie dobrym wyborem"

Korzystając z tego, że mieliśmy okazję rozmawiać z duńskim dziennikarzem, niesposób było pominąć kwestię związaną z samym postrzeganiem pracy Nielsa Frederiksena w Danii. Jeszcze niedawno, według doniesień medialnych, sondowano jego kandydaturę na stanowisko selekcjonera reprezentacji, co wiązałoby się z ogromnym prestiżem. Trener ostatecznie pozostał w Poznaniu, a to, co wydarzyło się już później było już wszystkim dobrze znane: obrona tytułu, przedłużenie kontraktu i walka o Ligę Mistrzów.

reklama

Mimo to, postanowiliśmy zapytać Daniela Najsena Fallaha o to, jak w kraju postrzegana jest obecnie praca trenera Lecha Poznań i czy Duńczycy są gorącymi zwolennikami pomysłu zatrudnienia Frederiksena  jako selekcjonera.

- W przyszłości na pewno będzie dobrym wyborem na stanowisko selekcjonera pierwszej reprezentacji. Udowodnił swoją wartość w wielu klubach: wygrał ligę w Danii i wygrał ligę w Polsce. To bardzo dobry trener, który dobrze zna system funkcjonowania w duńskim futbolu tak samo jak w federacji. Na razie sytuacja w kadrze jest stabilna - mamy nowego selekcjonera, który spróbuje zakwalifikować się na mistrzostwa Europy - ale w przyszłości... czemu Niels Frederiksen miałby nie spróbować? To bardzo dobry, markowy trener, którego bardzo szanuje się w Danii - informował wysłannik "Bold.dk".

Fallah nie jest zdania, że w Danii następuje pewien trend pchania Frederiksena na stanowisko selekcjonera wraz z jego sukcesami. Od dwóch lat za sterami stoi Brian Riemer, a zdaniem dziennikarza tuż za nim, ewentualnym kandydatem do objęcia kadry Danii jest Thomas Frank z racji na jego doświadczenie w Premier League. Jednak jak przekonuje Fallah, Niels Frederiksen znajduje się tuż za nimi.

Bycie selekcjonerem Danii, mimo całego prestiżu związanego z tym stanowiskiem, nie jest jednak łatwym zadaniem. Od pamiętnego Euro 2020, gdzie Anglia rzutem na taśmę w niesamowicie kontrowersyjnych okolicznościach odebrała Duńczykom szanse na finał, drużyna ze Skandynawii zaliczyła potężny zjazd formy. Obecnie zdecydowanie nie nawiązuje już swoją dyspozycją do dawnych lat świetności i zapytaliśmy, jakie są tego powody?

- To obecnie duże i trudne pytanie. Każdy oczekiwał, że Dania dostanie się na ostatnie mistrzostwa świata, które były swoją drogą największe w historii. Mieliśmy łatwą grupę w eliminacjach, wszystko szło zgodnie z planem, selekcjoner nawet przedłużył kontrakt, a koniec końców zakończyliśmy to wszystko fatalnie. Mieliśmy wielu jakościowych graczy, ale trener nie znalazł właściwych elementów, żeby dokończyć swoje taktyczne puzzle. Drużyna Danii znajduje się w bardzo trudnej sytuacji - wiedzą, że stać ich na więcej niż to, co pokazali i marzą o tym, by osiągnąć wynik zbliżony do tego na Euro, o którym mówiłeś. Trzeba jednak przyznać, że wtedy towarzyszyło nam też wiele magicznych momentów jak problemy z sercem Eriksena, które wtedy niesamowicie wzmocniły jedność tej drużyny - wspominał Daniela Najsena Fallaha

Zdaniem dziennikarza, problem Duńczyków leży w tym, by znaleźć trenera, który maksymalnie wykorzysta potencjał, który ma w kadrze. Niels Frederiksen w teorii pasowałby jak ulał, biorąc pod uwagę jego mistrzowskie umiejętności w zarządzaniu ludźmi. Jeśli jednak wierzyć Fallahowi, niewiele wskazuje na to, by trener Lecha miał wkrótce dołączyć do kadry Danii. Z pewnością jednak miałby duże szanse poukładać zespół, który na ten moment cierpi w obronie i potrzebuje znaleźć sposób na częstsze zdobywanie goli. 

Kibice Lecha Poznań mogą zatem spać spokojnie, bowiem trener zdaje się być daleki od powrotu w rodzinne strony. Sam zresztą podczas przedłużenia kontraktu mówił, że nie po to podpisuje umowę, by za chwilę rozstać sę z drużyną mistrza Polski. Z Kolejorzem chce podbić Ekstraklasę, a także dojść do sukcesów w europejskich pucharach. Już dziś o 19:00 będzie mieć szansę na postawienie dużego kroku w stronę Ligi Mistrzów, pokonując Aarhus GF. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo