reklama

Anna Walas z Poznań Hussars Ladies: "Lacrosse na igrzyskach? Jestem podekscytowana"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: sportowy-poznan/Elżbieta Skowron

Anna Walas z Poznań Hussars Ladies: "Lacrosse na igrzyskach? Jestem podekscytowana" - Zdjęcie główne

Poznań Hussars Ladies to od lat najlepsza kobieca drużyna lacrosse w Polsce | foto sportowy-poznan/Elżbieta Skowron

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Lacrosse Poznań Hussars Ladies to obecnie najlepsza drużyna lacrosse w Polsce. Od 2017 roku zdobywa tytuły mistrza kraju, ma w swoich szeregach wiele reprezentantek Polski (na najbliższe zgrupowanie zostało powołanych 14 zawodniczek), ale także Annę Walas, która nie tylko jest czołową zawodniczką rozgrywek, ale od lat promuje tę dyscyplinę sportu będąc wiceprezesem Polskiej Fundacji Lacrosse. "To piękny dzień dla nas, jestem podekscytowana" - mówi o decyzji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, który ogłosił, że lacrosse będzie w programie igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku. Obok lacrosse włączono także: krykiet, basebal/softball, squash, futbol flagowy, a wioślarską wagę lekką zastąpiono sprintami w wioślarstwie morskim.
reklama

Beata Oryl-Stroińska: To o czym mówiło się już od pewnego czasu, stało się faktem. Lacrosse będzie dyscypliną olimpijską. Jak zareagowałaś?

Anna Walas, Poznań Hussars Ladies: Oczywiście czekam jeszcze na zatwierdzenie tej decyzji, co ma nastąpić podczas sesji MKOl w Bombaju, ale wszystko wskazuje na to, że nasze marzenie się spłeni. Jestem bardzo tym podekscytowana i już mam w głowie mnóstwo pomysłów na działania promocyjne, bo to jest dla nas przełomowy moment. Szansa na rozwój nie tylko naszego sportu, ale też zawodników i zawodniczek.

Ile jest ich w Polsce? Ile jest klubów zrzeszonych w Polskim Związku Lacrosse?

W Polsce mamy obecnie aktywnych pięć drużyn kobiecych i sześć męskich. Oczywiście są też zawodnicy nie grający w klubach, ale nie ma nas zbyt dużo. Są mocne ośrodki we Wrocławiu, Katowicach i Krakowie, no i dwa w Wielkopolsce, we Wrześni i w Poznaniu. W samej Wrześni jest kilkaset dziewczynek, bo są tam klasy o profilu lacrosse. 

To jednak Poznań Hussars Ladies od lat dominuje w Polsce, chociaż nie macie nawet swojego boiska.

To prawda, od 2017 roku w walce o mistrzostwo Polski jesteśmy niepokonane. Na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski powołanych zostało aż 14 naszych zawodniczek. Dzieje się tak, chociaż działamy amatorsko. Pełnimy jednocześnie funkcje trenerów, prezesów, rzeczników prasowych. Na szczęście z Miasta dostałyśmy wsparcie finansowe w wysokości 20 tysięcy złotych, z czego pięć tysięcy na organizację turnieju w ramach mistrzostw Polski. Możemy więc wynająć boisko na treningi, ale na nowe stroje, czy wyjazdy już nam nie starcza. Dokładamy trochę ze składek i to wszystko.

To może zainteresowanie tym sportem teraz pomoże? Spodziewasz się bumu na lacrosse po włączeniu do programu igrzysk?

Na to bardzo liczę. To na pewno pomoże w rozwoju dyscypliny. To przecież wiąże się z innym budżetem dla polskiego lacrosse, bo będziemy traktowani jako dyscyplina olimpijska. W dotacjach ministerialnych trafimy więc do innego "koszyka". I to jest wspaniałe, bo tylko wtedy możemy inwestować w kluby, w reprezentacje narodowe, w wyjazdy na turnieje, czyli w to, czego teraz tak bardzo w Polsce brakuje. 

Będziecie chciały się spotkać z prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego, by porozmawiać o możliwych działaniach i wsparciu?

Oczywiście. Bardzo bym chciała, by środowisko lacrosse miało teraz wspólny cel. Podczas takiego spotkania moglibyśmy dowiedzieć się co realnie nam przynosi taka decyzja. Promocja to jest jedno, ale rozwój sportowy jest jeszcze ważniejszy. 

A jak polski kobiecy lacrosse wypada na tle europejskich przeciwników?

Przykre jest to, że my nigdy, jako seniorki nie brałyśmy udziału w mistrzostwach Europy. One się odbywają od niedawna, ale na udział w nich nie było nas stać. Teraz dopiero będzie okazja. Obecnie reprezentacja Polski kobiet przygotowuje się właśnie do mistrzostw Europy, które odbędą się w Portugalii. Jeśli decyzja MKOl-u zostanie potwierdzona, to być może będą to pierwsze zawody, które będą się liczyły do rankingu olimpijskiego. Na pewno i tak będą turnieje kwalifikacyjne do igrzysk, ale ranking też może mieć znaczenie. Zatem jest pełna mobilizacja. 

Ale reprezentacja Polski mierzyła się kiedyś z międzynarodowymi rywalami? 

Grałyśmy kilka razy w międzynarodowych turniejach. Wypadałyśmy w nich obiecująco, ale oczywiste jest, że my takich meczów potrzebujemy więcej. To, co możemy robić na treningach, to robimy, ale u nas czasami bywało tak, że na taki zagraniczny turniej jechały te dziewczyny, które miały na taki wyjazd pieniądze, a niekoniecznie te, które były najlepsze. Teraz to się trochę zmieniło. Do kadry zostały powołane najlepsze dziewczyny, nawiązaliśmy współpracę z federacją niemiecką, z którą będziemy sparować. Będą też dwa turnieje międzynarodowe, jako sprawdzian przed mistrzostwami Europy. 

A kiedy Poznań Husarrs Ladies będzie można zobaczyć na żywo w Poznaniu?

Dopiero na wiosnę, ponieważ teraz kończymy sezon. Ostatni turniej odbędzie się w ostatni weekend października we Wrocławiu. Bronimy tam mistrzowskiego tytułu. Mamy komplet zwycięstw, więc jesteśmy faworytkami.     

 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama