reklama

Dwa medale zawodniczek OŚ AZS pierwszego dnia Halowych Mistrzostw Polski

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Wojciech Nowakowski/Sportowy Poznań

Dwa medale zawodniczek OŚ AZS pierwszego dnia Halowych Mistrzostw Polski - Zdjęcie główne

Martyna Galant obroniła tytuł halowej mistrzyni Polski na 1500 m. W niedzielę czeka ją starcie z siostrami Konieczek na dwukrotnie dłuższym dystansie. | foto Wojciech Nowakowski/Sportowy Poznań

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Lekka atletyka Złoty i srebrny medal wywalczyły pierwszego dnia Halowych Mistrzostw Polski lekkoatletyki OŚ AZS Poznań. Tytuł mistrzowski na 1500 m obroniła Martyna Galant, zaś wicemistrzynią kraju została wieloboistka Sophia Mulder, która wyjedzie z Torunia z dwoma krążkami.
reklama

Główną rywalką Galant na 1500 m była Weronika Lizakowska. Na 600 m do mety to właśnie one objęły prowadzenie, jednak decydująca o złocie walka rozegrała się na ostatnim okrążeniu. Wychodząc na przedostatnią prostą Galant przyspieszyła, jednak wyprzedzanie zakończyła dopiero na wejściu w ostatni łuk, przycinając lekko do wewnętrznej i wdając się w lekką przepychankę z rywalką, z której jednak wyszła zwycięsko. Ostatecznie po niezbyt mocnym początku biegu Galant uzyskała czas 4:24,36, o 0,2 s wyprzedzając Lizakowską.

Cieszę się, że wygrałam, jednak jestem zła na siebie, że popełniła tyle błędów, o których jeszcze dzisiaj rozmawiałam z trenerem. Znowu dałam się zamknąć, niepotrzebnie biegłam po trzecim torze, ale czekałam na jakiś zdecydowany ruch przeciwniczek. A że Weronika szła bardzo mocno, zwlekałam z tym, żeby wyjść do ostatniej prostej, bo taki scenariusz też omawialiśmy z trenerem. Jest mi przykro, że trochę wbiegłam Weronice, ale ja tak mam, że jak się jest mocno skupionym, to nie wszystko dobrze czuję i wyszło tak, że ściełam, za co przepraszam i będę pracować nad moim stylem biegania

- powiedziała po biegu zawodniczka OŚ AZS Poznań. Jak podkreśliła, decyzję o wyjeździe na Halowe Mistrzostwa Świata w Glasgow podejmie dopiero w ten weekend. Pod uwagę bierze bowiem wczesny początek sezonu letniego - Mistrzostwa Europy w Rzymie na początku czerwca i docelowo sierpniowy start na igrzyskach w Paryżu. Za wyjazdem do Szkocji przemawia jednak możliwość walki właśnie o minimum olimpijskie.

Na piątym miejscu rywalizację ukończyła Paulina Stempniak z Energetyka Poznań - czas 4:30,88 dał jej jednak srebro w kategorii U23, w której przegrała jedynie z Martyną Krawczyńską.

Poznański akcent miała też rywalizacja wieloboistek. Dwa tygodnie temu podczas zawodów w Apeldoorn Sophia Mulder zdobyła srebrny medal mistrzostw Holandii i pobiła rekord życiowy w czterech konkurencjach (oprócz skoku wzwyż). W Toruniu podjęła walkę o kolejny krążek seniorski, ale także w kategorii młodzieżowej. Ostatecznie przegrała z Pauliną Ligarską, będąc jednak najlepszą w rywalizacji zawodniczek poniżej 23 lat.

Moja mama jest Polką, a tata Holendrem. Tam się urodziłam i normalnie tam startuję, ale jak kalendarz startów się dobrze układa, to startuję też w Polsce. Moja mama jak była młodsza byłą wieloboistką AZS AWF Poznań, ma tam jeszcze znajomych i dlatego ja też jestem w AZS-ie. Reprezentuję Holandię i musiałabym trzy lata nie startować dla kraju, to mogłabym zmienić barwy na polskie

- opowiada córka Magdaleny Rauk, która w tym sezonie letnim nie przewiduje startów na imprezach mistrzowskich.

Na halowe mistrzostwa świata w Glasgow się nie zakwalifikowałam. W tym sezonie letnim są Mistrzostwa Europy w Rzymie i igrzyska w Paryżu, ale są trzy dobre Holenderki przede mną. Może dostanę się do kadry na mistrzostwa Europy, ale raczej będę skupiała się na mistrzostwach Polski i Holandii w wielobojach. Zawody młodzieżowe w kategorii U23 są co dwa lata, więc w tym roku nie będę miała tej szansy.

Mulder rozpoczęła występ w Toruniu od wyniku 8,66 s na 60 m przez płotki - 0,12 s wolniej niż w Apeldoorn. W kolejnych konkurencjach jednak uzyskiwała lepsze wyniki - w tym również w skoku wzwyż, w którym okazała się najlepsza, pomimo problemów na wysokościach powyżej rekordu życiowego. Do wysokości 1,74 m podchodziła tak naprawdę cztery razy - w pierwszej próbie zatrzymała się podczas rozbiegu i rozpoczęła go od nowa, podchodząc jednak z respektem do poprzeczki. Tę wysokość zaliczyła dopiero w trzeciej próbie, najpewniejszej, a następnie w trzeciej próbie skoczyła jako jedyna w konkursie 1,77 m, sama będąc wyraźnie zaskoczoną i po konsultacji z trenerkami postanowiła odpuścić kolejne wysokości. Wyniki 12,34 m w pchnięciu kulą, 5,84 m w skoku w dal i 2:10,47 na 800 m dały jej w sumie 4366 pkt. - o 72 mniej niż zwyciężczyni zawodów, Paulina Ligarska.

W porannej sesji odbyły się też m.in. eliminacje biegów na 400 m i 800 m. Do finału na dystansie dwóch okrążeń hali awansowali dwaj zawodnicy OŚ AZS Poznań, Jan Wawrzkowicz (47,32 s - rekord życiowy) i Daniel Sołtysiak (47,40 s), natomiast na dwukrotnie dłuższym Jakub Chmielarz (1:49,81 - drugi czas eliminacji). Oprócz nich w niedzielę wystartują też m.in. Martyna Galant i siostry Konieczek na 3000 m czy tyczkarze Olimpii - w tej rywalizacji trener Przemysław Czerniak stanie w szranki ze swoimi podopiecznymi, Pawłem Pośpiechem i Piotrem Wołoszynem.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama